REKLAMA

Tysiące nauczycieli straci pracę. Efekt dobrej zmiany?

  • Autor: PAP/JS
  • 10 czerwca 2016 08:02
Tysiące nauczycieli straci pracę. Efekt dobrej zmiany? Co najmniej 7 tys. nauczycieli już zwolniono. Drugie tyle pójdzie na wcześniejsze emerytury (fot. pixabay.com)

• Co najmniej 7 tys. nauczycieli już zwolniono. Drugie tyle pójdzie na wcześniejsze emerytury, a 2-3 tys. młodych nauczycieli szkoły nie przedłużyły kontraktów.
• To efekt niżu demograficznego i zatrzymania sześciolatków w przedszkolach.

W Polsce pracuje ponad 600 tys. nauczycieli. Niż demograficzny spowodował, że w ostatnich latach w szkołach było coraz mniej uczniów. W latach 2012-14 pracę straciło ok. 20 tys. osób - informuje "Gazeta Wyborcza".

Ten rok będzie wyjątkowo trudny, bo do zwolnień wynikających z niżu dojdą te spowodowane wycofaniem się rządu PiS z posyłania sześciolatków do szkół. Wstępne szacunki Związku Nauczycielstwa Polskiego mówiły nawet o 15 tys. nauczycieli, którzy stracą pracę.

Czytaj też: MEN zdradza pierwsze szczegóły nowego systemu edukacji w Polsce

Sytuacja nauczycieli nie poprawi się w kolejnych latach szkolnych - zaznacza dziennik. "Zwolnienia będą plagą przez najbliższych 12 lat. Gdy tegoroczne pierwszaki pójdą do czwartej klasy, z powodu mniejszej liczby klas ubędzie godzin dla matematyków, historyków czy nauczycieli przyrody. Potem problem przesunie się do gimnazjów i szkół średnich" - podsumowuje gazeta.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • tyszczuk.pl 2016-06-10 12:09:48
    Liczba dzieci pozostaje jednak nadal ta sama, to one w zerówkach chodzą tak samopas? Aby na pewno rozmawiamy o nauczycielach nauczania podstawowego? W kasach wyższych liczba dzieci także nadal będzie pozostawać taka sama, liczba klas nadal będzie taka sama. W jednym roczniku będzie ich więcej w drugim mniej. Jeśli nauczycieli jest zbyt dużo i są zwalniani to przez niż demograficzny, a nie przez reformę. gazeta robi ludziom wodę z mózgu - jak zawsze zresztą. PO popełnił błąd obniżając wiek szkolny. Pomiędzy krajami południa i zachodu a północy i wchodu jest pewna - natropogeniczna różnica w tempie dorastania i dojrzewania dzieci (wynika m.in z klimatu), potwierdzi to każdy pediatra, bo powinni ich tego uczyć na studiach. Zróbcie testy drugoklasistom w klasach w których rozpoczęli naukę w wieku 6 i 7 lat, porównajcie wyniki - i dopiero oceniajcie słuszność reformy PO, a nie wciskajcie ludziom kity o bezrobotnych nauczycielach. Z pozycji rodzica i jakości edukacji mojego dziecka, cofnięcie tej reformy było słuszne i zasadne. A jeśli mamy zbyt dużo nauczycieli z powodu niżu demograficznego to niech się przekwalifikują. Można też zastanowić się nad zajęciami pozalekcyjnymi w ramach np 500+.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA