REKLAMA

Zmiana rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników: Samorządy mogą mieć problem

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: PortalSamorzadowy.pl (Agnieszka Widera, bad)/AT
  • 06 marca 2017 08:59
Zmiana rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników: Samorządy mogą mieć problem Krzysztof Żuk zapowiada podwyżki w lubelskim magistracie. Jak bedzie w innych urzędach? (fot.lublin.eu)

• Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poprosiło samorządy o oszacowanie skutków finansowych, jakie przynieść ma zmiana rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych.

• Zdaniem resortu pracy, rozporządzenie miałoby wejść w życie 1 lipca 2017 r.

• Według Marka Wójcika, eksperta Związku Miast Polskich rozsądniejszym terminem wprowadzenia zmian byłby 1 stycznia 2018 r.

• Nikt nie wie, jakie będą skutki finansowe zmiany rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych – wyjaśnia Wójcik.

• Samorządowcy podkreślają też, że to nie nowy taryfikator czy tabele płac są problemem, ale rosnące koszty opłacania pracowników i konkurencja o nich z sektorem prywatnym.

Przypomnijmy, projekt wprowadza m.in. wyższe minimalne kwoty wynagrodzenia zasadniczego pracowników samorządowych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę w poszczególnych kategoriach zaszeregowania.

Zdaniem resortu pracy, rozporządzenie miałoby wejść w życie 1 lipca 2017 r., co ciekawe to data przesunięta w porównaniu z pierwotnie planowaną na 1 stycznia 2017 r., ale i tak zaskakująca część samorządowców.

– Nie są mi znane ustalenia dotyczące lipca br. Powiem więcej, byłbym zdumiony takim terminem – twierdzi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich. – Podnosiliśmy, by trakcie roku budżetowego nikt nam już nie grzebał w finansach, tym bardziej że jeszcze nikt nie policzył, jakie będą skutki tych zmian.

A jego zdaniem skutki będą dla budżetów znaczące, w związku z tym samorządy chciałyby poznać źródło pokrycia dodatkowych. – Jesteśmy po rewolucji związanej z podniesieniem 1 stycznia br. płacy minimalnej. Po wejściu nowych tabeli trzeba będzie znów pozmieniać mnóstwo dokumentów wewnętrznych, uzgadniać płace ze związkami zawodowymi. Tego nie da się zrobić szybko. Jeśli rozsądny projekt, bo obecny może ulec jeszcze zmianom, pojawiłby się w najbliższych 2-3 miesiącach, to myślę, że 1 stycznia 2018 r. będzie racjonalny na wprowadzenie go w życie – kontynuuje Wójcik.

Jak podkreśla, samorządy obecnie mają wystarczające instrumenty kształtowania wynagrodzeń. Podobnego zdania jest Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala, który z ramienia Unii Miasteczek Polskich zasiada w Zespole Finansów Publicznych Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu.

– Taryfikator pensji to rzecz trzeciorzędna, bo i przy obecnym kształcie rozporządzenia można dobrze wynagradzać swoich pracowników. Problemem są ograniczone środki. Ja sam mam zamrożoną pensję na niezmienionym poziomie od 2008 r. – mówi Gołembiewski. – Bardziej niż wzrost poszczególnych kwot w tabelach cieszyłby mnie wzrost dochodów własnych samorządów. A póki co zwiększa się stronę wydatkową, którą i tak będą za chwilę obciążać większe wydatki na sferę oświatową – wylicza burmistrz.

Na to, że samorządom przybywa zadań, a kolejne reformy nie niosą ze sobą zabezpieczeń finansowych zwraca uwagę też Krzysztof Iwaniuk, burmistrz Terespola, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Burmistrz nie zgadza się jednak z opinią, że nowe kwoty minimalne na poszczególnych stopniach zaszeregowania będą wielką rewolucją w urzędach.

– Przeanalizowaliśmy sytuacje w naszym urzędzie i tak naprawdę nie musielibyśmy w płacach wiele zmieniać. A to dlatego, że rozporządzanie mówi o kwotach minimalnych, a nasi pracownicy są gdzieś w połowie "widełek" – argumentuje Iwaniuk.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA