REKLAMA

Aborcja, czarny protest: Apel z Islandii do polskich posłów

  • Autor: GP/PAP
  • 05 października 2016 10:09
Aborcja, czarny protest: Apel z Islandii do polskich posłów W wystosowanym liście do posłów w Warszawie przypomina się im o zobowiązaniach Polski wobec kobiet. (fot.:pixabay.com/domena pu)

• Po pierwszych dniach tygodnia, gdy media na świecie donosiły o czarnym proteście w Warszawie, list w tym temacie napisali do Sejmu politycy z Islandii.
• W korespondencji wyrażono zaniepokojenie sytuacją w Polsce i przypomniano polskim politykom, że i Polska, i Islandia zobowiązały się chronić prawa kobiet.
• Do takiego działania kraje zobowiązała międzynarodowa konwencja podpisana przez władzę w Warszawie.

Parlamentarzyści z Islandii zdecydowali się wystosować list do polskich posłów. O treści korespondencji donosi "Gazeta Wyborcza". List jest wyrazem zdziwienia islandzkich polityków sytuacją w Polsce, która swoje apogeum miała w poniedziałek (3 października), gdy w całej Polsce manifestowały kobiety.

- Wyrażamy głębokie zaniepokojenie zaproponowanym prawem kryminalizującym wszystkie przypadki aborcji w Polsce - piszą politycy zza granicy. - Apelujemy do polskiego parlamentu, by wycofał z procesu legislacyjnego proponowaną ustawę i poszukał kompromisu, który lepiej chroni prawa kobiet do zdrowia reprodukcyjnego.

Działacze z wyspiarskiego kraju przypominają w treści korespondencji, że Polska (podobnie jak Islandia) jest stroną Konwencji, która ma za cel wyeliminowanie wszelkich form dyskryminacji wobec kobiet.

Czytaj: Europosłanka z Finlandii wspierała czarny protest

- Obydwa nasze kraje zobowiązały się zapewnić kobietom równy dostęp do systemu opieki zdrowotnej, w tym również te związane z planowaniem rodziny - można przeczytać w dokumencie.

W początku tygodnia wiele mediów zagranicznych donosiło o proteście kobiet w Polsce.

Czarny protest

Policja podsumowała manifestacje w poniedziałek (3 września). Odnotowano 143 zgromadzenia, w których uczestniczyło ok. 98 tys. osób.

- Wszystkie praktycznie te zgromadzenia przebiegały w sposób niezwykle spokojny i bezpieczny, i to było efektem dobrej, jak zwykle profesjonalnej, służby pełnionej przez polskich policjantów w tych miejscach - powiedział komendant policji z Warszawy nadinsp. Jarosław Szymczyk.

Czytaj: Minister Błaszczak uważa, że czarny protest służy lewej stronie sceny politycznej

Dodał, że odnotowano siedem incydentów. - Były to bardzo drobne incydenty i tylko jeden z nich, ten poznański, miał charakter zbiorowy - poinformował Szymczyk.

Jak relacjonował komendant, te trzy osoby, które zaatakowały policjantów, były wcześniej notowane za podobne przestępstwa; są powiązane ze środowiskiem anarchistycznym.

Mówił, że po zakończeniu "czarnego protestu" w Poznaniu grupa 17 osób na ul. św. Marcin zaatakowała pododdział policji, który zabezpieczał ten rejon. Według relacji komendanta, były to osoby zamaskowane, w kominiarkach, które obrzuciły policjantów kamieniami, butelkami i zapalonymi racami. W wyniku tego - jak zaznaczył - bezpodstawnego ataku, pięciu policjantów zostało rannych. Mają obrażenia twarzy, poparzenia szyi i klatki piersiowej oraz potłuczenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA