REKLAMA

Schetyna o Trybunale Konstytucyjnym: Wpisał się w narrację PiS

  • Autor: GP
  • 21 czerwca 2017 10:08
Schetyna o Trybunale Konstytucyjnym: Wpisał się w narrację PiS Grzegorz Schetyna (PO) zasiada w Sejmie z list regionu świętokrzyskiego. (fot. twitter.com/Platforma_org)

Lider PO, podobnie jak jego partyjni koledzy, nie przyjmuje do wiadomości wyroku o kadencjach KRS, który zapadł we wtorek (20 czerwca) w Warszawie. - Toczy się w Polsce debata ważna dla praworządności - mówił polityk dzień po ogłoszeniu wyroku.

• Dla Schetyny wyrok jest elementem walki formacji rządzącej ze sferą sądowniczą w Polsce.

• Podobnego zdania są inni politycy opozycji, np Borys Budka (PO).

• Wyrok zapadł z powództwa Zbigniewa Ziobry i uznał za niekonstytucyjne zasady wyboru członków KRS, którymi do tej pory budowano skład tego sądowego ciała.

 

Po wtorkowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK), w którym sędziowie orzekli w sprawie wyboru i kadencji członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), rozgorzała burza komentarzy, która sugeruje brak elementarnego porozumienia w temacie działania Trybunału.

Głos zabrał m.in. lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

- Toczy się w Polsce debata ważna dla praworządności - mówił w "RMF FM" Schetyna. Wyrok o KRS jest pochodną debaty o reformie sadownictwa w Polsce, którą i środowiska sędziowskie i opozycja postrzega jako próbę "rozprawy" PiS z władzą sądowniczą. - Sądy muszą być niezależne. To co stało się w TK było bardzo złe. Trybunał wpisał się w narrację Prawa i Sprawiedliwości - kontynuował Schetyna.

Dla opozycji sędzia czytający wyrok, którym był Mariusz Muszyński, nie miał prawa zasiadać i przewodzić składowi orzekającemu. Muszyński został wybrany do TK zimą 2015 roku, kiedy trwała polityczna walka między opozycją i większością, która reformowała Ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł Muszyńskiego na sędziego TK wraz z dwoma innymi sędziami, których opozycja nazywa dublerami.

Wobec argumentu, że obecnie PO stosuje dokładnie taką samą narrację wobec TK, jaką kiedyś PiS konstruowało, Schetyna podnosił, że wcześniejszy skład sądu był wybierany także głosami polityków PiS.

- Dzisiaj to miejsce wojny politycznej - konkludował lider PO. - TK jest powołany przez złamanie prawa i nie będziemy akceptować wyroków ogłaszanych przez ten skład trybunału.

Czytaj też: Ryszard Petru atakuje TK za wtorkowy wyrok

Krytykę wobec Muszyńskiego podnosił także Borys Budka (PO), który z ramienia formacji jest członkiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w Sejmie. Budka był czołowym politykiem PO, który atakuje działania PiS wokół sądownictwa oraz administracji publicznej. Polityk jest tzw. cieniem ministra Mariusza Błaszczaka w gabinecie cieni opozycji.

- W TK nie zapadł żaden wyrok. To było spotkanie grupy osób; wśród nich trzy osoby nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, o czym wyraźnie przesądziły wyroki samego Trybunału. To zdarzenie ma charakter wyłącznie opinii, bowiem zostało wydane w składzie nieprzewidzianym konstytucją - skomentował we wtorek w Katowicach Budka. - Trzech sędziów-dublerów nie ma prawa wydawać wyroków w imieniu Trybunału Konstytucyjnego, w związku z czym w doktrynie podnosi się, że takie orzeczenia należy uznawać za nieistniejące - mówił jeszcze akcentując linię PO wobec osób, które w ocenie partii bezprawnie zasiadają w Trybunale.

Wyrok Trybunału

We wtorek (20 czerwca) Muszyński uzasadniał orzeczenie niekonstytucyjności zasad wyboru członków KRS następująco:

- Kształt składu Rady wiąże się z zasadą równości (...) osobom, które mają wchodzić w skład organu trzeba stworzyć równe szanse.

Wniosek do TK o uznanie tych regulacji za niekonstytucyjne złożył w połowie kwietnia prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Według niego, obecna ustawa o KRS m.in. ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Rady, gdyż stawia w uprzywilejowanej pozycji sędziów sądów wyższych instancji.

- Wskutek takiego unormowania szczególnie faworyzowani są sędziowie sądów apelacyjnych, którzy spośród 474 sędziów pozostających obecnie w służbie wybierają 2 członków Rady, podczas gdy sędziowie sądów okręgowych i rejonowych spośród 9416 sędziów tych sądów pozostających obecnie w służbie wybierają jedynie 8 przedstawicieli do KRS  - wskazywał Ziobro.

Ponadto prokurator generalny zaskarżył różnicowanie charakteru kadencji sędziów-członków KRS, których kadencje są indywidualne i parlamentarzystów-członków KRS, których kadencja jest powiązana z kadencją parlamentu. Według Ziobry te same reguły kadencji grupowej powinny dotyczyć wszystkich członków KRS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • PamiętamPRL, PIS też taki 2017-06-22 12:36:29
    Do stary polak: Wcześniejszy Trybunał był wybrany zgodnie z prawem a obecny wręcz przeciwnie. Taka jest różnica. Prezesem zrobili babę bez większych kwalifikacji na którą maja haka w postaci męża który był konfidentem UBeków i dlatego zrobi co jej każą. Jeżeli to jest uczciwość to trzeba dodać uczciwość PISowska (coś jak dawna demokracja socjalistyczna).
  • stary polak 2017-06-22 12:19:55
    Ten Schetyna to myśli że społeczeństwo to same tępaki A jeśli tak myśli to sam jest tępakiem .Trybunał obecny to pisowski a Trybunał poprzedni to super peowski mondrołku. Różnica taka że obecnie uczciwości jest o 500xwięcej. Ta twoja rządza władzy tępaku jest obrzydliwa



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA