REKLAMA

Audyt rządów PO: Beata Szydło zastrzega, że Platforma nie ma prawa nikogo rozliczać

  • Autor: PAP/GP
  • 11 maja 2016 10:39
Audyt rządów PO: Beata Szydło zastrzega, że Platforma nie ma prawa nikogo rozliczać Premier Beata Szydło na mównicy sejmowej. (fot.:twitter.com/PremierRP)

- Zanim opozycyjne PO i PSL zaczną rozliczać kogokolwiek, powinny rozliczyć się z okresu ośmiu lat, gdy były odpowiedzialne za sprawy państwa i obywateli - powiedziała premier Beata Szydło, która przedstawia w Sejmie raport podsumowujący rządy koalicji PO-PSL.

Premier zaznaczyła, że opozycja oczekuje od rządu, by wywiązywał się ze zobowiązań wyborczych.

- I słusznie, bo to jest nasz obowiązek i każdy ma prawo oczekiwać od nas, że będziemy dotrzymywać słowa i słowa dotrzymamy- powiedziała.

Szydło dodała, że opozycja powinna starać się, poprzez aktywną i twórczą pracę na rzecz obywateli, pełnić funkcję kontrolną.

Przeczytaj: Jakimi sprawami zajmą się na XVIII posiedzeniu Sejmu posłowie ?

- Obowiązkiem każdej władzy jest rozliczanie się ze swoich zobowiązań i składanie obywatelom sprawozdania z tego, jak rządy przebiegały. Jednak zanim opozycja, i mówię tu o dwóch partiach PO i PSL, zacznie rozliczać kogokolwiek, dobrze by było, żeby sama z okresu ośmiu lat, gdy to ona miała spełniać swoje obietnice i była odpowiedzialna za sprawy państwa i obywateli, rozliczyła się - podkreśliła.

- Niestety, dzisiaj ci, którzy mówią: nie realizujecie, za wolno, za szybko, dlaczego tak mało, dlaczego tak dużo - bo bez przerwy takie głosy z waszej strony płyną - sami uciekli od odpowiedzialności, nie pokazali, co zostawili po swoich rządach - powiedziała szefowa rządu. Jak podkreśliła, obywatele dokonali rozliczenia rządów w wyborach parlamentarnych.

Katastrofa smoleńska według Szydło obnażyła słabość kraju PO

- Ale jednak my zobowiązaliśmy się przed wyborcami także do tego, że polityka w końcu po ośmiu latach stanie się poważna i odpowiedzialna, że ludzie, którzy sprawowali i sprawują funkcję publiczną będą odpowiadać za swoje czyny, ale i zaniechania - mówiła.- Osiem ostatnich lat to czas, kiedy politycy partii rządzącej za nic nie brali odpowiedzialności, także tej politycznej - zaznaczyła premier. Według niej dwa wydarzenia z tego okresu to obrazują: katastrofa smoleńska i tzw. afera podsłuchowa.

Przeczytaj: Co Ewa Kopacz nazywa prawdziwym audytem rządów PO-PSL?

- W związku z katastrofą smoleńską - jak podkreśliła premier - uznano, że nikt nie jest winny, nikt za nic nie odpowiada.

- Zamiast odpowiedzialności była kpina z Polaków, najlepiej wyrażająca się w geście przyznania szlifów generalskich szefowi BOR, który za bezpieczeństwo poległych w katastrofie smoleńskiej miał odpowiadać - mówiła Szydło.

Afera podsłuchowa dała dowody na arogancję władzy

- W przypadku sprawy tzw. afery podsłuchowej próbowano nam wtedy powiedzieć, że nieważne jest to, co politycy mówią, ważne i naganne jest to, że ktoś to podsłuchał - zaznaczyła premier. - To tak jakby nie złodziej był winny, ale ten, który złapał go za rękę - powiedziała. Według niej ten sam mechanizm zastosowano także w przypadku tzw. afery hazardowej - ukarani zostali ci, którzy ujawnili proceder.

- Platforma i PSL nie rządziły państwem - to było trwanie i czerpanie z władzy profitów. Od czasu do czasu, żeby przykryć tę flautę, na którą sprowadziliście Polskę, wymyślaliście świecidełka jak walka z dopalaczami, "zielona wyspa", czy Polskie Inwestycje Rozwojowe - błyskotki medialne, które nic ze sobą nie niosły oprócz pudrowania rzeczywistości - mówiła Szydło. Jak podkreślała, dopalacze ciągle zbierają śmiertelne żniwo, a "zielona wyspa" gdzieś się rozpłynęła, a właściwie - co ostatnio potwierdził Główny Urząd Statystyczny - nigdy jej nie było.

- Polskie Inwestycje Rozwojowe, no cóż - sam jeden z ministrów waszego rządu wystawił diagnozę na temat tego przedsięwzięcia, określając to jako "kamieni kupa". Zresztą potwierdził to związany z państwem szef Najwyższej Izby Kontroli - dodała premier.

Beata Szydło rozpoczęła serię wystąpień w Sejmie ministrów, źródło: twitter.com/PremierRP

Szefowa rządu pytała również jak państwo ma oczekiwać, że obywatele będą płacić podatki, skoro samo pozwala, by pieniądze publiczne były marnotrawione, czy wyłudzane.

- Jak obywatele mają czuć, że są sprawiedliwie traktowani, kiedy widzą, że władza z sędzią może ustalić wyrok na telefon? - dodała.

Szydło oskarżyła PO o czysty egoizm

- Jeżeli rządy nie są prowadzone dla dobra wspólnego, ale do prywatnego dobra rządzącego lub partii stojącej u władzy, to są to rządy niesprawiedliwe i przewrotne - mówiła przedstawiając wyniki raportu podsumowującego rządy PO-PSL. - Państwo ma służyć poprawie jakości bytu życia obywateli. Państwo ma służyć obywatelom. Państwo rządzone przez was służyło tylko wam i waszym interesom politycznym - podkreśliła, zwracając się do obecnych posłów opozycji.

Zdaniem premier Polacy od rządzących oczekują m.in. powagi rządzenia, uczciwości, sprawiedliwości i liczenia się z ich głosem.

- Oczekują tego wszystkiego, bo przez ostatnie osiem lat rządzący albo ich oszukiwali, albo ich lekceważyli. Podnosili wiek emerytalny, chociaż wcześniej o tym nie mówili; albo wyrzucali do kosza miliony podpisów Polaków, które zbierali pod inicjatywami obywatelskimi - wskazywała.

Przeczytaj: BOR zbada jeszcze raz 10 kwietnia 2010 roku

- Przez osiem lat budowaliście państwo teoretyczne, które było silne wobec słabych, ale słabe wobec silnych. Państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą - mówiła Szydło.

- Ważna była wasza wygoda, wasze sprawy, interesy, przyjemności - dodała.

Będzie nowa komisja śledcza w Sejmie

- Prawo i Sprawiedliwość zawsze będzie stało po stronie Polaków, zawsze będzie stało po stronie polskiego państwa. Będziemy przede wszystkim stali po stronie tych, którzy są słabsi i potrzebują pomocy, bo państwo i instytucje państwa są właśnie po to, by wtedy, kiedy obywatel jest krzywdzony, bronić go, by wtedy, kiedy obywatel potrzebuje pomocy, pomagać mu, by wtedy, kiedy rządzący nadużywają władzy, wyciągać z tego konsekwencje - powiedziała Szydło, która w środę w Sejmie przedstawiła raport podsumowujący rządy koalicji PO-PSL.

Jak poinformowała, zwróci się do Wysokiej Izby o powołanie komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery Amber Gold.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Skomentuj (4 komentarzy)

  • mz 2016-05-11 11:57:08
    Do polak: polak psie, ty znowu cos komentujesz? boli że inni mają lepiej robaku, co ?
    typowy chrześcijanin&wyborca pisu-ave Maria-wina Tuska-wszyscy do więźenia.
    Jestem 100% pewien że twoja wiedza na tematy gospodarki naszego (niestety i twojego) kraju jest ŻADNA.
    tobie gównie powinno się odebrać możliwość wypowiadania się gdziekolwiek!!!
  • ziomal 2016-05-11 11:18:29
    Pani Szydlo nie atakuje nikogo tylko powiedziala prawde o tym co robilo PO przez 8 lat i nic wiecej.
  • polak 2016-05-11 10:55:42
    I bardzo dobrze niech synek wielkiego rudego volksdojcza tez sobie POsiedzi!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA