REKLAMA

"Córka leśniczego", premier: Nie wiem, jaka była treść koperty. Będzie to wyjaśniane

  • Autor: PAP/AT
  • 19 czerwca 2017 10:46
"Córka leśniczego", premier: Nie wiem, jaka była treść koperty. Będzie to wyjaśniane "Córka leśniczego" to wypadek przy pracy - powiedziała premier (Beata Szydło, fot.premier.gov.pl/P.Tracz)

Sprawa "córki leśniczego" to wypadek przy pracy, który w ogóle nie powinien się zdarzyć - powiedziała premier Beata Szydło.

• "Córka leśniczego" to wypadek przy pracy, który nie powinien się zdarzyć - powiedziała premier.

• Nie wiem, jaka była treść tej koperty i jakie to były dokumenty - dodała.

• Zaznaczyła, że sprawa będzie wyjaśniana.

Przed wtorkowym (20 czerwca) posiedzeniem rządu operator Polsatu zarejestrował, jak minister środowiska Jan Szyszko podszedł do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i wręczył mu kopertę. "To jest taka... córka leśniczego - powiedział Szyszko. - A to jest kamera Polsatu" - odparł Mariusz Błaszczak, machając w stronę obiektywu" - opisał zdarzenie portal PolsatNews.

"Tak, że tutaj, mówię, niech Pan to przeczyta, dobrze? - dodał na odchodne szef resortu środowiska. - Dobrze - zapewnił Błaszczak" - przytacza portal dalszą wymianę zdań przed posiedzeniem rządu.

Tego samego dnia, w czterech tweetach MSWiA napisało, że minister zwrócił korespondencję otrzymaną od Szyszki i poinformował go, że nie zwykł zapoznawać się z korespondencją przekazywaną z pominięciem drogi służbowej.

Resort zaznaczył, że jeżeli sprawa, którą we wtorek w ten sposób przekazywał minister środowiska leży w kompetencjach szefa MSWiA, to chętnie się z nią zapozna, gdy zostanie mu ona przekazana formalną drogą służbową.

Premier pytana w poniedziałek (19 czerwca) w wywiadzie dla telewizji internetowej wPolsce.pl. o krytykę opozycji m.in. tego zdarzenia oraz przejścia byłej szefowej Kancelarii Prezydenta Małgorzaty Sadurskiej do zarządu PZU odpowiedziała, że śledzi te wydarzenia. Dopytywana czy sprawa "córki leśniczego" zostanie wyjaśniona odpowiedziała: "będzie wyjaśniona".

"To jest wypadek przy pracy, który w ogóle nie powinien się zdarzyć, ja nie wiem, jaka była treść tej koperty i jakie to były dokumenty" - powiedziała Szydło.

"Na pewno to będzie wyjaśniane. Natomiast jeśli chodzi o panią minister Małgorzatę Sadurską, to jest osoba, która posiada wszelkie kompetencje do tego, żeby akurat trafić do spółki, do której trafiła i nie widzę tutaj niczego nadzwyczajnego. Jeżeli pani minister, w tej chwili pani prezes Małgorzata Sadurska, nie sprawdzi się na swojej funkcji, to będzie musiała odejść z PZU, czy każdy inny prezes, bo to dotyczy wszystkich" - zaznaczyła szefowa rządu.

Jak oceniła obecne wyniki spółek skarbu państwa pokazują, że zarządy działają zupełnie inaczej niż w przypadku poprzedniego rządu. "Okazuje się, że spółki skarbu państwa mogą przynosić bardzo dobre wyniki, mogą inwestować, mogą angażować się w rozwój polskiej gospodarki" - mówiła Szydło.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA