REKLAMA

Taksówkarze protestowali przed MIB. Domagają się równego traktowania

  • Autor: PAP/em
  • 18 stycznia 2017 13:40
Taksówkarze protestowali przed MIB. Domagają się równego traktowania Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, to taksówkarze rozważą inne formy protestu (Fot. Emanuele/ Flickr, lic. CC BY SA 2.0)

• Taksówkarze domagają się równego traktowania przewoźników, dlatego chcą, by wszyscy musieli uzyskiwać badania lekarskie czy psychotechniczne potrzebne do wykonywania zawodu - takie postulaty znalazły się w petycji, którą w środę (18 stycznia) wręczyli wiceszefowi MIB Jerzemu Szmitowi.
• Przed budynek Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa przed południem przyjechało kilkadziesiąt taksówek; wszystkie miały włączone głośno klaksony.

"Liczymy, że rząd szybko zajmie się sprawą nielegalnych przewoźników" - mówił Tadeusz Tomaszewski, reprezentujący związki zawodowe transportowców, wręczając petycję wiceministrowi w siedzibie resortu infrastruktury i budownictwa. Dodał, że taksówkarze nie mają nic przeciw innym przewoźnikom, ale pod warunkiem, że dotyczą ich te same warunki pracy, co ponad 100 tys. taksówkarzy w całej Polsce. "Będą płacić podatki i będą mieć badania lekarskie oraz psychotechniczne" - tłumaczył Tomaszewski.

Wiceminister Szmit poinformował, że przygotowywany jest projekt ustawy ws. przewoźników. "Jest na końcowym etapie" - zapewnił. Wyjaśnił, że będzie to projekt rządowy. "Liczymy, że w lutym przekażemy go do dalszych stadiów legislacyjnych" - powiedział.

Przed budynek Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa przed południem przyjechało kilkadziesiąt taksówek; wszystkie miały włączone głośno klaksony.

Przewodniczący Związku Zawodowego Taksówkarzy "Warszawski Taksówkarz" Jarosław Iglikowski uważa, że w Warszawie problem nielegalnych - jeo zdaniem - przewoźników istnieje od 7-8 lat, a w stolicy takich nielegalnych - jak mówił - firm działa około 30. "Składamy petycję, bo chcemy, aby rząd ten problem rozwiązał. Wydaje się, że obecny rząd chce nam pomóc, ale my nie mamy już siły i dlatego zdecydowaliśmy się na taki ruch" - tłumaczył.

Zapowiedział, że jeśli problem nie zostanie rozwiązany, to taksówkarze rozważą inne formy protestu. "Albo oddamy licencje i będziemy jeździć nielegalnie, albo będziemy blokować miejsca, typu lotniska czy autostrady" - powiedział. Zapewnił, że w planach protestu nie ma blokowania miast.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA