REKLAMA

Brunon Kwiecień skazany za planowany zamach na sejm

  • Autor: GP
  • 21 grudnia 2015 13:23
Brunon Kwiecień skazany za planowany zamach na sejm Brunona Kwietnia aresztowano 9 listopada 2012 roku (fot. Ł.Plewnia, flickr.com, licencja: CC BY-SA 2.0)

W poniedziałek (21 grudnia) zapadł wyrok w sprawie Brunona Kwietnia. Były pracownik naukowy Uniwersytetu Rzeszowskiego został skazany na 13 lat więzienia. W 2012 roku został aresztowany za przygotowanie ataku terrorystycznego na budynek sejmu RP.

Krakowski sąd uznał, że Kwiecień jest winnym nie tylko planowania zamachu, ale i podżegania młodzieży, którą uczył do współudziału. Stanowisko prokuratury od początku było jasne - domagano się 13 lat pozbawienia wolności. Obrońcy starali się udowodnić, że Kwiecień został wmanewrowany i zmanipulowany przez ABW. Takie samo stanowisko zajął w ostatnim słowie oskarżony.

Zamach jak z filmu

Prokurator przedstawił plan skazanego. Miał on wypełnić materiałami wybuchowymi wojskowy pojazd typu SKOT. Następnie blisko kilkutonową bombą wjechać do budynku przy ulicy Wiejskiej i zdetonować ją. Kwiecień chciał - zdaniem śledczych - zabić posłów, parlamentarzystów, personel obiektu i ministrów.

Wykształcenie chemiczne skazanego miało mu posłużyć do przygotowania całego przedsięwzięcia od strony technicznej.

Precedensowy proces o udaremniony zamach

Kwiecień przyznał się do planowania zamachu. Zaznaczał jednak, że inspirowała go do tego osoba współpracująca z ABW, więc nie można - w jego ocenie - mówić o bezpośredniej i całkowitej odpowiedzialności jego osoby.

Na ławie oskarżonych zasiadał jeszcze Maciej O. Odpowiadał za nielegalne posiadanie broni i handel nią. Został skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz grzywnę.

Proces i sprawę śledziła cała Polska.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA