REKLAMA

Cenne zabytkowe meble wróciły do Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

  • Autor: Zbigniew Wąsik
  • 19 lutego 2016 14:19
Cenne zabytkowe meble wróciły do Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Przewodniczący Bundesratu, premier Saksonii Stanislaw Tillich przekazał odnalezione w Dreźnie meble z wilanowskiej kolekcji (fot. MKiDN, Danuta Matloch)

• Muzealnicy z Drezna odnaleźli w swoich zbiorach biurko i kabinet pochodzące z kolekcji wilanowskiej.
• Przewodniczący Bundesratu, premier Saksonii Stanislaw Tillich zapowiada dalsze decyzje o zwrocie utraconych przez Polskę w czasie II wojny zabytków i dzieł sztuki.

Do Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie wróciły dwa cenne osiemnastowieczne meble utracone podczas II wojny światowej. Są to biurko damski i kabinet. Meble przekazał dyrektorowi wilanowskiego muzeum, Pawłowi Jaskanisowi, przebywający w Polsce z oficjalną wizytą, przewodniczący Bundesratu – izby wyższej parlamentu RFN, Stanislaw Tillich.

Odzyskane meble to rokokowe damskie biurko i kabinet w stylu chińskim, prawdopodobnie pochodzące z Francji.

Bardzo ciekawa jest historia odnalezienia mebli. Stało się tak dzięki prowadzonemu w Państwowych Zbiorach Sztuki w Dreźnie projektowi badawczemu „Daphne”. Projekt ten poświęcony jest inwentaryzacji i sprawdzaniu pochodzenia eksponatów. W ramach przedsięwzięcia naukowcy z drezdeńskiego muzeum ewidencjonują i dokumentują całość zbiorów, czyli około 1,2 mln eksponatów.

Drezdeńscy muzealnicy podczas prac zauważyli, że na dwóch zabytkowych meblach zauważono pozostałości oznakowań świadczących o tym, że pochodzą one z kolekcji Muzeum w Wilanowie. Natychmiast skontaktowali się ze swoimi polskimi kolegami, by ostatecznie zweryfikować pochodzenie obu zabytków. Analiza materiałów historycznych potwierdziła ponad wszelką wątpliwość, że meble są tymi samymi, które figurują w elektronicznej bazie danych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego obiektów zabytkowych utraconych przez Polskę w czasie II wojny światowej.

Wobec takich ustaleń resort kultury podjął starania w celu odzyskania i sprowadzenia do Polski obu zabytkowych mebli. Działania w tej sprawie prowadził Wydział Strat Wojennych w Departamencie Dziedzictwa Kulturowego MKiDN, który ma, szczególnie w ostatnich latach, sporo sukcesów w odzyskiwaniu utraconych zabytków.

Procedura odzyskiwania i sprowadzenia do Polski obu mebli trwała wyjątkowo krótko i przebiegała bardzo sprawnie. Pod koniec 2014 roku drezdeńscy muzealnicy powiadomili Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie o tym, że mają obiekty pochodzące prawdopodobnie z kolekcji wilanowskiej, a już w listopadzie ubiegłego roku rząd Saksonii zdecydował o przekazaniu obu zabytkowych mebli Polsce.

Wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński wyjaśniał dziennikarzom podczas uroczystości przekazania zabytkowych mebli, że podobne sprawy czasami ciągną się latami. Znacznie łatwiej jest odzyskać zabytki i dzieła sztuki znajdujące się z zbiorach prywatnych niż w państwowych czy samorządowych placówkach muzealnych. Wynika to z tego, że prywatni kolekcjonerzy, chcąc uniknąć kłopotów, chętniej zwracają zabytki i dzieła sztuki prawowitym właścicielom.

Inaczej ma się sprawa, jeśli obiekt jest w zbiorach państwowych. Wszystkie państwa chronią swoje zbiory i zabezpieczają się przy pomocy, czasem bardzo rygorystycznych przepisów, przed wywozem dzieł sztuki.

Dyrektor wilanowskiego muzeum Paweł Jaskanis i dyrektor Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie prof. Hartwig Fischer – wyjaśniali zaś, że etyka zawodowa muzealników nie pozwala im przetrzymywać w swoich zbiorach obiekty, które trafiły do nich w wyniku różnych dziejowych zawirowań, a pochodzących z innych kolekcji. W przekazaniu mebli dużą zasługę mają prof. Fischer, a także przewodniczący Bundesratu Stanislaw Tillich, który jest jednocześnie premierem Saksonii.

Stanislaw Tillich znany jest z sympatii dla Polski. Sam zresztą jest Słowianinem. Urodził się w Górnych Łużycach. Mówi biegle po czesku i bardzo dobrze po polsku. Jego żona wyniosła znajomość języka polskiego z domu. Jej ojciec był robotnikiem przymusowym, który pozostał po wojnie na Łużycach i ożenił się z Serbołużyczanką.

Premier Saksonii wyraził przekonanie, że zwrot obu zabytkowych mebli będzie impulsem do dalszej owocnej współpracy. Zapowiedział, że podobne decyzje będą następować, bowiem badania cały czas trwają.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA