REKLAMA

Zniesienie górnego limitu składek emerytalnych. Nowoczesna: to zaciąganie kredytu u obywateli

  • Autor: aw/PAP
  • 09 listopada 2017 14:24
Zniesienie górnego limitu składek emerytalnych. Nowoczesna: to zaciąganie kredytu u obywateli Posłanka Paulina Hennig-Kloska (fot. wikipedia.org./CC)

Likwidacja górnego limitu, od którego odprowadzana jest składka emerytalna to zaciąganie kredytu u obywateli - oceniła w czwartek posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska.

W czwartek (9 listopada) Sejm zajął się rządowym projektem noweli o systemie ubezpieczeń społecznych, który zakłada zniesienie górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, powyżej którego obecnie nie płaci się składek (tzw. 30-krotność).

Więcej na temat projektu czytaj tutaj

Na konferencji prasowej w Sejmie Paulina Hennig-Kloska oceniła, że likwidacja górnego limitu, od którego odprowadzana jest składka emerytalna to "zaciąganie kredytu u obywateli".

Zdaniem posłanki najsmutniejsze jest to, że najlepiej zarabiający od części swoich dochodów będą w Polsce musieli płacić 52 proc. podatku. "Czyli więcej tak naprawdę oddadzą państwu, niż zostanie w ich kieszeniach" - podkreśliła.

W jej ocenie to nie jedyne niepokojące sygnały, które płyną z rządu, które pokazują, że obniżono wiek emerytalny bez źródła finansowania.

"Rząd chce zlikwidować również OFE. A OFE to po pierwsze nasze środki zgromadzone na indywidualnych kontach emerytalnych" - zaznaczyła Hennig-Kloska.

Jak dodała, OFE to również co miesięczne składki, które są tam przekazywane. "Łącznie musimy mieć świadomość rokrocznie to ponad 3 mld złotych pieniędzy, które dotychczas wpływały na nasze indywidualne konta emerytalne, a nie do ZUS-u, gdzie szybciej są wydawane niż wpływają" - podkreśliła posłanka.

Według niej rząd chce, żeby zamiast OFE pracownicy mogli otworzyć sobie pracownicze plany kapitałowe-PPK. Jej zdaniem nie byłby to najgorszy pomysł, gdyby rząd nie brał tych pieniędzy, które wcześniej wpływały do OFE na ZUS. "A ty Polaku jak chcesz wypracować sobie lepszą emeryturę, pewniejszą emeryturę to odłóż sobie pieniądze na PPK z dodatkowej składki emerytalnej" - zaznaczyła.

Zdaniem Jerzego Meysztowicza(Nowoczesna), PiS robi wszystko, żeby ograniczyć obywatelom sferę wolności. "Zamiast dać możliwość wyboru takiemu przedsiębiorcy, czy pracownikowi, żeby to on decydował, czy woli płacić maksymalną składkę, która w tej chwili jest określona właśnie na granicy 30-krotności średniej, czy płacić większą, aby otrzymać większą emeryturę, tutaj PiS chce za nas decydować" - podkreślił poseł.

"Kto za to wszystko zapłaci?" - pytał Meysztowicz. Jego zdaniem PiS ma świadomość, "że 5,5 mld złotych w przyszłym roku, ale również w następnych latach to będę pieniądze, które będą w dyspozycji PiS" - mówił poseł Nowoczesnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Precz z Komuną!!! 2017-11-09 15:51:54
    Neokomuna chce finansować swoje pomysły z kieszeni burżujów. To już było i zdechło. Jaka będzie tak dalej, zdechnie i w nowym wydaniu bo jedynie słuszna partia sięga już wszystkim do kieszeni a ceny rosną niemiłosiernie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA