REKLAMA

Wicepremier Gowin krytykuje prace nad ustawą o SN. I cieszy się z weta

  • Autor: PAP/GP
  • 26 lipca 2017 10:57
Wicepremier Gowin krytykuje prace nad ustawą o SN. I cieszy się z weta Jarosław Gowin nie był zadowolony, gdy ustawa o SN przeszła przez Sejm. Komentatorzy wskazywali, że głosował bez entuzjazmu. (fot.:Ministerstwo Nauki/twitter.com)

- Ustawa tej rangi powinna być konsultowana z prezydentem - powiedział wicepremier, szef Polski Razem Jarosław Gowin komentując weto prezydenta do ustawy o SN. - Jeżeli rzeczywiście pan prezydent nie znał tej ustawy przed skierowaniem do Sejmu, to uważam, że popełniliśmy błąd - dodał.

• Wicepremier i minister nauki podkreślił, że on i jego partia mieli zastrzeżenia już wcześniej.

• Zarazem zaakcentował, że nie wyjdzie z koalicji po wecie, ani po podobnych sytuacjach.

•  Gowin wyjaśnił, że zagłosował za ustawą o Sądzie Najwyższym w imię trwałości koalicji, ale cieszy się z weta.

- Mieliśmy zastrzeżenia do ustawy, zgadzamy się z wetem prezydenta, ale równocześnie apelujemy do wszystkich (...) stron w obozie Zjednoczonej Prawicy o jedność. To jest moment, kiedy powinniśmy wszyscy zaczerpnąć głęboko powietrze, zastanowić się nad tym, co się wydarzyło, unikać pochopnych działań, a już przede wszystkim unikać wzajemnego krytykowania się i podziałów - powiedział Gowin w portalu wPolsce.pl.

Gowin wyjaśnił, że zagłosował za ustawą o Sądzie Najwyższym (SN) w imię trwałości koalicji, ale cieszy się z weta.

- Nie jest żadną tajemnicą, że miałem poważne zastrzeżenia wobec ustawy o SN. Ale gdybyśmy ja i moi posłowie zagłosowali przeciw tej ustawie, to byłby koniec rządu, to by oznaczało prawie na pewno przedterminowe wybory, chaos w państwie, a w konsekwencji zapewne (...) w ciągu kilku miesięcy powrót do władzy obozu III RP - wyjaśniał.

Czytaj też: Marszałek Senior Kornel Morawiecki o wecie Andrzeja Dudy

- Przestrzegałem kolegów z koalicji rządowej, że ta ustawa ma tyle wad, że pan prezydent - moim zdaniem - jej nie podpisze - mówił. Jak dodał, myślał, że Andrzej Duda odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i jednocześnie zacznie prace nad swoim projektem.

Gowin zaznaczył, że jego partia przygotowała poprawki do ustawy i przedstawiła je prezydentowi.

- Pewnie moje poprawki były kamyczkiem do jego decyzji - ocenił. Wyjaśnił, że poprawki te polegały na przesunięciu uprawnień z ministra sprawiedliwości na prezydenta. Dlaczego? Bo minister sprawiedliwości jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym.

- Mówiłem: nie chcę żyć w państwie, w którym sędziów wyznacza prokurator. Dlatego tutaj zastrzeżenie pana prezydenta było w stu procentach zasadne - powiedział Gowin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA