REKLAMA

Rząd szykuje bat na osoby, którzy nie płacą alimentów

  • Autor: PAP/AT
  • 10 kwietnia 2017 07:05
Rząd szykuje bat na osoby, którzy nie płacą alimentów W Polsce jest aż milion dzieci, na które rodzice nie płacą alimentów (fot.fotolia)

Czarna lista dłużników alimentacyjnych, możliwość sprzedaży zaległości, roboty publiczne dla takich osób czy ściąganie należności ze świadczeń rodzinnych lub wypłacanych z pomocy społecznej - oto pomysły rządu na alimenciarzy.

Rząd ma pomysł, jak zmusić osoby niewywiązujące się z obowiązku alimentacyjnego do płacenia na własne dzieci. Zdaniem ekspertów, nowe rozwiązania, choć potrzebne, mogą okazać się mało skuteczne - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

W Polsce jest aż milion dzieci, na które rodzice nie płacą alimentów. Część korzysta ze wsparcia Funduszu Alimentacyjnego, ale dotyczy to tylko sytuacji, w których dochód w rodzinie nie jest wyższy niż 725 zł. Fundusz wypłaca im do 500 zł miesięcznie, które ma potem odbierać od rodziców dłużników. "Tyle że udaje mu się w ten sposób ściągać zaledwie 13 proc. zaległości" - wskazuje dziennik.

"Resort rodziny, pracy i polityki społecznej proponuje m.in. utworzenie czarnej listy dłużników alimentacyjnych, możliwość sprzedaży zaległości, roboty publiczne dla takich osób czy ściąganie należności ze świadczeń rodzinnych lub wypłacanych z pomocy społecznej" - czytamy w artykule.

Rozwiązania te mają dobre i złe strony - zauważa dziennik. Jedną z form nacisku na alimenciarzy ma być np. utworzenie tzw. czarnej listy. Jej nowatorski charakter miałby polegać na tym, że obejmowałaby też nazwiska tych, których Fundusz Alimentacyjny nie wyręcza w ich obowiązkach, a więc, domyślnie, tych bardziej majętnych, dla których taka stygmatyzacja mogłaby być bardziej dotkliwa.

"Przedstawiciele biur informacji gospodarczej podchodzą do tego pomysłu z rezerwą" - zauważa "DGP". Wskazują, że wystarczyłoby rozszerzyć zakres już gromadzonych informacji.

Podobnie ma się sprawa ze sprzedażą zaległości firmom windykacyjnym. Jak powiedział gazecie Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Inkasso, wszystko "zależy od tego, jak szybko egzekutor zajmie się taki długiem. Im później, tym szanse są mniejsze, bo dłużnik ma czas na ukrycie majątku. A poza tym, wielu alimenciarzy zalega z innymi opłatami i są już znani windykatorom".

Jeśli natomiast chodzi o skierowanie na roboty publiczne, rozwiązanie to mogłoby się okazać całkiem skuteczne, bo wielu dłużników pracuje na czarno i wcale nie uśmiecha się im "praca publiczna za niższe stawki".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Alimenty to Nie Prezenty 2017-04-10 14:49:43
    Bo Alimenty To Nie Prezenty ww.alimentytonieprezenty.pl
  • Alimenciara 2017-04-10 13:27:31
    Proponuję jeszcze możliwość kastracji u panów, którzy nie interesują się "owocem" ich nasienia i uważają, że tylko matka lub podatkowicze mają obowiązek utrzymać ich potomków! Wydaje mi się, że nagle znajdą środki na utrzymanie.....



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA