REKLAMA

Ustawa o Sądzie Najwyższym do poprawki?

  • Autor: GP
  • 18 lipca 2017 08:08
Ustawa o Sądzie Najwyższym do poprawki? Elżbieta Witek (PiS): - Władze ustawodawcza i wykonawcza podlegają kontroli wyborczej, kiedy pytamy kto kontroluje sąd, odpowiedź jest nikt. (fot.:youtube.com)

Elżbieta Witek (PiS) przypomina, że w pracach w Sejmie możliwa jest duża zmiana projektu prawa. To samo może stać się z propozycją dotyczącą Sądu Najwyższego (SN).

• - Jak wiemy ustawa będzie procedowana w środę i zaznaczę, że w czasie prac są możliwe poprawki. Taki krok zapowiadał też minister Zbigniew Ziobro - mówiła w radiu Witek.

• Zarazem zaznaczyła, że reforma sądów była i jest częścią programu  PiS, więc determinacja formacji do zmian nie powinna nikogo dziwić.

• Projekt o Sądzie Najwyższym (SN) polityk uzasadniła koniecznością kontroli nad sądami, której obecnie nie ma lub jest ona minimalna.

• Linię argumentacji PiS wobec SN krytykuje m.in. prezes tej instytucji sędzia Małgorzata Gersdorf. 

 

Jak przekazał Sejm RP we wtorek (18 lipca) w porządek obrad 46. posiedzenia Sejmu został wpisany punkt pierwszego czytania projektu PiS Ustawy o Sądzie Najwyższym (SN). To najbardziej kontrowersyjna ustawa z propozycji większości, która ma usprawnić działanie polskich sądów.

O tym, jakie są nadzieje związane z tym projektem w Polskim Radiu mówiła szefowa Gabinetu Politycznego premier Beaty Szydło, Elżbieta Witek. Jej słowa padały w dniu 18 lipca, na dzień przed planowanym czytaniem w Sejmie.

Czytaj też: PiS wprowadza zmiany w projekcie o SN

- Słyszę różnicę w tym co mówią obywatele i co mówi grupa sędziów o tym projekcie - zaznaczała Witek, mówiąc o poniedziałkowym spotkaniu w Sejmie zorganizowanym przez opozycję. W czasie tego spotkania krytykowano w mocnych słowach właśnie ustawę o SN. - Jak wiemy ustawa będzie procedowana w środę i zaznaczę, że w czasie prac są możliwe poprawki. Taki krok zapowiadał też minister Zbigniew Ziobro. Poczekajmy na finalny efekt prac - studziła emocje Witek.

Reforma w programie PiS

Za klucz do zrozumienia tempa prac w Sejmie nad tym projektem polityk PiS podawała fakt niezadowolenia społecznego z pracy sądów w Polsce. Z racji, że PiS w 2015 roku zobowiązał się w programie wyborczym dokonać reformy sądów, Witek akcentowała determinację rządu.

- Reforma sądów nie może być powierzchowna - padało w radiowym studio. Jako przykład kraju, który potrafił sobie lepiej poradzić niż Polska z organizacją sądownictwa Witek podawała Danię. Zgodnie z jej relacją w północnym kraju jest o połowę sędziów mniej niż nad Wisłą, a udaje się radzić z natłokiem postępowań. - Przychodzą do biur poselskich, także do mojego, ludzie, którzy nie mogą się doprosić o sprawiedliwość w polskim wymiarze sprawiedliwości - dodawała Witek, a za jeden kluczowych problemów obywateli uznała sądy pracy.

Czytaj też: Pierwsze czytanie projektu ustawy o SN zaplanowane na środę

Zamknięte środowisko, bez nadzoru

PiS od dłuższego czasu podkreśla, że współczesne kierownictwo sądów w Polsce, z naciskiem na sędziów kluczowych sądów, to środowisko wyjęte spod kontroli demokratycznej.

Podnoszone są argumenty, że środowisko sędziowskie jest zamknięte i hermetyczne, co w połączeniu z latami nieingerowania w nie, doprowadziło do patologii. Witek stwierdziła nawet, że środowisko sędziowskie "samo dla siebie" chce stanowić prawo i że "nie chce być poddane kontroli".

To w połączeniu z niezależnością sądów, której obecnie tak się broni opozycja, wypaczyło działanie sadów.  - Władze ustawodawcza i wykonawcza podlegają kontroli wyborczej, kiedy pytamy kto kontroluje sąd, odpowiedź jest - nikt - konkludowała Witek. W oparciu o te argumenty stwierdziła, że trzeba sądy reformować, i to szybko. Stąd wcześniej wspomniany pośpiech w Sejmie.

Gersdorf przypomina komunizm Jarosławowi Kaczyńskiemu

Za jednego z kluczowych krytyków pomysłu nowelizacji Ustawy o Sądzie Najwyższym wskazuje się prezes tegoż sądu, prof. Małgorzatę Gersdorf.

Lider PiS Jarosław Kaczyński, źródło: youtube.com

W Polsat News, w dniu 14 lipca sędzia odnosiła się cytatów z Jarosława Kaczyńskiego, który atakował polskie sądy za nierozliczenie się z okresem komunizmu. Gersdorf przypominała, że "większość sędziów sądów powszechnych to osoby bardzo młode", nie można ich obarczać komunistyczną przeszłością.

Czytaj też: Będzie kolejny protest pod Sejmem

- Także ja zaczynałam pracę w 1975 roku, a pan prezes Kaczyński jeszcze wcześniej - odnosiła się w telewizyjnej stacji informacyjne prezes SN. Nawiązała do prawniczego wykształcenia lidera PiS. - Jego nauczycielami byli jeszcze wcześniejsi profesorowie, a pisał doktorat także u profesora, który był bardzo mocno usadowiony w reżimie komunistycznym, ale to nie znaczy, że trzeba mu z tego powodu stawiać zarzut. Każdy odpowiada za siebie - podsumowała prof. Gersdorf.

Ustawa o SN w pierwotnym projekcie miała umocnić pozycję ministra sprawiedliwości wobec sędziów SN. Projekt trafił do laski marszałkowskiej tydzień temu (12 lipca) .

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA