REKLAMA

W Sejmie wystawa ku czci górników z kopalni Wujek

  • Autor: PAP/MIW
  • 13 grudnia 2016 13:56
W Sejmie wystawa ku czci górników z kopalni Wujek Wystawa ku czci górników z KWK Wujek w Sejmie. (fot. twitter.com)

• W hallu głównym Sejmu otwarto we wtorek wystawę „Kopalnia strajkuje. Strajk i pacyfikacja kopalni Wujek 13-16 grudnia 1981 r.”, poświęconą górnikom, którzy zginęli 35 lat temu.
• Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podkreślił, że była to największa tragedia stanu wojennego.

Organizatorem wystawy jest Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, honorowym patronatem ekspozycję objął marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Podczas uroczystego otwarcia wystawy odczytano list marszałka Sejmu.

"Na mapie Polski są miejsca symbole. W zbiorowej świadomości przywołują zadumę nad wydarzeniami, które rozegrały się w przeszłości. Jednym z takich miejsc jest kopania Wujek" - napisał. Jak podkreślił, 35 lat temu dokonała się tam największa tragedia stanu wojennego.

"Uzbrojone w ostrą amunicję specjalne oddziały ZOMO wystąpiły przeciwko strajkującym górnikom. Po raz koleiny historia zatoczyła koło. Reżimowa władza użyła broni, by stłumić dążenia własnego narodu do wolności, niezawisłości i poszanowania praw obywatelskich, które zostały wywalczone strajkami i protestami 1980 roku" - napisał marszałek Sejmu.

Podkreślił, że "ruch Solidarności wyzwolił w społeczeństwie polskim poczucie jedności, siły; przede wszystkim pozwolił dumnie i z godnością podnieść głowę zwykłemu człowiekowi; zerwać z pogardą oraz poniżeniem".

"Górnicy Wujka w tamte grudniowe dni stanęli w obronie podstawowych wartości należnych każdemu. Kierowała nimi głęboka wiara, że strajk jest elementem powszechnego sprzeciwu, że cała Polska otwarcie stawia opór wojskowej dyktaturze i wprowadzanemu uprzednio stanowi wojennemu" - czytamy w liście. Jak dodał, za to opozycyjne wystąpienie dziewięciu górników zapłaciło życiem, wielu zostało rannych, a strajkujący skazano na więzienie.

Kuchciński podkreślił, że rocznica pacyfikacji kopalni "Wujek" "budzi ból oraz wciąż ogromne poczucie niesprawiedliwości, bowiem odpowiedzialni za śmierć nigdy nie zostali ukarani".

Jeden z przywódców strajku w kopalni "Wujek" Stanisław Płatek mówił, że "trzeba było 35 lat, żeby w tym gmachu podjęto dyskusję na temat odebrania uprawnień tym, którzy do stanu wojennego doprowadzili".

"Twórcy stanu wojennego na pewno nie powinni się cieszyć i szczycić mianem oficera, a tym bardziej generała Wojska Polskiego. Myślę, że w pewnym stopniu dla ofiar stanu wojennego, dla moich kolegów, którzy 16 grudnia na barykadach kopalni Wujek oddali swoje młode życie, bo najmłodszy górnik miał zaledwie 19 lat, będzie to pewną satysfakcją. Szkoda, ze dopiero po 35 latach" - powiedział Płatek.

We wtorek minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, że Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi zostaną odebrane stopnie generalskie.

16 grudnia przypada 35. rocznica krwawej pacyfikacji strajkującej kopalni "Wujek" w Katowicach na początku stanu wojennego, w wyniku której dziewięciu górników zginęło, a kilkudziesięciu zostało rannych

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA