REKLAMA

Wybory 2015: Stonoga, Braun, KNP, Samoobrona, Ruch Społeczny, Razem, JOW Bezpartyjni, Obywatele do Parlamentu. Po co startują, skoro nie mają szans?

  • Autor: WGK
  • 18 października 2015 17:49
Wybory 2015: Stonoga, Braun, KNP, Samoobrona, Ruch Społeczny, Razem, JOW Bezpartyjni, Obywatele do Parlamentu. Po co startują, skoro nie mają szans? Partia Razem szykuje się na długi marsz do polityki...

Szans na zdobycie mandatów praktycznie nie ma Partia Razem, a grupa mniejszych ugrupowań z listami zarejestrowanymi w nielicznych okręgach wyborczych może o parlamencie zapomnieć. Dlaczego w takim razie ich działacze w ogóle zawracają Polakom głowę?

Wynik i istnienie to problem mniejszych ugrupowań. Dziewięć komitetów zarejestrowało listy wyborcze tylko w części okręgów. To KWW Zbigniewa Stonogi, KWW Grzegorza Brauna Szczęść Boże!, KWW JOW Bezpartyjni, KW Samoobrona, KW Kongres Nowej Prawicy, KWW Ruch Społeczny RP, KWW Zjednoczeni dla Śląska, KWW Obywatele do Parlamentu i KWW Mniejszość Niemiecka. Nie mają żadnych szans, ale jednak startują.

Co kieruje takimi partiami? Mniejszość Niemiecka korzysta ze szczególnych warunków – mniejszości nie obowiązuje próg wyborczy. Taki sam status uzyskali Zjednoczeni dla Śląska. Państwowa Komisja Wyborcza zadecydowała, że to ugrupowanie to także mniejszość niemiecka. Pozostali? Zwykle liczą na przyszłość.

Kongres Nowej Prawicy, domagający się zniesienia podatku PIT, likwidacji ZUS-u i stworzenia Funduszu Emerytalnego, który wykorzysta zasoby właśnie ZUS-u i dochody z prywatyzacji by zapewnić emerytury obywatelom, liczy na wejście do Sejmu, choć wie, że to szanse iluzoryczne. Partia zarejestrowała listy wyborcze w ośmiu okręgach. Z drugiej strony, już planuje przyszłość. – Musimy pracować i przygotowywać się do kolejnych wyborów. Niestety, dziś bez obecności w mediach, trudno prowadzić kampanię wyborczą. Potrzebujemy mediów, które jednak koncentrują się na wybranych ugrupowaniach. Spróbujemy swoich sił także w wyborach samorządowych, szczególnie w regionach, w których wyborcy nas znają – komentuje Leszek Samborski, pełnomocnik wyborczy Komitetu Wyborczego Kongres Nowej Prawicy.

Budujemy ruch oddolny

Na wejście do parlamentu nie liczy Ruch Społeczny Rzeczypospolitej Polskiej. – Nie mamy żadnych szans, koncepcja platformy się nie udała. Ale już tworzymy Ruch Sprawiedliwości Społecznej i planujemy kongres pod koniec listopada. Budujemy zaplecze społeczne. W Polsce nie ma lewicy w znaczeniu zachodnim, jest tylko „kawiorowa”. Zakładamy fundację i związek zawodowy „Sprawiedliwość Społeczna” w oparciu o słabo zarabiających pracowników pracujących na umowach śmieciowych. Do wyborów wykorzystamy czas antenowy, by zaprezentować się wyborcom – mówi Piotr Ikonowicz, koordynator ds. Miasta Stołecznego Warszawy i dużych miast Ruchu Społecznego RP. Dodaje, że lewica, która nie ma poparcia mas musi „wisieć u klamki kapitału”. – My jesteśmy ruchem oddolnym – dodaje.

Wydawałoby się, że wymarzonym partnerem dla Ruchu jest Partia Razem. Do aliansu jednak nie doszło. – Nie ma między nami chemii. Partia Razem to lewica tworzona przez młodą klasę średnią, my reprezentujemy ludzi o niższych dochodach, słabo wykształconych. Adrian Zandberg z Partii Razem zarzuca nam zajmowanie się „biedyzmem”. Ale działamy, budujemy ruch oddolny, to wymaga czasu, ale na pewno się uda – przekonuje Piotr Ikonowicz. Dodaje, że przy wszystkich różnicach, kibicuje Partii Razem.

Motywacje ugrupowań bez szans na wejście do Sejmu podsumowuje Ryszard Kessler: – Motywuje ich chęć podtrzymania działalności na scenie politycznej. Listy wystawiają tam, gdzie mają struktury. Kampania wyborcza to okres, kiedy mogą pokazać się własnym sympatykom i próbować przekonać innych. Z drugiej strony nie potrafią się porozumieć z nikim, by działać razem. Brak umiejętności osiągnięcia porozumienia to problem takich ugrupowań. Jak mawia Leszek Miller, wodzów mamy wielu, ale Indian mało – mówi.

Długi marsz młodej lewicy

Inaczej do wyborów podchodzi Partia Razem. Oddolny lewicowy ruch zdaje sobie sprawę, że w nadchodzących wyborach nie ma wielkich szans. – Z kilkoma tysiącami członków jesteśmy nastawieni na długi marsz. W tych wyborach pokazujemy, ze inna polityka jest możliwa, że oddolne ruchy mogą wywierać na nią istotny wpływ. Oczywiście, zależy nam żeby wprowadzić posłów do Sejmu, ale koncentrujemy się na długoterminowym rozwoju i stopniowej zmianie polskiej polityki – tłumaczy Marta Nowak, rzecznik Partii Razem.

Partia finansuje skromną kampanię ze składek członkowskich i darowizn od sympatyków. – Mają świadomość, że sama rejestracja list w całym kraju to sukces. Ruszyli w długą drogę i płacą frycowe. To także trudni partnerzy w rozmowach: są radykalni i przekonani, że po lewej stronie nie mają żadnego partnera – mówi Ryszard Kessler.

Czy w Polsce w ogóle jest możliwe zorganizowanie nowej partii od podstaw, w ramach ruchów oddolnych? Według eksperta politycznego marketingu to bardzo trudne. Jako przykłady wskazuje z jednej strony Ruch Kukiza, który znacznie obniżył loty, a z drugiej Ruch Palikota (dziś Twój Ruch), który wzbudził wielkie nadzieje głównie wśród młodych ludzi, ale potencjał partii został roztrwoniony.

Przyszłość Partii Razem też pozostaje nieznana. – Mogą zaistnieć w ruchach miejskich w dużych miastach i – być może – wprowadzić swoich członków do samorządu. Po złym wyniku wyborczym może też dojść do rozprężenia. Zapewne dostaną tyle głosów ile zdobyli podpisów. Ale przynajmniej pokazują, że można coś zrobić bez koneksji i wielkich pieniędzy – podsumowuje Ryszard Kessler.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA