REKLAMA

Adam Bodnar staje po stronie Trybunału Konstytucyjnego

  • Autor: PAP/GP
  • 04 grudnia 2015 10:32
Adam Bodnar staje po stronie Trybunału Konstytucyjnego Bodnar: Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób TK mógłby dopuścić tych sędziów do orzekania, skoro nie ma podstawy prawnej ich powołania (fot. twitter.com)

Adam Bodnar tłumaczył jak czytać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czwartku. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich Trybunał ustosunkował się do najbardziej palących kwestii sporu: wyboru sędziów i uchwał izby niższej mówiących o nieważności wcześniejszych decyzji, poprzedniego sejmu.

Trybunał Konstytucyjny ma prawo określić, kto jest prawowitym sędzią do orzekania - mówił w piątek Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, odnosząc się do czwartkowego wyroku TK.

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) podkreślał w piątek w radiu TOK FM, że zgodnie z czwartkowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (TK) październikowy wybór trzech sędziów jest ważny, nie zmieniły tego ostatnie sejmowe uchwały, ani zaprzysiężenie nowych sędziów przez prezydenta.

Uchwała sejmowa nie ma mocy prawnej

- Trybunał wyraźnie wskazał, że zgodnie z regulaminem Sejmu, Sejm może podejmować uchwały, które mają charakter opiniodawczo-polityczny, ale one nie mają w tym kontekście mocy wiążącej i nie można z nich wywodzić skutków prawnych" - zaznaczył.

Ocenił, że prezydent powinien niezwłocznie odebrać ślubowanie od trzech sędziów, którzy zostali wybrani zgodnie z konstytucją.

- Druga rzecz - to jest przesądzone - że dwóch sędziów, czyli tych, którzy zostali wybrani na miejsce sędziów, których kadencja upływa 2 oraz 8 grudnia 2015 r. jest powołanych niezgodnie z konstytucją, czyli Sejm nie mógł powoływać na wyrost, awansem - zaznaczył.

Piątka nie może mówić, że są sędziami Trybunału

Jego zdaniem piątka (sędziów) wybrana nocą kilka dni temu (...) nie została skutecznie wybrana na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

- Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób Trybunał Konstytucyjny mógłby dopuścić tych sędziów do orzekania, skoro nie ma podstawy prawnej ich powołania - podkreślił.

- Jeżeli mamy tak poważne wątpliwości - potwierdzone wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - dotyczące obsady sędziów Trybunału, to tak samo wyroki z udziałem takich sędziów będą podważane - dodał.

Bodnar wskazał na procedurę, która - jak podkreślił - wynika z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, na podstawie której (...) Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału, czyli wszyscy sędziowie, może orzec o wygaśnięciu mandatu.

- Może orzec też o tym, czy takie osoby są sędziami Trybunału - tłumaczył. Dodał, że skoro TK ma prawo do określenia, któremu sędziemu nastąpiło wygaśnięcie mandatu, to tak samo może określić, czy ktoś jest prawowitym sędzią do orzekania.

Ktoś musi uderzyć się w piersi

- Wyjście z tej sytuacji wymaga przyznania się do błędu. Albo traktujemy poważnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego i przyznajemy się do błędu, i wycofujemy się z podjętych działań (...), kroczymy dalej, nawet być może w kontekście proponowanym przez prezydenta, że należy zastanowić się nad procedurą wyboru sędziów. Tutaj warto pamiętać, że ta procedura w pierwotnym projekcie ustawy była o wiele lepsza, niż ostatecznie zostało to przyjęte. Natomiast to nie znaczy, że możemy w tym momencie zignorować wyroki, które obowiązują i zgodnie z konstytucją powinny być szanowane przez organy władzy. Muszą być szanowane - oświadczył RPO.

Polityczna awantura trawi polskie życie publiczne

TK orzekł w czwartek, że poprzedni Sejm niezgodnie z konstytucją, "na zapas" wybrał dwóch sędziów TK; wybór pozostałej trójki był legalny. Trybunał uznał, że niekonstytucyjny jest przepis ustawy o TK z czerwca 2015 r. w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez poprzedni Sejm dwóch nowych sędziów TK - w miejsce tych, których kadencja wygasa w grudniu, czyli w czasie obecnej kadencji Sejmu. Za zgodny z prawem TK uznał wybór pozostałej trójki - w miejsce sędziów, których kadencja minęła na początku listopada - czyli w czasie minionej kadencji Sejmu. Ponadto TK uznał, że niekonstytucyjny jest przepis ustawy dot. zaprzysięgania sędziów TK przez prezydenta RP rozumiany inaczej niż jako zobowiązujący go do niezwłocznego przyjęcia od nich ślubowania.

Według PO wybór sędziów "na zapas" miał zapobiec sytuacji, w której nowy parlament nie zdążyłby z wyborem nowych sędziów i kadencje aż 5 sędziów - czyli jednej trzeciej składu TK - straciłyby ciągłość. Klub PiS nazwał ten wybór "psuciem państwa". Politycy PiS oceniali również, że PO zmierzała do "zawłaszczenia Trybunału" po to, by blokować reformy, które ma wprowadzać rząd PiS. Prezydent Andrzej Duda nie odebrał przysięgi od wybranych w październiku sędziów. W nocy ze środy na czwartek prezydent odebrał natomiast ślubowanie nowo wybranych sędziów TK, tj. Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego i Piotra Pszczółkowskiego.

Prezydent Andrzej Duda w czwartkowym orędziu poinformował, że w ramach Narodowej Rady Rozwoju zamierza powołać zespół, który zajmie się wypracowaniem zasad wyboru sędziów oraz funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.

- Chciałbym do tego dialogu zaprosić przedstawicieli wszystkich partii politycznych, byłych sędziów Trybunału, ekspertów od prawa konstytucyjnego i inne zainteresowane podmioty - oświadczył.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA