REKLAMA

Audyt tylko zaognił atmosferę

  • Autor: Zbigniew Wąsik
  • 13 maja 2016 00:03
Audyt tylko zaognił atmosferę Beata Szydło: okazywaliście obywatelom pogardę (fot. sejm.gov.pl Krzysztof Białokskórski)

Na tle głębokiej czerni nawet szarość wydaje się bielą. Dlatego pewnie politycy wychodzą z założenia, że im w gorszym świetle przedstawią swoich poprzedników tym lepiej postrzegane będą ich rządy. Ale myliłby się ten kto by twierdził, że to PiS wymyślił ten sposób na poprawienie sobie wizerunku. Wszystkie poprzednie ekipy mniej lub bardziej widowiskowo wystawiały negatywną cenzurkę poprzednikom.

Faktem jest jednak, że obecna większość rozprawiła się z poprzednikami wyjątkowo bezlitośnie. Ale i oni nie szczędzili przeciwnikom ostrych razów.

Poseł Kazimierz Kotowski z PSL twierdzi, że kwota 340 miliardów zł, podana przez premier Beatę Szydło jest wyolbrzymiona. Dodał, że obecny rząd powinien dostrzec także dobre strony działań poprzedników, bo wzrost gospodarczy i dobre wyniki finansowe nie wzięły się znikąd.

Kwotę 340 mld za przesadzoną uznał też prof. Stanisław Gomułka. Zwrócił uwagę na to, że nawet tylko wsłuchując się w wystąpienie premier Beaty Szydło można było doszukać się błędów w wyliczeniu tej kwoty.

Grzegorz Schetyna, szef PO stwierdził: - Audyt sprawia wrażenie spektaklu. Całe to przedstawienie jest kiepskie i nie autentyczne, a aktorzy nie radzą sobie z rolami a przedstawiane przez rząd informacje i fakty są nieprawdziwe. Prawdziwe były emocje w sobotę na ulicach Warszawy. Dzisiaj to co słyszymy w Sejmie nie jest autentyczne. To nieprawdziwe liczby i obrazy. Widzimy kiepski kabaret i kłamstwo.

Stefan Niesiołowski z PO nazwał debatę poświęcona rządom PO-PSL „żałosnym PiS-owski odwetem”. „Powtarzają ciągle te same kłamstwa – stwierdził.

Premier Beata Szydło zarzucała rządom PO-PSL brak odpowiedzialności, pogardę dla obywateli, zaniechania i marnotrawstwo. Minister finansów Paweł Sałamacha winił poprzednią ekipę za 9 mld strat, spadek kursu naszej waluty, niski PKB i niską ściągalność podatku VAT. Minister Infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk zarzucał koalicji PO-PSL, że wybudowała mało autostrad a cena jednego kilometra wybudowanej autostrady jest najwyższa w Europie. Roszczenia firm budowlanych realizujących inwestycje drogowe w Polsce wynoszą jego ok. 10 mld zł a poprzedni rząd nie zabezpieczył odpowiednich kwot w budżecie. Kolejny zarzut Adamczyka to zbyt wysokie płace w państwowych spółkach.

Minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz wypomniał poprzednikom pazerność, niegospodarność, rozrzutność, łamanie procedur, wykorzystywanie spółek do celów politycznych oraz działanie na szkodę interesów państwa oraz wydawanie wielkich kwot na usługi PR.

Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki mówił, że poprzednicy nie wykorzystywali środków z Unii zaś te wykorzystane przeznaczali na bardzo dziwne projekty np. wirtualne cmentarz. Zwiększyli bardzo zadłużenie zagraniczne i doprowadzili do sytuacji, że polski przemysł w bardzo dużym stopniu jest w rękach obcych.

Minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński wygarnął inwigilacje dziennikarzy i zaniedbania w śledztwie smoleńskim. Beata Kempa, minister szef KPRM – doprowadzenie do ogromnego deficytu Kancelarii Premiera (13 mln zł). Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński też uznał, że poprzednia ekipa z dużą niefrasobliwością dysponowała pieniędzmi. Zarzucił też bałagan w muzealnictwie.

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej stwierdziła zaś, że w wyniku rządów PO-PSL nauczyciele nie uczą tylko wypełniają papierki, w szkołach zawodowych brakuje sprzętu, zła jest rejonizacja szkół.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk miał w zasadzie tylko jeden zarzut ale za to potężnego kalibru – zlikwidowanie ministerstwa gospodarki morskiej, co skutkowało najpierw zmniejszeniem zatrudnienia w stoczniach a potem lawinowo w powiązanych gałęziach przemysłu. Łącznie ubyło 63 tys. miejsc pracy.

Witold Bańka, minister sportu i turystyki działania poprzedników uznał za pozbawione strategicznej wizji. Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej podkreślała źle prowadzoną politykę w zakresie świadczeń rodzinnych. Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski stwierdził, że rząd PO-PSL ponosi winę za spadek znaczenia Polski na arenie międzynarodowej oraz za źle prowadzoną politykę w zakresie stosunków z Rosją.

Krzysztof Tchórzewski mówił o źle prowadzonej prywatyzacji spółek energetycznych oraz zadłużeniu sektora górniczego. Wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin wytknął swoim poprzednikom marnowanie pieniędzy. O źle rozdysponowanych funduszach mówiła też Anna Streżyńska, minister cyfryzacji.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel z kolei wypominał nepotyzm i kumoterstwo, przesadny PR i generalnie brak spójności w polityce ministerstwa. Krzysztof Radziwiłł, minister zdrowia – błędy w informatyzacji, zadłużenie szpitali i długie kolejki do lekarzy. Minister środowiska Jan Szyszko – źle wynegocjowany pakiet klimatyczny i doprowadzenie do strat w Puszczy Białowieskiej.

Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro powiedział zaś to co mówi od zawsze, czyli afery, afery, afery… Szef MSWiA Andrzej Błaszczyk miał poprzednikom za złe zamykanie posterunków policji i źle rozwiązany problem uchodźców.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wygarnął poprzednikom, że pozostawili niechronioną naszą wschodnią granicę, niski budżet na obronę, inwigilowanie opozycji, zły dobór prokuratorów wojskowych.

Największe wrażenia miała jednak zrobić kwota 340 mld zł. Tyle miały kosztować Polaków ośmioletnie rządy PO-PSL.

Najostrzejsza dyskusja rozgorzała około 1 w nocy w czwartek. Posłowie PiS i opozycji prześcigali się w prawieniu sobie złośliwości. Dochodziło też do słownych utarczek miedzy dawnymi i obecnymi ministrami.

Była premier Ewa Kopacz zarzuciła prowadzącemu obrady wicemarszałkowi Ryszardowi Terleckiemu stronniczość. Obecną premier wyzwała natomiast na debatę, w której mieliby spotkać się byli i obecni ministrowie.

Poseł Halicki (PO) wykazał natomiast, że część zarzutów podnoszonych przez Beatę Szydło i jej ministrów dotyczy decyzji podejmowanych przez poprzedni rząd, którego główną siłą był PiS.

Generalnie wielogodzinna debata nie tylko nie wniosła nic nowego a tylko jeszcze bardziej zaogniła atmosferę. Nie posunęła natomiast polskich spraw ani o milimetr do przodu.

^^ZOBACZ PEŁNY ZAPIS NASZEJ DWUDNIOWEJ RELACJI Z AUDYTU RZĄDU PO I PSL ORAZ KOMENTARZE PO DEBACIE^^

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • PiS Hańba Wstyd! 2016-05-13 11:48:12
    Chwyt polityczny! Należy zrobić zamęt wokół innych afer mniej istotnych celem odwrócenia uwagi od najistotniejszego problemu Rządu zamachu na POLSKĄ KONSTYTUCJĘ! WOBEC POWYŻSZEGO MOŻEMY SIĘ SPODZIEWAĆ KOLEJNEGO OBNIŻENIA WIARYGODNOŚCI W RATINGACH FINANSOWYCH NASZEGO KRAJU, CO PRZEŁOŻY SIĘ W NAJBLIŻSZYCH MIESIĄCACH OBNIŻENIEM POZIOMU ŻYCIA POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA PRZEZ OBŁĄKANY PiS!
  • PiS Hańba Wstyd! 2016-05-13 09:31:37
    Chwyt polityczny! Należy zrobić zamęt wokół innych afer mniej istotnych celem odwrócenia uwagi od najistotniejszego problemu Rządu zamachu na POLSKĄ KONSTYTUCJĘ! WOBEC POWYŻSZEGO MOŻEMY SIĘ SPODZIEWAĆ KOLEJNEGO OBNIŻENIA WIARYGODNOŚCI W RATINGACH FINANSOWYCH NASZEGO KRAJU, CO PRZEŁOŻY SIĘ W NAJBIELSZYCH MIESIĄCACH OBNIŻENIEM POZIOMU ŻYCIA POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA PRZEZ OBŁĄKANY PiS!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA