REKLAMA

Szczyt NATO, Kuźniar o Putinie: "zachowuje się jak niegrzeczne dziecko"

  • Autor: GP
  • 11 lipca 2016 10:03
Szczyt NATO, Kuźniar o Putinie: "zachowuje się jak niegrzeczne dziecko" Roman Kuźniar (po prawej) w czasie wizyty Bronisława Komorowksiego 3 lata temu w Sanoku. (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 3.0)

● Roman Kuźniar ocenia, że Władimir Putin będzie próbował wymusić na Zachodzie ustępstwa.
● Ekspert i dyplomata przekonuje, że Bronisław Komorowski zabiegał o wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
● Opinia eksperta odnosi się do decyzji NATO, które zapadły w Warszawie. Na szczycie Barack Obama przekonywał o gotowości USA do pomocy Europie w kwestii bezpieczeństwa.

W poniedziałkowym (11 lipca) wydaniu "Gazety Wyborczej" Roman Kuźniar dotyka możliwych reperkusji ze strony Rosji, które mogą dosięgnąć Sojusz. Oczywiście będą one związane z decyzjami, które zapadły w Warszawie, na szczycie NATO.

Ekspert wojskowy przypomina, że bataliony w liczbie czterech tysięcy żołnierzy, jak i budowana w Redzikowie instalacja antyrakietowa to przedsięwzięcia obronne. Mówi też, że postrzeganie NATO jako zagrożenia jest wysoce nieadekwatne do roli jaką Sojusz pełni militarnie i politycznie.

Czytaj: Jarosław Kaczyński chce zwiększenia wydatków na wojsko

- Putin, srożąc brwi, chce w zasadzie odstraszyć Zachód od wchodzenia w jego strefę wpływów, za jaką uważa dawny Związek Radziecki - mówi członek administracji prezydenta Bronisława Komorowskiego, który doradzał byłej głowie państwa w kwestiach militarnych. - Czasami (Putin - red.) zachowuje się jak niegrzeczne dziecko, które rzucając zabawki, próbuje wymusić na rodzicach ustępstwa. Raz jak polityczny chuligan.

Dyplomata przypomina, że szczyt NATO to zwieńczenie długiej drogi i zabiegów dyplomacji, które zaczęły się znacznie wcześniej.

Obecność Sojuszu na wschodniej flance, a właściwie jej wzmocnienie, miało się zacząć w 2010 roku. Kuźniar zasługę za szczyt i jego podniesienie możliwości obronnych przypisuje swojemu byłemu szefowi, Bronisławowi Komorowskiemu. W 2010 roku Komorowski i Obama.

- Rozmawiali prawie godzinę w cztery oczy, potem kolejną z doradcami. Prezydent Komorowski przekonywał go wtedy, że trzeba przywrócić NATO wiarygodność, jeśli chodzi o obronność - relacjonował spotkanie sprzed 6 lat Roman Kuźniar. Przypomniał, że podobne rozmowy odbyły się także w 2011 i 2014 roku.

Sojusz Północnoatlantycki zadecydował, że w najbliższych miesiącach i latach zwiększy swoje zaangażowanie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Decyzje, które zapadły na szczycie NATO w Warszawie (8 i 9 lipca) to: rozlokowanie w Polsce i krajach bałtyckich czterech tysięcy żołnierzy, rozmieszczenie dowództwa amerykańskiego w Polsce oraz zwiększenie zaangażowania militarnego w Afganistanie i na Bliskim Wschodzie.

Czytaj: Szczyt NATO w opinii ekspertów

Barack Obama na kończącym szczyt spotkaniu z dziennikarzami, z którego udał się do Hiszpanii mówił o Ameryce i Europie:

- W ciągu 70 lat NATO nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak dużą liczbą wyzwań: politycznych, dotyczących bezpieczeństwa, jak również kwestii humanitarnych. Francja, Belgia, USA, Kanada oraz Turcja ucierpiały jako ofiary ataków terrorystycznych, zainspirowanych lub przeprowadzanych przez tzw. Państwo Islamskie - wyliczał Obama. Przypomniał, że NATO swoimi decyzjami reaguje na działania Rosji na Ukrainie.

Obama podkreślił, że w momencie tylu wyzwań jedno się nie zmieni:

- Niesłabnące zaangażowanie USA na rzecz bezpieczeństwa i obrony Europy, w nasze relacje transatlantyckie, nasze zaangażowanie w realizowanie zobowiązań dotyczące wspólnej obrony.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA