REKLAMA

Tyssen: Dyrektywa o delegowaniu pracowników to kwestia ich godności i uznania ich kwalifikacji

  • Autor: PAP/AT
  • 17 listopada 2016 07:02
Tyssen: Dyrektywa o delegowaniu pracowników to kwestia ich godności i uznania ich kwalifikacji W zmianach dyrektywy chodzi o to, by przepisy dotyczące wynagrodzenia dla pracowników lokalnych w państwach członkowskich były obowiązujące również dla pracowników delegowanych do określonego kraju - powiedziała unijna komisarz (Marianne Tyssen, fot.flickr/EPP)

• Polska nie powinna obawiać się proponowanych przez KE zmian w dyrektywie dot. pracowników delegowanych - mówi unijna komisarza ds. zatrudnienia Marianne Thyssen.
• To nie jest kwestia "Zachód przeciwko Wschodowi". To sprawa uznania umiejętności i kwalifikacji pracowników - przekonuje.

Obecnie mija półmetek prac związanych z budzącą kontrowersje nowelizacją unijnej dyrektywy o delegowaniu pracowników. Najprawdopodobniej na początku przyszłego roku poznamy jej ostateczny kształt. Według obecnych założeń wszystkie przedsiębiorstwa, które będą tymczasowo wysyłać swoich pracowników za granicę, będą musiały płacić im wynagrodzenie według zasad dotyczących lokalnych pracowników.

Nowelizacji dyrektywy sprzeciwia się min. Polska, która wezwała KE do wycofania z planów reformy dyrektywy, uznając ją za szkodliwą dla firm, świadczących usługi za granicą. W lipcu Komisja Europejska odrzuciła protest jedenastu krajów, w tym Polski, w tej sprawie. Nie udało się więc państwom Europy Środkowo-Wschodniej zablokować planowanych przepisów.

"Polska nie powinna obawiać się tej propozycji. To nie jest kwestia Zachód przeciwko Wschodowi czy Wschód przeciwko Zachodowi. To nieporozumienie. Są podziały w Europie, ale to, co chcę osiągnąć dzięki tej propozycji, to zasypywanie podziałów, które rosną, które są coraz większe. Chcemy budować mosty i znajdować wspólne rozwiązania. Jestem pewna, że jeśli będziemy siebie słuchać i będziemy opierać nasze opinie i stanowiska nie tylko na przypuszczeniach, a na faktach i liczbach, osiągniemy kompromis i wspólne stanowisko" - powiedziała komisarz.

Czytaj też: Unijna dyrektywa o pracownikach delegowanych to zagrożenie czy krok w dobrym kierunku?

Jak dodała, w zmianach dyrektywy chodzi o to, by przepisy dotyczące wynagrodzenia dla pracowników lokalnych w państwach członkowskich były obowiązujące również dla pracowników delegowanych do określonego kraju. "To będzie uczciwe dla pracowników, to kwestia ich godności, uznania ich umiejętności i kwalifikacji - jeśli będą opłacani wobec tych samych zasad - ale także uczciwe wobec biznesu" - zaznaczyła.

Jak dodała, Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej muszą przedstawić opinie na temat pozycji Komisji. Rozmawiamy zarówno z Radą, Parlamentem Europejskim, jak również ministrami różnych krajów członkowskich i członkami ich parlamentów tak, by osiągnąć jak najlepszy kompromis. Jesteśmy jednak przekonani, że propozycja jest dobrze wyważona. Nie zamierzamy, co czasami jest podnoszone, zrównać płac i interweniować w kompetencje państw członkowskich poprzez ustalanie wysokości płac. Nie robimy tego" - powiedziała.

Thyssen podkreśliła też, że propozycja nie ma na celu zmniejszenia liczby pracowników delegowanych w UE.

Zdaniem polskich władz nowelizacja - jeśli wejdzie w życie - będzie miała negatywny wpływ na europejską konkurencyjność i funkcjonowanie rynku wewnętrznego. Część ekspertów uważa, że po wprowadzeniu zmian polskie firmy działające za granicą zostaną obciążone nowymi ograniczeniami, a ich usługi staną się droższe niż te świadczone przez przedsiębiorstwa lokalne. Przedstawiciele strony związkowej popierają z kolei dyrektywę.

Wywiad został przeprowadzony podczas Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy w Krakowie.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA