REKLAMA

Co powiedzieli Bodnar, Budka i Ast w Trybunale Konstytucyjnym?

  • Autor: Gabriel Paździor
  • 09 grudnia 2015 11:05
Co powiedzieli Bodnar, Budka i Ast w Trybunale Konstytucyjnym? Trybunał Konstytucyjny wysłuchał mów końcowych w sprawie nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS (fot. twitter.com)

Trybunał orzeka o nowelizacji, jaką PiS przegłosowało dnia 19 listopada 2015 roku o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Prawo to zmienia wymogi wobec kandydatów na sędziów Trybunału i wprowadza kadencyjność prezesa i wiceprezesa sądowej izby. Tym samym skraca kadencję osób obecnie piastujących te stanowiska. Skarżący wygłosili swoje ostatnie uwagi.

Z ramienia parlamentu skarżących reprezentował poseł PO Borys Budka. Przemawiał jako pierwszy i odniósł się do przepisów poddanych sprawdzeniu konstytucyjności. Skrytykował zaskarżone przepisy zwłaszcza jako łamiące konstytucję i zasadę podziału władzy.

-  Konstytucja wskazuje na dziewięcioletnią kadencję sędziów wybieranych przez sejm. TK wyraźnie zaznaczył, że nie ma roli prezydenta jeśli chodzi o tryb wyboru i jego udział w procesie wyboru. Konstytucja stanowi, że kadencja trwa 9 lat, niezależnie od ślubowania – wymieniał artykuły ustawy zasadniczej Budka.

Poseł w swojej wypowiedzi odniósł się też do kwestii ingerowania przez sejm w wewnętrzną strukturę Trybunału. Zdaniem posłów PO jest możliwe, by pozycja prezesa i wiceprezesa była kadencyjna, ale niedopuszczalne jest w ustawie wygaszenie obecnie piastującym stanowisk.

- Posłowie, których reprezentuję stoją na stanowisku, że tylko TK, zgodnie z regulacją w Konstytucji, jest podmiotem uprawnionym do badania konstytucyjności aktów prawnych. Tylko on może orzekać o skutkach niekonstytucyjności.

Poseł Budka kończył mówiąc o większości parlamentarnej PiS i prezydencie Dudzie. Zarzucał im, że to co ustali TK uznają tylko za niewiążącą opinię.

- Większość już orzekła – mówił Budka. - Ostatnie dni ukształtują podeście do Konstytucji i TK. (…) Nie wolno, powołując się na bliżej nieokreśloną wolę narodu, naruszać porządek prawny zbudowany na Konstytucji przyjętej w referendum. Nie zgadzamy się na działanie metodą faktów dokonanych wobec Trybunału, niezależności sądów i niezawisłość sędziowskiej.

Rzecznik Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował tryb uchwalenia nowelizacji o Trybunale. W swojej mowie Adam Bodnar i jego współpracownik stawiali zarzut, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją, bo przepisy tej ustawy uchwalono niezgodnie z regulaminem sejmu. Adam Bodnar wskazuje, że regulacje procedowane przed TK są niezgodne także z regulacjami międzynarodowymi.

Według Bodnara nowela ustawy o TK narusza m.in. europejską Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Dodał, że na ich podstawie obywatel, który zwraca się do sądu, musi mieć gwarancję, że orzekać w jego sprawie będzie właściwie powołany, niezależny sąd, co do którego składu nie będzie wątpliwości.

- Nie można się zgodzić, by ponad aspektami prawnymi stały aspekty polityczne – mówił Bodnar. Akcentując i przytaczając przykłady zagranicznych postępowań, które wydawano w kwestii trybunałów i sądów konstytucyjnych oraz zasiadania sędziów w tych ciałach.

Środowisko sędziowskie przeciw nowelizacji

Wnioskodawcy związani z władzą sądowniczą, tj. Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy podtrzymali swoje pisemne stanowiska przedłożone wcześniej składowi Trybunału.

- Odnosząc się do zarzutów zawartych we wniosku chcę zwrócić uwagę, że procedura legislacyjna ma istotne konsekwencje dla finalnego prawa – mówiła pełnomocnik prezesa SN przed Trybunałem, atakując samo procedowanie nowelizacji z 19 listopada w sejmie. - (…) Przestrzeganie tej procedury jest ważne, a w przypadku omawianej nowelizacji procedurę łamano na każdym etapie procedowania jej w parlamencie.

PiS broni swojej racji

- Posłowie PiS zwracali się do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności wielu przepisów i często byliśmy zmuszeni czekać miesiącami na rozprawy – mówił reprezentujący sejm poseł PiS Marek Ast. - Rozumieliśmy, że było to podyktowane dbałością o poprawność procedowania. Dzisiaj takiego luksusu nam nie dano.

Przedstawiciel Sejmu, broniący nowelizacji z 19 listopada argumentował, że badane prawo może mieć wady prawne, ale nie są one tak poważne, by mówić o niekonstytucyjności całej ustawy.

- Wysoki Trybunale wnoszę o uznanie konstytucyjności Nowelizacji. (…) Sejm VIII kadencji został zmuszony do zapełnienia braków w składzie Trybunału, które powstały w wyniku prac poprzedniej kadencji.

Podkreślał, że prezes Trybunału, sędzia Rzepliński brał udział w pracach nad wcześniejszą nowelizacją, którą przegłosowała koalicja PO-PSL. Zaznaczał, że ten fakt musi rzutować na przygotowywany wyrok. Odwoływał się do opinii publicznej.

- Gdzie byli wtedy (o nowelizacji z czerwca – red.) Rzecznik Praw Obywatelskich, samorząd radcowski i sędziowie Sądu Najwyższego? – pytał obecnych na sali, skarżących.

Został przywołany do meritum sprawy przez prowadzącego sędziego składu.

Prokurator Generalny nie podzielił zarzutów wobec nowelizacji, którą przegłosowało PiS.

Głos zabrali także przedstawiciele adwokatury i klubu poselskiego Nowoczesna.

W otoczeniu Trybunału Konstytucyjnego

Do ciekawego incydentu doszło tuż przed rozprawą.

To Adam Słomka apelował i zakłócił przygotowania do spotkania w Warszawie. Niósł duży napis głoszący „Zdekomunizować sądy”. Adam Słomka jest byłym posłem i działaczem partii Konfederacja Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny.

Przed Trybunałem zebrali się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości.

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA