REKLAMA

Witold Waszczykowski o Hansie Timmermansie: To "celebryta" polityczny

  • Autor: GP
  • 21 lutego 2017 09:19
Witold Waszczykowski o Hansie Timmermansie: To "celebryta" polityczny Witold Waszczykowski stwierdził, że słowa Fransa Timmermansa z Monachium, gdy minister sprzeczał się z komisarzem, pokazują dobitnie czym stają się politycy w Unii - celebrytami politycznymi, a nie urzędnikami. (fot.:twitter.com/msz_rp)

• - Jeśli jesteśmy punktowani to chętnie odpowiadamy - mówił we wtorek (21 lutego) Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych.
• Polityk odnosił się do publikacji odpowiedzi polskiego rządu dla Komisji Europejskiej (KE), którą upubliczniono w poniedziałek (20 lutego), a także do samego Hansa Timmermansa, wiceszefa Komisji Europejskiej.

Po wielu miesiącach oczekiwania i kilku mocnych wymianach zdań, w końcu upubliczniono odpowiedź rządu RP na zalecenia Komisji Europejskiej. Wypracowano je jeszcze w 2016 roku, gdy trwał w Polsce spór o Trybunał Konstytucyjny (TK). O to, jak te kwestie widzi minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski pytano go we wtorek (21 lutego).

- Jeśli jesteśmy punktowani to chętnie odpowiadamy - mówił w Polskim Radiu, w Programie Trzecim Waszczykowski. - Nasze stanowisko pokazuje i w temacie legislacji, i w kwestii TK, nasze spojrzenie na sprawę - mówił minister.

W dokumencie, oprócz wyraźnego spojrzenia i interpretacji wydarzeń z 2016 roku, nie zabrakło mocnych słów o wiceszefie Komisji Europejskiej (KE) - Fransie Timmermansie. Stanowisko rządu oceniło jego wypowiedzi o Polsce jako "motywowane politycznie". Zarazem dyplomacja Beaty Szydło chce zaprzestania przez niego kampanii wobec Warszawy.

To kolejny element ostrej wymiany zdań, którą prowadzi minister Waszczykowski z Fransem Timmermansem. Ostatnio panowie sprzeczali się o to, jak praworządność jest przestrzegana w Polsce, podczas konferencji w Monachium. W czasie panelu mówili o różnicach jakie widzą we własnych stanowiskach, choć panel dotyczył przyszłości Unii Europejskiej.

Czytaj też: Andrzej Duda stwierdził, że nie można kwestionować jedności Zachodu

To, co miało miejsce w Monachium, dla polskiego szefa dyplomacji, to ewidentny przykład zaangażowania politycznego Timmermansa. - Zilustrował moją tezę (wyłożoną w stanowisku dla KE - przyp. red.). W panelu rozmawialiśmy o reformach UE, mówiłem o redefiniowaniu KE, a tymczasem komisarze wykraczają poza swoje uprawnienia i wychodzą poza Traktatowe prerogatywy. On to zilustrował swoimi słowami - podsumował wystąpienie i wymianę zdań w Monachium Waszczykowski.

Waszczykowski powiedział wręcz, że Timmermans stał się "celebrytą" a nie urzędnikiem na jakiego go wybrano. Według polskiego rządu Timmermans próbował piętnować Polskę nie po raz pierwszy.

- Nie ma milczenia z godnością - kontynuował polski polityk we wtorek. - Bronię kraju, gdy narusza się jego interesy.

Waszczykowski oczekuje, że sprawa badania praworządności w Polsce zostanie zamknięta. Zwłaszcza wobec tego, że temat nikogo już nie interesuje. - Podróżuje po Europie - argumentował Waszczykowski. - Odwiedzam stolice, konsultuje sprawy europejskie i od dawna nikt mnie nie pyta o sprawy polskie - powiedział.

Praworządność pod osłoną KE

Procedurę ochrony praworządności wobec Polski wszczęto w oparciu o zapisy traktatowe, które zobowiązują KE do działania, gdy w którymś kraju członkowskim działania władz są sprzeczne z zasadami państwa prawa. Od zapisania w Traktatach Europejskich tego prawa nie stosowano tego przepisu wobec nikogo, choć mówiło się o tej procedurze, gdy władze Węgier zmieniały prawne regulacje swojego kraju.

Podobnie jak KE opozycja uważa, że działanie PiS i rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego (TK) w Polsce było ewidentnym naruszeniem zasad podziału władzy i równowagi władz. Dlatego też PO i Nowoczesna są po stronie KE w sporze z polskim rządem. Formalnie procedura może zakończyć się nałożeniem sankcji na kraj nią objęty, ale przy wsparciu Budapesztu dla Warszawy jest to bardzo mało prawdopodobne. Należy też zauważyć, że postawienie sprawy sankcji musi przejść przez Radę Europejską (szefów państw i rządów), a nie zależy od KE.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Minister Jaś Fasola 2017-02-22 09:18:01
    Celebrytów proponuję zesłać na San Escobar żeby sobie przemyśleli jak należy rozmawiać z Jego Ekscelencją Witoldem W. Typowe komunistyczne zagranie. Jak nie mamy merytorycznych argumentów to mówimy "A u was biją murzynów.". Swoją drogą minister świetnie promuje nasz kraj mówiąc że sprawy polskie nikogo w Europie nie obchodzą. Idiota.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA