REKLAMA

Sejm: Komisja administracji i spraw wewnętrznych omówi dymisję szefa KGP

  • Autor: PAP/JS
  • 19 lutego 2016 15:59
Sejm: Komisja administracji i spraw wewnętrznych omówi dymisję szefa KGP Jan Grabiec, rzecznik Platformy, podkreślił na konferencji prasowej, że w kwestii audytu "zaległa cisza" (fot Facebook.com/Jan Grabiec)

· W przyszłym tygodniu sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych zajmie się okolicznościami dymisji b. szefa KGP, insp. Zbigniewa Maja - poinformował w piątek PAP szef tej komisji Arkadiusz Czartoryski (PiS).
· PO w dalszym ciągu chce w tej sprawie debaty w Sejmie.
· Posłowie PO: Jan Grabiec i Krzysztof Brejza ponowili w piątek apel o informację rządu nt. okoliczności powołania i dymisji Maja, a także przedstawienia w Sejmie treści raportu z audytu ws. działań BSW policji po tzw. aferze podsłuchowej.

Jan Grabiec, rzecznik Platformy, podkreślił na konferencji prasowej, że w kwestii audytu "zaległa cisza". Przypomniał, że wcześniej informowano, że audyt wskazał m.in. na działania operacyjne, w tym podsłuchy wobec dziennikarzy.

"Obóz rządzący milczy na temat treści audytu, ustaleń specjalnej grupy powołanej przez policję. Audyt utajniony przez komendanta głównego policji nie jest dzisiaj przedmiotem żadnych komentarzy, tymczasem jeszcze kilka tygodni temu był to stały element wypowiedzi polityków PiS, ministrów rządu pani premier Beaty Szydło i samej pani premier" - mówił poseł Platformy.

Grabiec przypomniał, że kilka dni temu jego klub zwrócił się o informację rządu w sprawie okoliczności powołania i dymisji b. szefa KGP, insp. Zbigniewa Maja, a także przedstawienie na części niejawnej obrad, treści audytu, który Maj zlecił w BSW po tzw. aferze podsłuchowej. PO chciała, by debata w tej sprawie odbyła się na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu.

"Niestety, nasz wniosek spotkał się z odpowiedzią milczącą" - dodał rzecznik Platformy.

Poseł PO Krzysztof Brejza ponowił apel o ujawnienie posłom treści raportu z audytu. "Po jest kontrola parlamentarna w demokratycznym państwie prawa, by oskarżenia wobec policjantów i opozycji jednoznacznie wyjaśnić" - zaznaczył polityk. "Chcemy tę sprawę wyczyścić, chcemy odkryć tak naprawdę kłamstwo PiS, związane nie tylko z dziennikarzami, ale pomówieniem być może samych policjantów" - dodał Brejza.

Poseł podkreślał też zbieżność doniesień o rzekomym podsłuchiwaniu dziennikarzy z pracami w Sejmie nad ustawą, która na nowo reguluje uprawnienia służb w sprawach kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych.

"Pierwsze informacje o rzekomych podsłuchach dziennikarzy pojawiły się 30 grudnia o godz. 11, niemalże co do minuty pokrywały się z rozpoczęciem punktu (w Sejmie): pierwsze czytanie ustawy inwigilacyjnej autorstwa PiS. Grzmiały o tym wszystkie media, ktoś tę informację wypuścił. Kiedy rozpoczynało się drugie czytanie, 13 stycznia tej ustawy, w przededniu konferencję prasową zorganizował pan Maj, również na temat audytu, powielając wiele nieprawd" - mówił Brejza.

Zwrócił uwagę, że raport z audytu był już wówczas gotowy. "Zakładamy, że pani premier zapoznała się treścią wykluczającą jakiekolwiek podsłuchy dziennikarzy przez policję za rządów PO. Mimo tego 19 stycznia pani premier informuje Parlament Europejski, że za rządów PO podsłuchiwano 80 dziennikarzy i prawników" - mówił Brejza.

Szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych Arkadiusz Czartoryski (PiS), odnosząc się do apelu polityków PO, poinformował, że w najbliższą środę odbędzie się posiedzenie komisji AiSW, na którym obecni maja być m.in. szef MSWiA Mariusz Błaszczak, jego zastępca Jarosław Zieliński oraz przedstawiciele Komendy Głównej Policji.

Błaszczak ma przedstawić plany swego resortu na najbliższą przyszłość. "Jest również punkt odrębny - informacja ministra na temat okoliczności rezygnacji pana komendanta Maja z pełnienia funkcji, więc ten postulat opozycji jest wypełniony" - zaznaczył Czartoryski.

Jak dodał, póki co nie ma planów prezentacji treści raportu z audytu nt. działań BSW, ale - jak zaznaczył - posłowie PO będą mogli zapytać Błaszczaka o te sprawę podczas posiedzenia komisji administracji i spraw wewnętrznych. "Jeśli chodzi o badanie okoliczności podsłuchów dziennikarzy, to te czynności toczą się dalej; audyt w Biurze Spraw Wewnętrznych jest tylko jednym z elementów wszystkich tych czynności" - powiedział poseł PiS.

Pod koniec 2015 r. b. szef KGP insp. Zbigniew Maj powołał grupę, która miała sprawdzić, czy funkcjonariusze BSW podsłuchiwali dziennikarzy w związku z tzw. aferą podsłuchową. Z audytu wynika m.in., że w KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą afery. Informowano ponadto, że kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. Sam Maj mówił, że wobec dziennikarzy i ich rodzin "były stosowane formy pracy policji".

W ostatni piątek Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z audytem KGP. Rzecznik prokuratury Przemysław Nowak mówił, że raport KGP z audytu ws. działań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą podsłuchową" nie wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa, w tym na przekroczenie uprawnień.

Insp. Maj podał się do dymisji w zeszły czwartek. Oświadczył wówczas, że zrezygnował ze stanowiska m.in. dlatego, że przygotowywano wobec niego prowokację przez b. funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji (tzw. policja w policji) i wykorzystano materiały sprzed kilkunastu lat, kiedy prowadził pracę operacyjną. Jak mówił złożył rezygnację, "żeby nie obciążać całej formacji".

Według medialnych doniesień chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył dziesięć tys. zł, których nie oddał. Insp. Maj oświadczył, że badane są "okoliczności i donosy, które nie mają żadnego pokrycia w faktach". Jak powiedział, chodzi o sprawę z 2003 roku, która została wyjaśniona w roku 2010. "Teraz cały czas wraca, od kiedy zostałem komendantem głównym policji" - powiedział Maj. Dodał, że o sprawie dowiedział się od dziennikarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA