REKLAMA

Wojska Obrony Terytorialnej odpowiedzią na wojnę hybrydową

  • Autor: GP/materiały prasowe
  • 06 września 2016 10:34
Wojska Obrony Terytorialnej odpowiedzią na wojnę hybrydową - Powstanie Wojsk Obrony Terytorialnej należy postrzegać jako próbę utworzenia oddziałów ochotników - mówi dr Tomasz Wójtowicz, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. (fot.:twitter.com/dgeneralnersz)

- Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) w założeniu mają być przygotowywane do reagowania na coraz bardziej realne zagrożenia wojny hybrydowej ze strony federacji rosyjskiej. W obliczu koncentracji naszych jednostek operacyjnych w regionach zachodnich idea wzmocnienia potencjału militarnego na ścianie wschodniej wydaje się zatem uzasadniona. Pozostają jednak pytania dotyczące zintegrowania nowych jednostek z regularnymi oddziałami wojska polskiego - twierdzi dr Tomasz Wójtowicz, współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa, jednym z głównych argumentów za powołaniem WOT jest wzmocnienie zdolności obronnych na ścianie wschodniej.

- Wszystkie dywizje wojsk lądowych zlokalizowane są w województwach zachodnich i północnych – zauważa dr Wójtowicz. – Pozostałe oddziały i związki taktyczne znajdują się w centrum lub w południowej części kraju. Jednym z nielicznych wyjątków jest 21. Brygada Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, której bataliony stacjonują na Podkarpaciu.

Według Tomasza Wójtowicza, drugim argumentem przemawiającym za powołaniem WOT jest zmiana charakteru zagrożeń. - Wojny hybrydowej nie można rozstrzygnąć w jednym bądź kilku starciach powietrzno-lądowych – twierdzi. – WOT, działające na wzór piechoty lekkiej, znające doskonale teren własnej dyslokacji, posiadające wsparcie lokalnej społeczności, w obliczu podobnego zagrożenia mogą prowadzić operacje dywersyjne na całym obszarze zajętym przez przeciwnika.

Czytaj: Polityk PO, były szef MON chce się doczekać decyzji w sprawie modernizacji armii

Po trzecie, jak zauważa ekspert, największe konflikty zbrojne początku XXI wieku negatywnie zweryfikowały tezę, że wojnę można wygrać wyłącznie za pomocą przewagi technologicznej i zawodowych, profesjonalnych sił zbrojnych. - Umiejętne wykorzystanie asymetrycznych form walki zbrojnej wielokrotnie utrudniało osiąganie celów stronie dysponującej przewagą militarną, czego dowiódł kryzys we wschodniej Ukrainie – podkreśla dr Wójtowicz.

Największe konflikty zbrojne początku XXI wieku negatywnie zweryfikowały tezę, że wojnę można wygrać wyłącznie za pomocą przewagi technologicznej i zawodowych, profesjonalnych sił zbrojnych. (źródło: twitter.com/dgeneralnersz)

Jego zdaniem powstanie Wojsk Obrony Terytorialnej należy postrzegać jako próbę utworzenia oddziałów ochotników, gotowych do najwyższych poświęceń w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa państwa i będących istotnym uzupełnieniem wojsk operacyjnych oraz jako ostateczną finalizację wielu oddolnych inicjatyw, jakie pojawiały się w ciągu ostatnich kilkunastu lat, mających na celu reaktywację polskiej tradycji działań nieregularnych („Odbudujmy Armię Krajową”, oddziały Związku Strzeleckiego, ObronaNarodowa.pl, etc.).

- Trzeba mieć świadomość, że pojawienie się nowego, piątego rodzaju sił zbrojnych będzie wiązało się z nowymi kosztami i koniecznością reformy systemu dowodzenia, zakładającej m.in. ulokowanie dowództwa WOT w ramach Sztabu Generalnego. Ale pomimo wielu wyzwań oddziały WOT mogą stać się czynnikiem odstraszania militarnego wobec potencjalnych zagrożeń, ze szczególnym naciskiem na ryzyko wystąpienia konfliktu o charakterze hybrydowym – podsumowuje dr Tomasz Wójtowicz.

Komentarz dr Tomasza Wójtowicza można przeczytać na stronach Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA