REKLAMA

Cioch, Morawski, Muszyński, Przyłębska i Pszczółkowski wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego

  • Autor: AS/PAP
  • 02 grudnia 2015 18:25
Cioch, Morawski, Muszyński, Przyłębska i Pszczółkowski wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego (fot. Rafał Zambrzycki/sejm.gov.pl)

Sejm wybrał Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Julię Przyłębską i Piotra Pszczółkowskiego na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Głosowanie przebiegało w bardzo burzliwej atmosferze.

Henryka Ciocha poparło 236 posłów - cały PiS, dwóch posłów Kukiz'15 i dwóch niezrzeszonych. Większość bezwzględna, konieczna do wyboru, wynosiła 205 głosów. Przeciw zagłosowało 167 posłów z PO, Nowoczesnej i PSL. Klub Kukiz'15 w większości nie głosował.

Przed głosowaniem na Ciocha, posłowie zadawali kandydatom do TK pytania. Sprzeciw opozycji wzbudził fakt, że marszałek Marek Kuchciński przeszedł do głosowania, nie dopuszczając do odpowiedzi.

Po pierwszym głosowaniu, jeden z posłów PO zwrócił uwagę, iż nie można przeprowadzić głosowania szybciej niż po 7 dniach od przedłożenia informacji o konkretnym kandydacie na sędziego. Prosił jednocześnie o przerwanie obrad, ale Marek Kuchciński uznał wniosek za niezasadny.

Z kolei Agnieszka Pomaska z PO, zgłosiła wniosek formalny o przerwę i przedstawienie konkretnej informacji za jaką służbę prof. Lech Moraski jest kandydatem PiS do TK. Jednak Marszałek Kuchciński ogłosił 15 minut przerwy dopiero na wniosek Krzysztofa Brejzy z PO.

Natomiast wśród krzyków opozycji "Konstytucja, Konstytucja!", zagłosowano na Lecha Morawskiego. Poparło go 232 posłów - cały klub PiS, dwóch z Kukiz'15 i dwóch niezrzeszonych. Większość bezwzględna, konieczna do wyboru, wynosiła 197 głosów. Przeciw zagłosowało 156 posłów - kluby PO, Nowoczesnej i PSL oraz po jednym z Kukiz'15 i niezrzeszonych. Wstrzymało się czterech posłów z Kukiz'15, ale większość posłów tego ugrupowania nie głosowała.

Przed głosowaniem marszałek Marek Kuchciński (PiS) na wniosek PO ogłosił kilkunastominutową przerwę, po której oświadczył, że nie będzie przyjmował więcej wniosków formalnych, bo opozycja nadużywa tej możliwości do przeciągania obrad. Przed przerwą i po niej posłowie zadawali Morawskiemu pytania. Kiedy po wznowieniu obrad marszałek przeszedł do głosowania, posłowie opozycji podnosili, że nie było odpowiedzi na pytania.

Po głosowaniu na Morawskiego, na mównicę wyszedł Kornel Morawiecki, wyrażając niepokój obecną sytuacją. - Moi koledzy, Grzesiek Schetyna i inni, słuchacie, że jest jak w stanie wojennym. Panowie, jakaś miara rzeczy. Poprzedni skład TK został wybrany niekonstytucyjnie. Chciałbym, żeby Trybunał, który łamał konstytucję, sam ustąpił - apelował. Za swoją wypowiedź został nagrodzony przez PiS i ugrupowanie Kukiz’15 owacją na stojąco i skandowaniem hasła „Konstytucja”.

Niedługo po wypowiedzi Morawieckiego, zagłosowano na Mariusza Muszyńskiego, również w tym czasie posłowie PO skandowali "konstytucja, konstytucja". Muszyńskiego poparło 236 posłów - cały klub PiS, trzech z Kukiz'15 i dwóch niezrzeszonych. Większość bezwzględna, konieczna do wyboru, wynosiła 206 głosów. Przeciw zagłosowało 170 posłów - całe kluby PO, Nowoczesnej i PSL oraz jeden poseł niezrzeszony. Wstrzymało się czterech posłów z Kukiz'15, ale większość tego ugrupowania nie głosowała.

Przed głosowaniem szef klubu PiS Ryszard Terlecki zgłosił formalny wniosek o przerwanie dyskusji i przejście do głosowania. Wniosek został przyjęty w głosowaniu.

Wybór Julii Przyłębskiej również przebiegał niespokojnie. Poparło ją 234 posłów - cały klub PiS, jeden z Kukiz'15 i dwóch niezrzeszonych. Większość bezwzględna, konieczna do wyboru, wynosiła 204 głosów.Przeciw zagłosowało 166 posłów - całe kluby PO, Nowoczesnej i PSL oraz jeden poseł niezrzeszony i jeden z Kukiz'15. Wstrzymało się siedmiu posłów z Kukiz'15, ale większość tego ugrupowania nie głosowała.

Przed głosowaniem wicemarszałek Joachim Brudziński (PiS) zawnioskował o niezwłoczne przejście do realizacji porządku dziennego. "Zwracam się do obecnych tutaj na galerii przedstawicieli służb mundurowych. Szanowni państwo, przepraszam państwa za ten cyrk, który w tej chwili tutaj urządza PO" - Brudziński.

Oponował Krzysztof Paszyk (PSL). "Drogi marszałku, wpierw powinien pan przeprosić za cyrk, który się wczoraj odbył na komisji sprawiedliwości. To po pierwsze. Nikt nie zwolni was, PiS, z tego cyrku, który wczoraj się odbył. Ja też z szacunkiem przypatruję się na osoby, które przypatrują się tym obradom na galerii, ale marszałku Brudziński, miliony Polaków przez kamery patrzą, co robicie od wczoraj z tą Izbą i trzeba byłoby ich też przeprosić" - powiedział.

Z kolei Arkadiusz Myrcha (PO) powiedział: "Przepraszam służby mundurowe za organizację pracy przez marszałka Sejmu i rozpoczęcie debaty o godz. 16".

Na Piotra Pszczółkowskiego głosowały 233 osoby - prawie cały klub PiS, jeden z Kukiz'15 i dwóch niezrzeszonych. Większość bezwzględna, konieczna do wyboru, wynosiła 204 głosów. Przeciw zagłosowało 166 posłów - wszyscy biorący udział w głosowaniu z klubu PO, Nowoczesnej i PSL oraz jeden poseł niezrzeszony i jedna posłanka PiS. Wstrzymało się siedmiu posłów z Kukiz'15, ale większość tego ugrupowania nie głosowała. Sam Pszczółkowski, obecnie poseł PiS, wstrzymał się od głosu.

Przed głosowaniem poseł Robert Kropiwnicki (PO) przypomniał, że Pszczółkowski jest mecenasem, a "adwokatura zawsze mocno kładła nacisk na wartości, na aksjologię sprawowanego nadzoru". Pytał posła Pszczółkowskiego o jego opinię na temat sformułowań, że "wola ludu jest ważniejsza od prawa", a także, że "gwałtem bierzecie demokrację". "Czy tak ma postępować sędzia Trybunału Konstytucyjnego?" - pytał.

"Chciałem państwu przypomnieć, że w ten sposób w latach trzydziestych w Niemczech zaczynał się faszyzm, mówiąc o tym, że wola ludu jest ważniejsza ponad prawem" - powiedział Kropiwnicki.

Pytał też Pszczółkowskiego, czy będzie głosował za swoją kandydaturą i mówił, że jest on pierwszym kandydatem, który bierze czynny udział w wyborach kandydatów do TK. "To nie powinno mieć miejsca" - ocenił.

PO nie odpuści?

Ewa Kopacz, Sławomir Neumann i Borys Budka już zapowiadają, że PO zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego dzisiejsze uchwały PiS ws. wyboru nowych sędziów.

Wybór sędziów przeciągał się z uwagi na kolejne wnioski posłów opozycji. Wszystkich kandydatów zgłosiło PiS. Kluby PO, Nowoczesna i PSL nie zgłosiły kandydatów na sędziów TK, bo - jak tłumaczyli ich politycy - nie chcą legitymizować łamania prawa. Swojego kandydata nie zgłosił też klub Kukiz'15.

Formalnego powołania nowych sędziów TK dokonuje prezydent, wręczając im nominację i odbierając ślubowanie. Tego też dnia zaczyna się dziewięcioletnia kadencja sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

"W nieposłuszeństwie i buncie Polacy są naprawdę doskonali"

Większość sejmowa kwestionuje konstytucję i trójpodział władzy – powiedział jeszcze przed głosowaniem na pierwszego kandydata na TK Rafał Trzaskowski (PO). Podkreślił, że w nieposłuszeństwie i buncie Polacy są naprawdę doskonali.

Trzaskowski powiedział, że dzisiaj nie chodzi o wybór pięciu sędziów TK, ani o ich tryb wyboru. "To, miejmy nadzieję, rozstrzygnie jutro TK, jeżeli oczywiście pozwolicie TK to rozstrzygnąć" – zwrócił się do posłów PiS.

"Dzisiaj chodzi o rzecz absolutnie fundamentalną, czyli chodzi o to, że większość sejmowa kwestionuje konstytucję RP i rzecz, która jest dla demokracji absolutnie święta, a mianowicie trójpodział władzy, który jest zapisany w 10. artykule tejże konstytucji" – ocenił poseł PO.

Zwracając się do lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, Trzaskowski powiedział, że rozumie, "że dla pana prezesa nie ma rzeczy świętych". "Kiedyś się porwał nawet na Księżyc. I chciałem powiedzieć, że w tej roli był najbardziej sympatyczny do tej pory" – powiedział Trzaskowski. Po tych słowach Kaczyński wyszedł z sali.

Nawiązując do ułaskawienia b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego Trzaskowski powiedział, że prezydent Andrzej Duda uzurpuje sobie władzę, którą mają tylko i wyłącznie sądy, a PiS – władzę sądu konstytucyjnego. "To jest po prostu zamach na demokrację" – ocenił.

Trzaskowski podkreślił, że podział władzy jest absolutnie kluczowy dla zachowania wolności. "Wy depczecie konstytucję z niespotykaną do tej pory hucpą. Różnym rządom się zdarzało odrobinę pychy, natomiast wy w kilka dni przebiliście 25 lat polskiej wolności, jeśli chodzi o to. Łamiecie konstytucję w sposób absolutnie spektakularny" – zarzucał PiS polityk PO.

Przypomniał słowa Monteskiusza o tym, że "jeżeli w jednym ciele zespolona jest władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza, prowadzi to do stanowienia prawa tyrańskiego". "Ja rozumiem, że o to wam po prostu chodzi" – powiedział Trzaskowski do PiS.

Zwrócił też uwagę na wypowiedź Kaczyńskiego z debaty w dniu expose, który deklarował, że będzie tolerował pewne odchylenia od normy. "Będziemy odchyleniem od normy" - oświadczył Trzaskowski.

I kontynuował: w czym jak w czym, ale w nieposłuszeństwie oraz w buncie Polacy są naprawdę doskonali. Będziemy stać na straży praworządności. Będziemy bronić praw opozycji, nawet najmniejszej. Będziemy bronić praw mediów publicznych. Będziemy bronić praw mniejszości – deklarował Trzaskowski.

Po wypowiedzi Trzaskowskiego marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS) po prosił, by posłowie mówili do rzeczy, a nie ad personam.

Henryka Krzywonos-Strycharska (PO) powiedziała natomiast, że dziś chodzi tylko o zmianę konstytucji, na którą wszyscy mocno pracowali. "Kolega mówił: +Ja siedziałem+. Siedzieliśmy za tę konstytucję, za wolność, za demokrację. Siedzieliśmy i byliśmy poniewierani" – powiedziała Krzywonos-Strycharska.

"Ja nie wiem, czy wam nie jest wstyd. Bo mnie bardzo za was. Ja się wstydzę, że muszę w tej chwili stać przed wami i przypominać wam chwile stanu wojennego" – powiedziała Krzywonos-Strycharska do posłów PiS.

"Jeśli my to zniszczymy, będą pukać do nas o 4 rano do domów. Nie będziemy bezpieczni" – zakończyła.

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Chachar 2015-12-02 18:57:15
    Pewnie prezydent od razu po głosowaniu odebrał przysięgę. Tak na wszelki wypadek.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA