REKLAMA

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie mamy powodów, by popierać rząd PiS. Dewastują kraj

  • Autor: GP
  • 22 marca 2017 09:13
Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie mamy powodów, by popierać rząd PiS. Dewastują kraj Wśród akcji antyrządowych ostatnich tygodni dominowała środowiskowa inicjatywa sadzenia drzew. Na zdjęciu Władysław Kosiniak-Kamysz i Adam Jarubas, politycy PSL w czasie sadzenia roślin. (fot. twitter.com/KosiniakKamysz)

Lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz nie zdradza czy formacja poprze wniosek PO o wotum nieufności. Zapowiada gotowość do dyskusji, a tymczasem na opozycji Platforma szuka poparcia. Próby porozumienia z Nowoczesną nie dają rezultatów.

Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) dystansuje się od jasnych deklaracji, czy PSL poprze wniosek PO. Jest też świadom, że realna szansa obalenia premier jest nierealna.

• Jeśli dojdzie do debaty nad wnioskiem o odwołanie gabinetu, polityk będzie gotowy mówić o tym, co w polityce rządu mu się nie podoba, a jest tego sporo.

• PO walczy o poparcie Nowoczesnej dla wniosku.

W środę (22 marca) lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany o możliwe poparcie dla wniosku PO o odwołanie rządu. Platforma chce go złożyć w najbliższym możliwym terminie. Nie ukrywa też, że jego kluczowym elementem jest zmuszenie Sejmu do dyskusji o polityce PiS. Wniosek ma nikłe szanse powodzenia, bez drastycznego pęknięcia wśród większości.

- Odbyło się spotkanie, w naszym imieniu uczestniczył poseł Marek Sawicki - mówił o przygotowaniach do ewentualnego poparcia wniosku Kosiniak-Kamysz. Polityk był gościem radia TOK FM. - Odbędzie się posiedzenie klubu parlamentarnego i będziemy podejmować decyzję - lider ruchu ludowego nie chce się zdeklarować, czy sam poprze wniosek o wotum nieufności.

Za co PSL krytykuje rząd?

Wobec wniosku najbardziej prawdopodobne jest, że właśnie sam Władysław Kosiniak-Kamysz będzie uzasadniał stanowisku klubu PSL przed głosowaniem. Każdy klub będzie musiał przeprowadzić takie wystąpienie.

- PSL nie ma powodów, do popierania rządu PiS - uzasadniał polityk. Dla formacji jego posunięcia w rolnictwie, polityce dotyczącej środowiska (tzw. lex szyszko), czy zmiany w edukacji, a już na pewno sprawa decentralizacji, pokazują błędy PiS. - To dewastacja kraju, z którą się nie będziemy zgadzać - konkludował poseł PSL.

Politycy PSL w Sejmie w czasie konferencji poświęconej wycince drzew, źródło: twitter.com/ludowcypsl

Kosiniak-Kamysz chce, by w debacie o odwołaniu rządu, którą będzie musiał przeprowadzić Sejm, była poruszona też kwestia przyszłości, nie tylko przeszłości. On sam chce podnosić kwestię  uprawnień emerytalnych dla rolników. W ocenie PSL, PiS w czasie zmian emerytalnych źle potraktował tę grupę.

Schetyna na premiera

Dopytano polityka stronnictwa też o premiera in spe, który miałby zająć miejsce Beaty Szydło. Platforma proponuje Grzegorza Schetynę. Dla polityka w całej procedurze zgłoszenia wniosku przez PO doszło do błędu. - Można było zrobić inaczej - ocenił polityk. Przypomnijmy, że Platforma już dzień po Brukselskiej porażce rządu zapowiedziała wniosek. Pretekstem do jego zgłoszenia była Rada Europejska, w której rząd opowiedział się przeciwko wyborowi Donalda Tuska na następną kadencję. Tusk kieruje Radą Europejską od 2014 roku.

Czytaj też: Schetyna: Jeśli nie uda się referendum, PO przygotuje swój projekt ustroju szkolnego

Ponieważ konstytucyjny wniosek o wotum nieufności zakłąda konieczność wskazania premiera, PO postawiła na samego Grzegorza Schetynę.

Symboliczny wniosek

- Ten wniosek trzeba rozpatrzyć jako sprzeciw wobec dewastacji fundamentów państwa przez PiS - stwierdził jeszcze w TOK FM Kosiniak-Kamysz. Argumentował, że to jedna strona medalu operacji Platformy. Podkreśli, że działanie PiS wobec wymiaru sprawiedliwości, to kolejny, nowy element dewastacji "kamieni węgielnych" kraju.

- Druga sprawa w tym wniosku to konstytucyjny obowiązek wskazania kandydata premiera - konkludował o Schetynie, jego były rządowy kolega. Kosiniak-Kamysz i Schetyna byli w rządzie Ewy Kopacz. - Jego szanse są niewielkie - stwierdził polityk. Nawet przy poparciu całej opozycji upadnie.

Wniosek oczami Nowoczesnej

W środę (22 marca) PO chce rozmawiać z Nowoczesną o poparciu inicjatywy obalenia rządu.

Czytaj też: W Sejmie odbyło się spotkanie Sławomira Neumanna z Markiem Sawickim

Politycy formacji Ryszarda Petru nie chcą się mieszać we wniosek PO. Sam lider opozycyjnej formacji nazwał tę inicjatywę teatrem, a Katarzyna Lubnauer mówiła o proponowanych spotkaniach z PO:

- Wysłaliśmy pismo do nich, czekamy na odpowiedź, (ponieważ) w proponowanym terminie nie możemy się spotkać - to o negocjacjach PO, które chciano przeprowadzić w tym tygodniu. Nowoczesna chce rozmowy całej opozycji. - Zaproponowaliśmy inny (termin) i w miarę elastyczny, czyli także mogą, jeżeli im nie pasuje, zaproponować inną godzinę. Ale uważam, że dalsze rozmowy powinny być drogą telefoniczną, a nie drogą przez media.

Wniosek będzie musiał być debatowany i głosowany możliwie szybko, takie są konstytucyjne restrykcje z nim związane.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA