REKLAMA

Andrzej Duda: Trzeba napisać nową konstytucję

  • Autor: PAP/AT
  • 27 września 2017 11:05
Andrzej Duda: Trzeba napisać nową konstytucję Zdaniem prezydenta nie ma żadnej wojny na górze, jest różnica w paru kwestiach (Andrzej Duda, fot.prezydent.pl/Maciej Biedrzycki)

Konstytucja z 1997 r. ma wiele niedostatków. Trzeba napisać nową. Jest okazja, żeby spytać Polaków, jakiego chcą ustroju - powiedział prezydent Andrzej Duda.

• Trzeba napisać nową konstytucję, mamy teraz dobry czas, żeby to zrobić - mówi  prezydent Andrzej Duda.

• Opowiada się za zapisaniem w niej systemu prezydenckiego.

• Zapewnia też, że "nie ma żadnej wojny na górze, jest różnica w paru kwestiach".

"Trzeba napisać nową konstytucję, mamy teraz dobry czas, żeby to zrobić, sprzyja temu choćby atmosfera związana ze stuleciem niepodległości. Jest okazja, żeby spytać Polaków, jakiego chcą ustroju. Konstytucja z 1997 r. ma wiele niedostatków. Pokazała to nawet wstępna dyskusja nad moją reformą sądów. Okazało się, że według PiS nie mogę wyznaczyć członków KRS, o ile dojdzie do pata. A przecież jestem według innego konstytucyjnego przepisu gwarantem ciągłości władzy państwowej. Widzę tu sprzeczność. Te niedoskonałości warto poprawić. Ale ja stawiam problem bardziej zasadniczo. Jeśli prezydent wybierany w wyborach powszechnych, to silniejszy, zwłaszcza o uprawnienia związane z polityką zagraniczną. Albo system kanclerski, ale wtedy prezydenta powinien wybierać parlament" - powiedział Andrzej Duda w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej"

Na sugestię dziennikarza, że PiS może "podchwycić" pomysł i po następnych wygranych wyborach może wybrać nowego prezydenta przez parlament, Andrzej Duda odpowiedział: "Jeśli taka będzie decyzja narodu, dlaczego nie? Muszą najpierw zatwierdzić nową konstytucję w referendum. Tylko czy Polacy to zaakceptują? Tak się składa, że wolą mieć prezydenta wybieranego przez naród, a nie przez Sejm. Skądinąd ludzie myślą, że prezydent ma potężną władzę".

Prezydent Duda odniósł się do zaproponowanego przez siebie referendum konsultacyjnego w sprawie nowej konstytucji. Dopytywany o szczegóły, w jaki sposób miałoby ono przebiegać, prezydent odpowiedział: "Pracujemy nad pytaniami, jeżdżąc po kraju, rozmawiając z różnymi środowiskami. Kluczowe, ustrojowe kwestie zostaną ujęte w pytania, na które Polacy odpowiedzą w referendum".

Czytaj też: Projekty powinny sprawić, że sprawy sądowe będą toczyć się "dzień w dzień"

Zapowiedział także, że będzie przekonywał senatorów, by oddali wyborcom głos w tej sprawie. "Senatorowie są wybierani w okręgach jednomandatowych, wyborcy także za to ich rozliczą podczas wyborów" - zaznaczył.

Na sugestię, że PiS "nie ma entuzjazmu do silnej prezydentury", prezydent odpowiedział: "Więc niech rozstrzygną dylemat: system kanclerski albo prezydencki. Ja będę namawiał do prezydenckiego, uważam go za bardziej sprawny. Tak jak wspomniałem wcześniej, poglądy nie mogą zależeć od punktu widzenia. Ja nie będę premierem, ale jeśli naród w referendum opowie się za systemem kanclerskim, w pełni to zaakceptuję".

Czytaj też: Prezydent: Zmiana musi być głęboka, ale nie musi być rewolucyjna

Prezydent pytany, czy ewentualna słaba frekwencja w referendum nie będzie jego porażką, odpowiedział: "Niska frekwencja będzie dla mnie informacją, że Polacy nie chcą zmian w konstytucji. I trzeba ich wybór również uszanować, choć ja osobiście uważam, że powinna powstać nowa ustawa zasadnicza".

Na sugestię dziennikarza, że może lepiej byłoby się nie wychylać w sprawie sądów i kooperować z obozem rządowym w sprawie nowej konstytucji, prezydent odpowiedział, że nie patrzy na to w ten sposób. "Załatwiam sprawy państwowe. I kieruję się osobistym przekonaniem" - dodał.

Zdaniem Andrzeja Dudy "nie ma żadnej wojny na górze, jest różnica w paru kwestiach".

"Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy przedstawiają to jako jakiś koniec świata, ostateczną konfrontację decydującą o tym, czy będzie dobra zmiana, czy nie. Ja słucham ludzi i uważam, że ludzie to doceniają" - powiedział prezydent.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Widz28 2017-09-27 16:53:13
    Cytata: " Prezydent: Zmiana musi być głęboka, ale nie musi być rewolucyjna". I pełna jego racja. Gdyby bowiem - szanując dorobek przodków z czasów Insurekcji Kościuszkowskiej - nasz Parlament odrestaurował Sad Najwyższy Kryminalny powołany przez Radę Najwyższą Narodową 17.06.1794 r. wraz jego uprawnieniami (Vide: Wikipedia), to wtedy wszyscy malwersanci mienia narodowego, zdrajcy i w ogóle przestępcy "poszliby na powróz" (teraz na dożywocie bez nawiasów), straciliby swe majątki na rzecz skarbu państwa i byłoby "po ptokach". Sens straciłyby np. spec komisje sejmowe, które zajmują się "biciem piany", bo kpią sobie z nich nawet osoby "pokornie zapraszane na świadków", które albo nie przychodzą, albo wysyłają na koszt podatników swoich adwokatów. A tak, to polityczny teatr trwa.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA