REKLAMA

Afera taśmowa: Ujawniono nowe nagrania. Politycy komentują

  • Autor: PAP/jk
  • 06 sierpnia 2017 12:58
Afera taśmowa: Ujawniono nowe nagrania. Politycy komentują Opublikowano nowe nagrania z 2014 r. z restauracji "Sowa i Przyjaciele". (fot.: Adrian Grycuk/wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 PL)

Według PiS ujawnione nowe nagrania z 2014 r. pokazują hipokryzję i mechanizmy rządów za czasów PO. Z kolei zdaniem Platformy z taśm nic nie wynika. Politycy Kukiz'15 i PSL apelują za to o ujawnienie wszystkich taśm, tak by nie służyły one do ewentualnego szantażu.

• Opublikowane zostały nowe nagrania z 2014 r. z restauracji "Sowa i Przyjaciele"- zarejestrowana jest rozmowa ówczesnego szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego z ówczesnym prezesem Orlenu Jackiem Krawcem.

• Andrzej Halicki ocenił w programie "Woronicza 17" w TVP Info, że z nagrań nic nie wynika, "poza tym, że takim językiem nie powinno się rozmawiać".

• Z kolei Krzysztof Szczerski zarzucił Radosławowi Sikorskiemu hipokryzję, albowiem bronił on kandydatury Schetyny na szefa MSZ, po tym jak sam przestał pełnić tę funkcję.

• Przedstawiciele Kukiz'15 oraz PSL zaapelowali o upublicznienie wszystkich taśm.

W niedzielę (6 sierpnia) portal tvp.info opublikował nowe nagrania z 2014 r. z restauracji "Sowa i Przyjaciele". Na taśmach zarejestrowana jest rozmowa ówczesnego szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego z ówczesnym prezesem Orlenu Jackiem Krawcem. Nagrani rozmawiają m.in. o obecnym szefie PO Grzegorzu Schetynie nazywając go m.in. "żulikiem bez poglądów". Wątpią też w kwalifikacje Schetyny, określając "idealnym numerem dwa".

Andrzej Halicki (PO) ocenił w programie "Woronicza 17" w TVP Info, że z nagrań nic nie wynika, "poza tym, że takim językiem nie powinno się rozmawiać". - Minister Sikorski dość niechętnie odpowiada na dosyć infantylne pytania - ocenił.

Według Halickiego jeżeli mówić o prawdziwych aferach, to są one gdzie indziej i dotyczą np. Amber Gold, czy SKOK-ów.

Treść nagrania krytykowali za to Marek Suski z PiS oraz szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

- Jak znamy Schetynę, a ma taki pseudonim "zniszczę cię", więc sądzę, że to niszczenie nastąpi, w partii miłości krew się leje, zardzewiałe noże wbija się w plecy. Te taśmy ujawniają, jak kształtowana była polityka za PO (...). Te taśmy pokazują rzeczywiście mechanizmy rządów PO, która zajmowała się swoimi brudnymi interesami, kryciem rozliczeń, a nie zajmowała się Polakami - ocenił Marek Suski.

Według niego nowe nagrania pokazują, że za rządów PO "państwo było traktowane jako łup, a stanowiska obsadzane były dla potrzeb wewnętrznej wojny partyjnej i wewnętrznych rozgrywek, a nie ze względu na interes państwa".

Z kolei Krzysztof Szczerski zarzucił Radosławowi Sikorskiemu hipokryzję. Przypomniał, że bronił on kandydatury Schetyny na szefa MSZ, po tym jak sam przestał pełnić tę funkcję.

Odnosząc się do ujawnionych wypowiedzi ówczesnego szefa Orlenu, Szczerski ocenił, że "teraz wiemy dlaczego te spółki przynosiły straty w czasach poprzednich rządów, a dziś przynoszą zyski".

- Jeśli prezes PKN Orlen zajmuje się dyskutowaniem o tym, jak obalić Donalda (Tuska - PAP), albo czy Grzegorz, albo poseł Halicki jest lepszy, a nie zajmuje się spółką, to takie były efekty pracy tych spółek - powiedział.

Halicki ripostował Szczerskiemu, że obecne zyski Orlenu są konsekwencją "drenowania kieszeni kierowców".

Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej uważa z kolei, że to smutne, że Polacy dowiadują się jak wygląda "kuchnia polityczna". Zwrócił uwagę, że każda partia polityczna ma swoje grzechy, zarówno ta, która rządziła, jak i ta która robi to obecnie. Polityk "N" zgodził się jednak z oceną Schetyny dokonaną, przez Sikorskiego i Krawca, że obecny szef PO to człowiek "drugiego planu".

Z kolei przedstawiciele Kukiz'15 oraz PSL zaapelowali o upublicznienie wszystkich taśm.

- Chciałbym, żeby wszystkie taśmy nagrane w "Sowie i Przyjaciołach" ujrzały światło dzienne. Brak publikacji tych taśm jest jak brak publikacji wszelkich materiałów SB, istnieje ogromne ryzyko szantażowania osób nagranych tymi materiałami - zaznaczył Jakub Kulesza (Kukiz'15).

Zgodził się z nim ludowiec Mirosław Maliszewski. Dodał, że nagrana rozmowa, co do treści "w dużej mierze kompromituje polską politykę". Skrytykował też używany na nagraniach język.

Zwrócił jednak uwagę, że rywalizacja w partiach politycznych jest rzeczą naturalną. Jego zdaniem powinna się ona jednak odbywać przy użyciu "innego języka, innych metod, niewbijania noża, tylko rywalizacji pozytywnej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA