REKLAMA

Andrzej Zoll podziela zastrzeżenia TK wobec ustawy z 22 lipca 2016 r.

  • Autor: PAP/MN
  • 11 sierpnia 2016 15:59
Andrzej Zoll podziela zastrzeżenia TK wobec ustawy z 22 lipca 2016 r. Zdaniem Zolla decydująca jest kwestia obowiązywania ustawy z 22 grudnia 2015 r. (fot. wikipedia.org)

• Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie jest zaskoczeniem dla prof. Andrzeja Zolla.
• Spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia - powiedział były prezes TK.
• Jak dodał, podziela zawarte w wyroku zastrzeżenia co do zgodności ustawy z 22 lipca 2016 r. z konstytucją.

"Trybunał Konstytucyjny trafnie moim zdaniem orzekał w oparciu o ustawę z 25 czerwca 2015 r. w treści niezmienionej ustawą z 22 grudnia 2015 r., tą ustawą, która została zdyskwalifikowana w wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To pozwala na orzekanie przez Trybunał w składzie 12 sędziów, bo według ustawy z 25 czerwca wystarczy 9 sędziów do pełnego składu, czyli Trybunał był prawidłowo obsadzony" - podkreślił Zoll.

Zdaniem Zolla decydująca jest kwestia obowiązywania ustawy z 22 grudnia 2015 r. "Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca, ta ustawa została uznana w całości za niezgodną z Konstytucją i w związku z tym ona nie powinna być utrzymywana w porządku prawnym. Moim zdaniem jej nie ma w porządku prawnym" - zaznaczył.

"Ten wyrok nie został opublikowany, lecz ta publikacja wyroku ma przede wszystkim znaczenie dla stabilizacji, pewności porządku prawnego. Ogłoszenie wyroku przez Trybunał, stwierdzające niezgodność ustawy z konstytucją, obala domniemanie konstytucyjności tej ustawy. To zostało potwierdzone w uchwale podjętej przez Sąd Najwyższy. Również Naczelny Sąd Administracyjny, w nieco innej formie, także dał wyraz temu, że sędziowie czują się związani treścią orzeczenia TK nawet, jeśli ono nie zostało opublikowane" - przypomniał Zoll.

Czytaj też: Biernat: Rolą TK wydawanie orzeczeń; nie mamy wpływu, czy się je publikuje

Wątpliwości co do możliwości rozstrzygania tej sprawy na posiedzeniu niejawnym, podnoszone też przez sędziów składających zdanie odrębne, zdaniem Zolla nie są zasadne.

"Obowiązujące przepisy - art. 93, szczególnie ustęp 1 pkt 2 - dają podstawę do takiego rozstrzygania. Trybunał mógł uznać, że sprawa jest wystarczająco wyjaśniona, gdyż Trybunał w stosunku do podstawowych kwestii będących przedmiotem badania zajmował już stanowisko. W orzeczeniach, które zapadały od grudnia zeszłego roku, poprzez wyrok marcowy, te kwestie były w dużej części wyjaśnione" - powiedział Zoll.

Odnosząc się do kwestii merytorycznych Zoll podkreślił, że "wymóg, ażeby Trybunał rozpatrywał sprawy co do zasady według kolejności jest zupełnie absurdalny i zmierza do sparaliżowania pracy Trybunału".

"On się nie tłumaczy żadną racjonalnością. Sprawy w Trybunale nie są takie same, jedne wymagają mniej czasu, a inne znacznie więcej dla ich wyjaśnienia. Założenie, że nie można rozstrzygnąć sprawy przed rozstrzygnięciem innej sprawy, która by miała blokować rozstrzygnięcie poprzedniej, jest zupełnie absurdalne. To jest ingerencja władzy ustawodawczej w porządek funkcjonowania Trybunału, nie ulega dla mnie wątpliwości, że to jest niezgodne z konstytucją" - podkreślił.

"Niezgodna z konstytucją jest możliwość blokowania rozstrzygnięcia przez mniejszość czterech sędziów, którzy mogą zgłosić zastrzeżenia. Nie wymaga się uzasadnienia tych zastrzeżeń, 'nie, bo nie' wystarczy i to powoduje, że wciągu sześciu miesięcy nie może być wydane orzeczenie, często niezwykle ważne dla obywateli. To jest też przeciwko sprawnemu funkcjonowaniu Trybunału, a właściwie w celu sparaliżowania jego działalności" - powiedział.

Czytaj też: Kosiniak-Kamysz: spór wokół TK jest wciąż nierozwiązany, czas na mediacje u prezydenta

"To, że premier ma podejmować decyzje o publikacji, czy niepublikowaniu orzeczenia, jest sprzeczne z konstytucją. W konstytucji to prezes Trybunału Konstytucyjnego kieruje orzeczenie do wykonania, premier ma wyłącznie funkcje wykonawczą w tej sprawie" - uważa Zoll.

"Taka naprawa ustawą tej dzisiejszej złej praktyki i łamania konstytucji przez urzędującą premier - że na wniosek prezesa Trybunału premier podejmuje decyzje, czyli przyznanie premierowi prawa do oceny zasadności wyroku Trybunału, czy nadaje się do publikacji czy nie - jest zdecydowanie wykroczeniem przeciwko konstytucji" - podkreślił Zoll.

"Ostatnia rzecz rażąca: nie można ustawą sanować złamania konstytucji przez wybór dodatkowych sędziów. Ci sędziowie, którzy zostali wybrani przez Sejm tej kadencji, trzy osoby, na miejsca, które były już obsadzone, są sędziami, których wybór jest nieważny. Stwierdził to już Trybunał Konstytucyjny i niewątpliwie to postanowienie ustawy jest też niezgodne z konstytucją" - dodał Zoll.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA