REKLAMA

Samorząd. Kosiniak-Kamysz: PiS obawia się, że przegra w uczciwej walce

  • Autor: GP
  • 23 stycznia 2017 08:12
Samorząd. Kosiniak-Kamysz: PiS obawia się, że przegra w uczciwej walce Lider PSL widzi zmianę NFZ na Urzędy Zdrowia jako kosmetyczną. Ostrzega przed koniecznym podniesieniem podatków. (fot.:twitter.com/nowePSL/media)

• PSL stanowczo sprzeciwia się dwykadencyjności w samorządzie, zwłaszcza jeśli pomysł PiS ma być ograniczeniem prawa wyboru na stanowiska wstecz.
• - Samorządowcy mówią nam o tym, że okrojono ich kompetencje w ostatnim roku - mówił poseł PSL, lider formacji Władysław Kosiniak-Kamysz.
• Dla polityka ruchu ludowego pomysł Jarosława Kaczyńskiego jest niekonstytucyjny, a już na pewno musi przybrać postać ustawy, by go realnie ocenić.
• Komentując sytuację wokół reformy służby zdrowia, Kosiniak-Kamysz ocenił, że w budżecie NFZ jest za mało pieniędzy. Nawet jeśli przerzuci się go do budżetu kraju, będzie potrzebna podwyżka podatków.

Lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz był gościem porannej rozmowy politycznej w Polskim Radiu. Na antenie Programu Pierwszego zapowiedział, że PSL nie wyraża zgody na ostatnie pomysły zaproponowane przez Jarosława Kaczyńskiego i Konstantego Radziwiłła. Wywiad emitowano 23 stycznia.

- Dobrze czujemy samorząd - mówił o PSL lider formacji. - Samorządowcy mówią nam o tym, że okrojono ich kompetencje w ostatnim roku, zwłaszcza na poziomie województwa.

Kosiniak- Kamysz podkreślał, że nowa propozycja Jarosława Kaczyńskiego może bardzo utrudnić i ograniczyć pracę w samorządach, w powiatach i gminach. - Zmiany (proponowane przez PiS) rodzą nową rzeczywistość, w tym zwłaszcza inicjatywa ograniczenia kadencji z prawem działającym wstecz - dookreślił Kosiniak-Kamysz. Polityk zaakcentował, że tak rozumie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma jeszcze projektu ustawy ze strony PiS.

Źle dobierane słowa?

Co zainteresowało Kosiniaka-Kamysza, to fakt, że używa się określeń "sitwa", czy "układ" do opisywania sytuacji w samorządach. W przypadku większości gmin i powiatów trzeba uzyskać 50 proc. poparcia, by rządzić lokalną społecznością.

- Są drugie tury, w których dziesiątki i setki osób, decydują - zaznaczał lider PSL. - (Propozycje PiS) to ograniczenie roli suwerena, szczególnie jeśli proponuje się rozwiązanie "do tyłu" - to o ograniczeniu kadencji. -  Zmniejszy się pulę  osób, które mogą startować.

Czytaj: Czy PiS nadużywa władzy?

Dla PSL ważne jest, że wiele osób piastujących funkcje w samorządach, to politycy lokalni, bezpartyjni. Dopiero po nich pojawia się duża grupa działaczy PSL. - Może PiS się obawia, że przegra w uczciwej walce - ocenił polityk PSL pytany w Polskim Radiu.

- Musimy zobaczyć, jak ta ustawa będzie wyglądać - dokończył, choć jednocześnie zaakcentował, ze dla PSL ograniczenie kadencyjności wstecz jest niezgodne z Konstytucją.

Propozycje Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński zaproponował w połowie stycznia, by wybory samorządowe w 2018 roku odbyły się na zasadach nowej ordynacji wyborczej. W której podkreślił, że muszą się znaleźć trzy postulaty, po pierwsze wspomniana dwukadencyjność. Opozycja twierdzi, że tą propozycją PiS chce pozbawić możliwości startu wiele osób, które na poziomie lokalnym sprawują urzędy. Po drugie przeźroczyste urny, które, co ciekawe, już obowiązują w polskich wyborach, i po trzecie monitoring komisji wyborczych.

Jarosław Kaczyński zaproponował w połowie stycznia, by wybory samorządowe w 2018 roku odbyły się na zasadach nowej ordynacji wyborczej. źródło: pis.org.pl

Reforma Zdrowia

Odnosząc się do zeszłotygodniowych propozycji zmian w służbie zdrowia, Kosiniak-Kamysz nie zapałał entuzjazmem. Przypomnijmy, że głównym elementem zmian w służbie zdrowia ma być likwidacja NFZ, i zastąpienie tej struktury urzędami zdrowia. Ponadto reforma ma zapewnić opiekę zdrowotną wszystkim obywatelom. Środki mają pochodzić z budżetu państwa tj. z podatków.

- Propozycje zdrowotne ministra Radziwiłła ewoluują - zaakcentował polityk PSL. - Nie mają ostatecznego kształtu, np. pomysł sieci szpitali. Dla mnie nie ma pozytywnej zmiany w służbie zdrowia - dopowiedział Kosiniak-Kamysz. - Znowu się przerzuca odpowiedzialność na samorządy na przykład.

Dla Kosiniaka-Kamysza bardzo niebezpieczna jest likwidacja składki zdrowotnej, którą obecnie finansuje NFZ. Polityk obawia się, że zakończy się to podniesieniem podatków. - 70 miliardów zł to budżet NFZ - powiedział polityk, z wykształcenia i praktyki zawodowej lekarz. - Nie wystarczy przerzucić te środki do budżetu. Rozumiem, że będzie podniesiony podatek PiT, z którego ma być finansowana ta operacja.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA