REKLAMA

Więźniowie popracują za darmo

  • Autor: PAP/JS
  • 27 czerwca 2016 08:33
Więźniowie popracują za darmo Teraz więźniowie również mogą być wykorzystywani do darmowej prac (fot. pixabay.com)

Ministerstwo sprawiedliwości chce, by osadzonych w zakładach karnych można było częściej wykorzystywać do darmowej pracy, nawet w spółkach skarbu państwa - informuje "Gazeta Wyborcza".

Resort Zbigniewa Ziobry przygotował projekt zmian w kodeksie karnym wykonawczym, który zakłada takie rozwiązania.

Teraz więźniowie również mogą być wykorzystywani do darmowej pracy. Ale zasadą jest, że więzień za swoją pracę powinien dostawać wynagrodzenie, dzięki czemu ma środki na prywatne wydatki. Zatrudnienie więźniów wiąże się jednak z kosztami (wynagrodzenie, ubezpieczenie, ochrona poza zakładem karnym).

Czytaj też: Szef MSZ w Pradze: Waszczykowski spotka się z Grupą Wyszehradzką i szefami dyplomacji UE ws. Brexitu

Dlatego resort ma pomysł, by rozbudować system przywięziennych zakładów pracy, w których przedsiębiorcy lokowaliby swoją produkcję.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • martin 2016-06-27 14:30:52
    Do Andrzej STAWSKI:
    Czytając pana wypowiedz widać ze z kultura i szacunkiem do innego człowieka ma pan problemy , ciekawe jak by się pan czul jak by pana nazwano zera oraz głupszego od ustawy ,
    Można się nie zgadzać z propozycjami tego czy innego polityka lecz czy należy zaraz go obrażać ??? no jak się nie ma kultury osobistej to tak jest .
    Dlaczego my podatnicy mamy placic na wyżywienie dla przestępców ??? sa winni to niech zarobią na swe jedzenie a alimenciarze niech płacą zalegle alimenty .
    Ja tam nie mam litości dla złodziei , morderców czy innych przestępców .
    Bardzo wielu ludzi zostało pokrzywdzonych przez przestępców i czy ktokolwiek się martwi czy martwił o nich ? o ich straty materialne czy zdrowotne ???
  • Andrzej STAWSKI 2016-06-27 13:09:58
    Panie Zero, jesteś Pan głupszy niż ustawa przewiduje !!!!!!
    Za komuny zdarzyło mi się pracować w PKP. Roboty torowe wykonywali osadzeni z Więzienia w Gdańsku Przeróbce. To byli najsolidniejsi pracownicy. Zarabiali tyle, że część mogła dostać rodzina a część pozostawała więźniowi na tzw. "wypiskę". Były przypadki, że mogli chwilę pogadać z rodzinami , które tam w pobliże przychodziły. Klawisze po cichu tolerowali i wszyscy byli zadowoleni. Były firmy przy więzieniach (patrz Sztum). I co i wszystko się rypło, bo władze penitencjarne zwąchały w tym dobry interes dla siebie i tak zaczęli windować ceny za pracę swoich podopiecznych, że firmy zerwały kontakty. Czyli teraz służby penitencjarne Pana Zero, chcą brać całą kasę za pracę podopiecznych "osadzonych murzynów". DOBRA ZMIANA !!!!!!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA