REKLAMA

Beata Szydło chce rozmawiać o sytuacji międzynarodowej

  • Autor: PAP/GP
  • 12 stycznia 2016 07:16
Beata Szydło chce rozmawiać o sytuacji międzynarodowej Premier na wtorkowe popołudnie zaprosiła do KPRM liderów partii parlamentarnych (fot. domena publiczna)

• Premier spotka się z liderami partii parlamentarnych o 13:30 we wtorek (12 stycznia).
• Wszyscy zaproszeni potwierdzili chęć udziału w spotkaniu.
• Spotkanie poprzedzi debatę w Komisji Europejskiej i w Parlamencie Europejskim o Polsce.
• Może zostać poruszony temat spięć dyplomatycznych na linii Warszawa - Berlin.

Premier Beata Szydło zaprosiła na wtorek na godz. 13.30 do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów szefów klubów parlamentarnych na spotkanie ws. sytuacji międzynarodowej i polityki zagranicznej. Szefowie klubów PiS, PO, Nowoczesnej i PSL wezmą udział w spotkaniu.

O wystosowaniu przez premier zaproszenia do szefów klubów poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek na poniedziałkowym briefingu.

- Spotkanie to będzie dotyczyło obecnej sytuacji międzynarodowej i polityki zagranicznej. Zaproszenia do szefów klubów parlamentarnych zostały dzisiaj wysłane, mam nadzieję, że dotarły i liczę również na to, że wszyscy szefowie klubów parlamentarnych te zaproszenia oczywiście przyjmą - powiedział rzecznik rządu.

Proszony, by podał więcej szczegółów dotyczących spotkania i o to, co premier chce na nim usłyszeć, Bochenek powiedział, że z pewnością szefowie klubów parlamentarnych mają swoje sugestie, których wysłucha szefowa rządu.

Na spotkaniu będzie szef klubu PiS Ryszard Terlecki, który powiedział, że:

- Polacy z coraz większym oburzeniem wysłuchują pouczeń niemieckich polityków. I mam nadzieję, że przedstawiciele wszystkich klubów, to oburzenie podzielają - dodał szef klubu PiS.

Zaproszenie przyjmie również przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann.

- Mam taki zwyczaj, że nie odmawiam przyjęcia zaproszenia premiera czy prezydenta, niezależnie z jakiej partii są. Jeżeli bierzemy udział w demokratycznym życiu i normalnie traktujemy politykę, to na nikogo się nie obrażamy, nawet jeżeli mamy inne zdania - powiedział Neumann.

- Jedynym klubem, który bojkotował rząd czy prezydenta poprzedniej kadencji, było Prawo i Sprawiedliwość, więc ja nie spodziewam się, żeby któryś z klubów odmówił spotkania pani premier - dodał.

Później napisał na Twitterze o spotkaniu:

- Musimy ratować wizerunek PL w UE. Liczę na konstruktywną rozmowę.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że weźmie udział w zapowiadanym przez premier spotkaniu.

- PSL zawsze jest konstruktywne w dyskusjach o ważnych sprawach. W takich dyskusjach zawsze będę uczestniczył - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

Na spotkanie przyjdzie też lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Lider Nowoczesnej powiedział, że cieszy się, że do spotkania ws. sytuacji międzynarodowej i polityki zagranicznej dojdzie, bo od dwóch miesięcy apelował, by taka rozmowa się odbyła. Dodał, że czeka na konkretny program spotkania zawierający zapowiedź kwestii, jakim ma ono być poświęcone.

W spotkaniu udział weźmie również szef klubu Kukiz'15 Paweł Kukiz - poinformował rzecznik klubu Jakub Kulesza.

Spotkanie odbędzie się w przeddzień debaty w Komisji Europejskiej o Polsce. Kolegium komisarzy, czyli cały skład KE, ma przeprowadzić debatę orientacyjną na temat zmian zachodzących w Polsce. Tematem dyskusji mają być m.in. kwestie podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę w zeszłym tygodniu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Środowa debata KE o Polsce ma odbyć się za zamkniętymi drzwiami. Jak informował rzecznik Komisji Margaritis Schinas, będzie ona miała charakter orientacyjny i nie będzie pierwszym krokiem w procedurze kontroli praworządności, której konsekwencją może być m.in. zawieszenie prawa kraju członkowskiego do uczestnictwa w głosowaniach Rady UE.

Natomiast w przyszły wtorek - 19 stycznia - o sytuacji w Polsce debatować ma Parlament Europejski. O włączeniu tego tematu do porządku obrad PE na styczeń zdecydowała w grudniu Konferencja Przewodniczących europarlamentu.

W związku z zaplanowanymi debatami wiceszefowie MSZ - Konrad Szymański i Aleksander Stępkowski - przekażą w tym tygodniu w Brukseli przedstawicielom Komisji Europejskiej i europarlamentu informacje dot. sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz zmian w tzw. ustawie medialnej.

W ostatnim czasie kilku niemieckich polityków wypowiedziało się krytycznie pod adresem Polski. W sobotę szef klubu CDU/CSU w niemieckim Bundestagu Volker Kauder opowiedział się za sankcjami wobec Polski, jeśli kraj ten będzie w dalszym ciągu lekceważył normy państwa prawa. Tygodnik "Der Spiegel" poinformował, że również przewodniczący grupy CDU/CSU w Parlamencie Europejskim Herbert Reul opowiedział się za karami finansowymi przeciwko Polsce.

Z kolei komisarz UE ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Guenther Oettinger opowiedział się 3 stycznia na łamach "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" za objęciem Polski nadzorem Komisji Europejskiej. Jako powód podał m.in. zmiany w mediach. Niemiecki polityk zaznaczył, że podczas wyznaczonego na 13 stycznia posiedzenia Komisji Europejskiej opowie się za takim rozwiązaniem.

Wypowiedzi te stały się powodem zaproszenia do MSZ ambasadora Niemiec w Polsce.

Przeczytaj więcej o spotkaniu w MSZ.

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział po poniedziałkowym spotkaniu z ambasadorem, że stan polskiej demokracji nie jest zły; najlepszym rozwiązaniem byłyby wizyty niemieckich polityków, którzy mogliby się o tym przekonać. Z kolei ambasador Rolf Nikel podkreślił, że "stosunki polsko-niemieckie są skarbem, którego należy strzec".

Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert oświadczył w poniedziałek, że gabinet Angeli Merkel jest zainteresowany kontynuacją i pogłębieniem relacji polsko-niemieckich. Dodał, że wyjaśnienie pytań do nowego polskiego rządu jest zadaniem Komisji Europejskiej.

- Niemcy i Polacy są sąsiadami, partnerami i przyjaciółmi tak bliskimi jak nigdy przedtem w historii - powiedział Seibert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie.

- Chcemy (ten skarb) zachować, kontynuować i w miarę możliwości pogłębić - zapewnił rzecznik wypowiadając się w imieniu Merkel.

Do wypowiedzi niemieckiego rzecznika odniósł się w wieczornym wywiadzie w "Polsat News" wiceszef polskiej dyplomacji ds. europejskich Konrad Szymański.

- Z entuzjazmem przyjmujemy sygnały, które płyną do nas w ostatnich dniach i z Brukseli, i z Berlina, które świadczą o tym, że dla wielu polityków europejskich sprawa zaczyna być trochę bardziej skomplikowana, że nasze racje w tym sporze - czy to o ustawę medialną, czy o sprawę Trybunału Konstytucyjnego, są chyba rozumiane lepiej, niż do tej pory - mówił.

- To wynik naszej dobrej woli, ale z drugiej strony intensywności między Polską a Niemcami. My naprawdę od tygodni - ja, minister Waszczykowski, minister Stępkowski - staramy się namawiać, w szczególności niemieckich polityków, do powściągliwości w ocenach, ponieważ faktycznie nasze wzajemne relacje są ważne w Unii Europejskiej (...) i byłoby dobrze, aby one nie padały ofiarą nadpobudliwości politycznej (...) niektórych polityków niemieckich" - zaznaczył Szymański.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA