REKLAMA

Zandberg: Wybito zęby propozycji jednolitego podatku

  • Autor: GP
  • 14 lutego 2017 08:15
Zandberg: Wybito zęby propozycji jednolitego podatku Adrian Zandberg reprezentował Partię Razem w 2015 roku w debacie liderów partii do parlamentu. Od tego czasu stał się nieformalnie liderem formacji. (fot. facebook.com/partiarazem)

• Dla Adriana Zandberga (Razem) sytuacja przestrzegania prawa pracy w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Polityk ocenił we wtorek (14 lutego), że instytucje mające to prawo egzekwować się nie sprawdzają.
• Zandberg ocenił też rok działania PiS. Stwierdził, że lobby pracodawców udało się zmusić rząd do wycofania się z propozycji jednolitego podatku.
• - Zarabiający 150, albo 200 tysięcy zł. płaci niższy sumaryczny ZUS i podatek, niż ktoś kto zarabia 2 czy 3 tysiące - mówił o obecnym stanie podatkowym członek zarządu Razem.

Członek zarządu pozaparlamentarnej partii Razem, Adrian Zandberg odwiedził studio "TVP Info". Polityk, którego partia w wyborach w 2015 roku zaproponowała Polakom program lewicowy, podnosił w rozmowie telewizyjnej kilka kluczowych postulatów swojej partii. Zabrał też stanowisko wobec prawa pracy w Polsce.

Zandberg przypomniał, że jego formacja powstała, by zmienić to prawo w Polsce i, choć sam nie ma wpływu na stanowienie legislacji, bo nie jest w Sejmie, jest gotowy recenzować to, co dzieje się w rządzie w tym temacie.

- Tę sprawę podnosiliśmy jeszcze w kampanii wyborczej 2015 roku - mówił polityk o prawie pracy. - W Polsce prawo pracy nie działa, choć na papierze, czasami wygląda OK. To w dużej mierze kwestia niewydolności instytucji, które stoją na straży tego prawa - referował spojrzenie na Państwową Inspekcję Pracy Zandberg.

Dla polityka przez rok rządów PiS "nie zmieniło się pod tym względem nic".

Czytaj też: Partia Razem w ostatnim sondażu. Zobacz wyniki

Jeżeli patrzę na politykę rządu w ostatnich miesiącach, to mam pewną obawę - kontynuował. - Widzę, jak bardzo wpływowe grupy biznesowe rozsądnym pomysłom, które się pojawiają w administracji publicznej, najzwyczajniej w świecie wyrywają zęby.

Dla przykładu Zandberg podawał zmiany w podatkach, które przez jesień i zimę 2016 roku były znane jako jednolity podatek. Pytany polityk zauważał, że to nie była to szczególnie ambitna reforma.

- To był pomysł na to, żeby skończyć z sytuacją w której człowiek zarabiający 150, albo 200 tysięcy zł. płaci niższy sumaryczny ZUS i podatek, niż ktoś kto zarabia 2 czy 3 tysiące. Oczywiście uwzględniając proporcje w tych zarobkach. I co się stało? Nagle ministrowie Mateusz MorawieckiJarosław Gowin zdjęli ten projekt z agendy rządu. Dlaczego? Bo organizacje przedsiębiorców i pracodawców, reprezentujące korzystających na tym rozwiązaniu stwierdziły, że nie dadzą się potraktować równo.

Kim jest Zandberg?

Adrian Zandberg jest twarzą i osobą identyfikowaną z Partią Razem, bo w 2015 roku pojawił się na scenie politycznej w debacie liderów partii politycznych przed wyborami. W czasie debaty dał się poznać i zainteresował opinię publiczną - od tego czasu aktywnie komentuje życie społeczno-polityczne.

Z wykształcenia jest historykiem a z zawodu nauczycielem akademickim.

Działacze Razem pod siedzibą PiS w Warszawie (od lewej): Maciej Konieczny, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Adrian Zandberg, źródło: Partia Razem/twitter.com

- Trzydzieści lat temu rodzice przywieźli go z Danii do Polski (bez pytania o zdanie…). Odtąd dokłada starań, żeby Polskę nieco do Danii upodobnić - pisze o nim partia na stronie internetowej. - Po drodze zdarzyło mu się bronić bezpłatnych studiów, organizować protesty przeciw wojnie w Iraku, rozkręcać kampanię przeciwko korporacjom wyprowadzającym zyski do rajów podatkowych, Warszawską Kooperatywę Spożywczą i parę innych inicjatyw.

Partia Razem kontra reforma edukacji

Partia Razem zaistniała na polskiej scenie politycznej, jako alternatywa dla lewicowych formacji postkomunistycznych (SLD). Jest bardzo kategorycznie nastawiona do części pomysłów rządu, co jawnie pozycjonuje ją w opinii publicznej po stronie opozycji.

Czytaj też: Razem: Zalewska lekceważy wszystkich

W ostatnich miesiącach partia podnosiła mocną krytykę wobec zmian w edukacji, które forsuje Anna Zalewska.

- Reforma minister Zalewskiej to chaos w szkołach i skrajnie zideologizowane podręczniki - można było przeczytać na profilach społecznościowych Razem we wtorek (14 lutego). - To miliony złotych wyrzucone w błoto i tysiące zwolnionych nauczycieli. Jeszcze nie jest za późno, żeby zatrzymać szkodliwe, nieprzygotowane zmiany w systemie oświaty. Wciąż mamy szansę zatrzymać tę reformę. Apelujemy o przyłączanie się do inicjatywy referendalnej oraz o przychylność i poparcie dla protestów nauczycieli!

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Neokomuna 2017-02-15 09:35:22
    Ten ustrój już u nas wprowadzano. Po 50 latach okazało się że nie działa.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA