REKLAMA

Wybory we Francji: Jak głosowali mieszkający tam Polacy?

  • Autor: aw/pap
  • 23 kwietnia 2017 20:01
Wybory we Francji: Jak głosowali mieszkający tam Polacy? fot.pxabay

We Francji w niedzielę (23 kwietnia) odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Głosowali tam też Polacy, dla których Francja stałą się drugą ojczyzną.


• Głosowanie zakończyło się o 20. Frekwencja do godziny 17 w odbywającej się w niedzielę pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji wyniosła 69,42

• Panuje przekonanie, że uczestniczący we francuskich wyborach Polacy z polskim obywatelstwem głosowali głównie na prawicę i skrajną prawicę, ale nie ma na to dowodów.

• Nienaukowe wywiady dziennikarskie wskazują na rozrzut „polskich” głosów.

 

Spośród Polaków, którzy w niedzielne popołudnie spotkali się w kawiarni Tout va mieux (Wszystko lepiej idzie) w pobliżu stacji paryskiego metra Stalingrad, kilkoro ma francuskie paszporty. Wszyscy uprawnieni głosowali.

Beata S. jest magistrem filologii, ale we Francji, gdzie mieszka od blisko dwudziestu lat, pracuje fizycznie. O tym, że głosowała na liderkę uznawanego za skrajnie prawicowy Frontu Narodowego, mówi z lekkim zażenowaniem: "Mieszkam na dalekim przedmieściu Paryża i widzę, że tu już nie ma Francji. Ludzie, którzy tu mieszkają, nie uznają żadnych praw, nawet prawa jazdy, i w nocnych hałaśliwych rodeo obtłukują zaparkowane samochody. Policja nie ma tu wstępu, Francuzi i Europejczycy żyją w strachu".

Po czym tłumaczy: "Głosowałam na nią bez entuzjazmu, ale nie chciałam wybierać (kandydata prawicy Francois) Fillona, bo to złodziej, choć wiem, że i pod tym względem Marine Le Pen nie jest bez skazy, i zdaję sobie sprawę, że jest proputinowska i antypolska. Mam przecież nadzieję, że może przestraszy tych, którzy zmieniają ten kraj w wysypisko śmieci".

Mieszkający od dziesięciu lat w Paryżu, ożeniony z Francuzką Kujawianin Bartosz C. ma zdecydowanie ustalony pogląd: "Europa potrzebna była francuskim rolnikom, ale dziś już niewiele daje Francji. Polacy cieszą się jeszcze z dopłat, ale niedługo zobaczą, że manna się nie sypie, a zależność zostaje. Marine podkreśla, że nie jest rasistką, atakuje tylko Arabów, a do Polaków nie ma pretensji i zgadza się, by po naturalizacji zachowywali polskie obywatelstwo".

"Mieszkam niedaleko stąd i zimą, kiedy koczowały tu setki czarnych i Arabów bałam się wracać do domu. Kamień spadł mi z serca, kiedy ich przepędzono" - opowiada żona Francuza Joanna S., kasjerka w supermarkecie sieci Franprix, po czym dzieli się swymi przemyśleniami: "Oni się tu znowu pojawiają i są Francuzi, którzy im w tym pomagają. Marine Le Pen zrobi z tym porządek".

Istnienie na terenie Francji gett muzułmańskich, do których nie ma wstępu policja i strażacy, to jeden z najważniejszych argumentów wyborczych Frontu Narodowego, który obiecuje to zmienić po wyborze Marine Le Pen.

Dr Andre (Andrzej) Z. zgadza się, że "postępy islamizmu i niechęć do asymilacji przybyszów z Czarnej i Płn. Afryki to problem wymagający rozwiązania". Jego zdaniem jednak "demagogia Marine Le Pen niewiele tu zdziała". Przekonany jest natomiast, jak mówi w telefonicznej rozmowie, że "skuteczny może być program zdecydowanej walki z islamizmem i dżihadyzmem" przedstawiony przez Francois Fillona.

Emerytowana dyrektorka podparyskiego domu kultury Krystyna N., głosująca na "kandydata postępu" Emmanuela Macrona, uznała, również przez telefon, że "pozaeuropejscy imigranci i ich potomstwo są tutaj i już nic tego nie zmieni. Natomiast zmniejszenie nierówności, poprawa poziomu szkolnictwa na przedmieściach i promocja zawodowa osób wywodzących się z +widocznych (pozaeuropejskich) mniejszości+, jak proponuje Macron, może doprowadzić do uspokojenia sytuacji".

Na Macrona głosował również Mieczysław G. Głosował, choć na weekend wyjechał daleko od swego domu w Wersalu. A to dlatego, że upoważnienie przesłał do sztabu "En Marche! (Naprzód)", jak nazywa się ruch tego kandydata.

Wszystkie partie nawoływały zwolenników do podobnego postępowania. Te pełnomocnictwa powierzają następnie swym działaczom, zamieszkałym w tym samym okręgu wyborczym, co upoważniający. Według francuskiego prawa upoważniony może głosować, jak chce, niezależnie od wskazówek upoważniającego.

Obserwatorzy uważają, że Polacy z francuskim obywatelstwem mają tendencję, by głosować na prawicę i skrajną prawicę. Podkreślają jednak, że tego przekonania nie da się udowodnić. Sondaże, w których występuje czasem pytanie o miejsce urodzenia rodziców, co wyróżnia imigrantów i ich dzieci, nigdy nie wyszczególniają polskiego pochodzenia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Zenter 2017-04-24 19:28:21
    Francja to najbardziej żydolewacki kraj na świecie. Wątpię żeby zwykli ludzie mieli rozum.
  • jur 2017-04-24 11:43:31
    Z tym mordowaniem M. Le Pen bym nie przesadzal, tym bardziej, ze przed druga tura obaj kandydaci objeci sa specjalna ochrona osobista. Zgadzam sie sie z trescia artykulu, ze znaczna wiekszosc Polonii glosuje na prawice, lub jej skrajnosc. Macron byl niczym krolik z kapelusza, pozostali to rozpoznawalni od dawna, chociaz z roznym poparciem spolecznym. Na Melenchon i Macron glosowali przewaznie Turcy i Arabi. Stad tez taka frekwencja ponad 80 procent. Te dwie nacje walcza tylko o socjal i... kompletny balagan we Francji. Robia to co chca, destabilizuja kraj, narzucaja swoje porzadki i swoisty lad. Na jakiekolwiek zwrocenie uwagi otrzymujemy odzywke ,,jestes rasista". Osobiscie uwazam i zawsze mowie najwiekszymi rasistami na swiecie sa arabi!.. To co wczoraj widzialem w naszym miescie w lokalach wyborczych przeszlo moje wyobrazenia. Nigdy nie widzialem jeszcze takich tlumow ,,kolorowych" idacych do urn. W pospiechu wydawano nowe karty wyborcze aby kolorowi masowo mogli glosowac. I to wiadomo na kogo mieli glosowac, nauki glosowania odbywaly sie w meczetach, assocjacjach oraz ich zamknietych spotkaniach. Wyniki sa juz znane i poszly w swiat. Wynik finalny rowniez jest znany przed druga tura, ktora odbedzie sie za dwa tygodnie. Progu 80 procent uczestnictwa nie pobijemy, ludzi przyjdzie mniej glosowac, ale ,,zelazny" elektorat lewicowy i kolorowy przy urnach sie pojawi. ,,Zelazny" elektorat glosowal bedzie z przyzwyczajenia i ze swego punktu widzenia moralnego obowiazku wsparcia swoich, a kolorowi dla socjalu... Le Pen-isci zaglosuja za Marine, gdyz to ich jedyna nadzieja ze cos sie zmieni. Na lepsze nie mysle. Francja zostala zalana kolorowymi, a oni nie respektuja niczego co europejskie, normalne, kulturalne i etyczne. Jesli ktos oczekuje zwyciestwa M. Le Pen, to musi pogodzic sie z tym ze Macron wygra w granicach 65:35 procent. Kolejny etap degradacji Francji?.. Zapewne tak...
  • Zenter 2017-04-23 22:36:25
    Oby Le Pen została prezydentem. W II turze będzie się zmierzać z byłym bankierem Rothschildów, który popiera islamizację Francji. Mam niestety duże przeczucia że lewactwo sfałszuje wybory jak w Austrii albo Le Pen zostanie zamordowana przed objęciem urzędu. To oznaczałoby przejęcie władzy przez nominata Hollanda.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA