REKLAMA

Sejm, zadłużenie: Polscy posłowie toną w długach

  • Autor: GP
  • 07 czerwca 2016 11:33
Sejm, zadłużenie: Polscy posłowie toną w długach (fot.:Sejm RP/flickr.com/CC BY 2.0)

• Polscy parlamentarzyści mają w sumie prawie 100 mln zł długów.
• Z kredytami i pożyczkami musi na co dzień zmagać się ponad 250 posłów, a średnie zadłużenie na osobę wynosi ponad 200 tys. zł.
• Rekordzistką jest posłanka Prawa i Sprawiedliwości, która ma zobowiązania na kwotę prawie 20 mln zł.

Portal money.pl przygotował zestawienie posłów, których zobowiązania przekraczają milion złotych. Spośród 460 parlamentarzystów tak duże długi ma ośmioro z nich. Trzech przedstawicieli ma w tym gronie Nowoczesna, tyle samo - Platforma Obywatelska, pozostała dwójka wywodzi się z Prawa i Sprawiedliwości. Cała ósemka jest zadłużona w polskiej walucie.

Rekordzistą w zadłużeniu we frankach jest Marek Matuszewski, który ma do spłacenia 246 tys. franków. Na kredyty w szwajcarskiej walucie zdecydowało się aż 60 parlamentarzystów. Dużo mniej popularne są zobowiązania zaciągane w euro - na taki krok zdecydowało się zaledwie sześcioro posłów.

Poniżej lista posłów z co najmniej milionowym długiem:

Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna) - 1 mln zł długu

Siedmiocyfrowe zadłużenie ma Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej. Pochodzący z Krakowa przedsiębiorca nie powinien się jednak obawiać milionowego długu, bo jest jednym z najbogatszych posłów tej kadencji. W rankingu money.pl znalazł się na piątym miejscu z majątkiem wartym ponad 11 milionów złotych.

Znaczna część zobowiązań posła Nowoczesnej to efekt wycofania się z umowy zakupu z firmą Polindus. Meysztowicz musi z tego tytułu zapłacić odszkodowanie w wysokości prawie 890 tys. zł i ma na to czas do końca 2019 roku.

Polityk zaciągnął również 88,5 tys. zł kredytu w Eurobanku, nie precyzuje jednak, na co przeznaczył te pieniądze. Do tego dochodzi wykorzystany limit na karcie kredytowej w kwocie 22 tys. zł, co sumuje się do kwoty niemal okrągłego miliona złotych.

Łukasz Zbonikowski (PiS) - 1,02 mln zł długu

38-letni poseł z Torunia w swoim oświadczeniu majątkowym również przyznaje się do sporego zadłużenia. Zaciągnął bowiem w banku BGŻ kredyt na zakup ziemi w kwocie 1,02 mln zł.

34-hektarowy grunt Zbonikowski wykorzystuje do upraw roślinnych w ramach swojego gospodarstwa rolnego, które prowadzi wraz z żoną. Poseł PiS nie może jednak tak beztrosko podchodzić do długu jak wspomniany wcześniej Jerzy Meysztowicz.

Łukasz Zbonikowski gdy odbierał nominację na posła, źródło: wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 PL

Majątek Zbonikowskiego wynosi bowiem jedynie 1,35 mln zł, na który składa się przede wszystkim ziemia, ale również dwa samochody osobowe.

Grzegorz Raniewicz (PO) - 1,06 mln zł długu

Na 250-metrowe mieszkanie Raniewicz musiał zaciągnąć kredyt, który musi spłacić do 2038 roku. W momencie spisywania oświadczenia pozostało mu jeszcze 1,06 mln zł zobowiązań wobec PKO BP.

Radosław Lubczyk (Nowoczesna) - 1,3 mln zł długu

Sejmowy debiutant na co dzień wykonuje zawód stomatologa. Ma na swoim koncie aż 11 kredytów, z czego spora część dotyczy zakupów sprzętu medycznego. Chodzi m.in. o system tomografii komputerowej czy maszynę do radiofizjografii.

Oprócz tego w zobowiązaniach znajdziemy kredyt biznesowy, wykorzystane limity na karcie kredytowej, kredyt hipoteczny oraz leasing samochodowy. W sumie zadłużenie sięga ok. 1,3 mln zł i przekracza całkowity majątek Lubczyka, oszacowany przez niego samego na ok. 750 tys. zł.

Bartosz Arłukowicz (PO) - 1,4 mln zł długu

Były minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zadłużył się na niemal 1,5 mln zł. Zdecydowaną większość stanowi kredyt w Banku Ochrony Środowiska na kwotę 1,22 mln zł.

Bartosz Arłukowicz w Senacie RP, źródło: wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 PL

Oprócz tego Arłukowicz kupił lokal użytkowy, na który wziął pożyczkę w Idea Banku na ponad 200 tysięcy złotych. Zadłużył się też na 18 tysięcy złotych, które przeznaczył na rozwój gabinetu dentystycznego, prowadzonego przez członka jego rodziny.

Zbigniew Ajchler (PO) - 3,8 mln zł długu

Najbogatszy wśród posłów PO to również najbardziej zadłużony z przedstawicieli do niedawna rządzącej partii. Wszystko przez ponad 3,5-milionowy kredyt inwestycyjny, zaciągnięty prawdopodobnie na rozwój jego gigantycznego gospodarstwa rolnego o powierzchni prawie 300 hektarów.

Pochodzący z Wielkopolski rolnik ma jeszcze jedno zobowiązanie, na sumę 300 tys. zł. Z niemal 4-milionowym długiem powinien jednak sobie poradzić bez większego problemu, biorąc pod uwagę, że ma majątek o wartości prawie 19 mln zł. Dzięki niemu Ajchler został trzecim najbogatszym posłem w całym parlamencie.

Adam Cyrański (Nowoczesna) - 4,5 mln zł długu

Kolejny z sejmowych debiutantów, który upodobał sobie inwestowanie w nieruchomości. Zapożyczyć musiał się na zakup tylko czterech z jego 26 nieruchomości. Kredyty w banku to niewielka część z jego 4,5-milionowych długów.

Aż 3,5 mln zł to zobowiązanie wynikające z podziału majątku wspólnego. Cyrański nie precyzuje jednak, kim jest tajemnicza "osoba fizyczna", której musi zapłacić takie pieniądze. Nie wiadomo więc, czy chodzi o żonę czy może o innego członka rodziny.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) - 19,2 mln zł długu

Absolutną rekordzistką, jeśli chodzi o długi, jest Dorota Arciszewska-Mielewczyk z Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka, która w Sejmie zasiada już czwartą kadencję, ma zobowiązania na niebagatelną kwotę ponad 19 milionów złotych, czyli prawie 4 razy więcej niż jej majątek.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka z największym długiem w Sejmie, źródło: wikipedia.org/domena publiczna

Jednak tylko 700 tysięcy to zobowiązania samej posłanki. Reszta to gigantyczne długi, które w spadku zostawił jej zmarły mąż, wieloletni właściciel spółki Pierze i Puch. Znajdują się wśród nich zobowiązania wobec urzędu skarbowego (156 tys. zł), ZUS (179 tys. zł) czy SKOK (ponad 5,3 mln).

Wierzycielami są też osoby prywatne, a także firmy z zagranicy. Spółce Tokyo Interior mąż Arciszewskiej był dłużny ponad 1,8 mln dolarów i ponad 500 tysięcy jenów.

Co ciekawe, długi przejęte po mężu nie zmalały od początku kadencji ani o złotówkę. Jedynym wyjątkiem jest spłata opiewającego na niespełna 7 tys. zł. długu wobec jednej z osób prywatnych.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA