REKLAMA

Ryszard Petru o rządach PiS: to pełzająca dyktatura

  • Autor: GP
  • 30 października 2017 10:40
Ryszard Petru o rządach PiS: to pełzająca dyktatura Ryszard Petru (Nowoczesna). Polityk jest w polskiej polityce krótko, VIII kadencja to jego pierwsze lata w Sejmie. (fot.:twitter.com/RyszardPetru)

Ryszard Petru ostrzega przed tolerowaniem w życiu politycznym języka nienawiści. Twierdzi, że przyzwolenie na jego używanie było jedną z przyczyn śmierci Piotr S., który podpalił się w Warszawie.

• Tragedia Piotra S. nie powinna się wydarzyć - powiedział Ryszard Petru.

• Polityk twierdzi, że "część osób ma prawo myśleć, iż sytuacja w Polsce przypomina początek dyktatury" i właśnie takie oceny popchnęły samobójcę do desperackiego kroku.

Ryszarda Petru uważa, że sytuacja polityczna w kraju zaognia się na naszych oczach. Według niego akt samospalenia, którego dokonał Piotr S., jest jednym z objawów tego stanu rzeczy. 

Samobójca., w chwilę przed podpaleniem się, rozrzucił przed Pałacem Kultury ulotki z listem, w którym twierdzi, że decyduje się na dokonanie tego czynu z powodów politycznych.

- To tragedia, która nie powinna się wydarzyć - powiedział w poniedziałek Piotr Petru na antenie Radia Zet. - Trzeba złożyć kondolencje rodzinie i najbliższym Piotra S., a my, politycy, powinniśmy wyeliminować z życia publicznego język agresji i nienawiści .

Czytaj też: Pałkiewicz: Poprawność polityczna doprowadzi Europę do tragedii

Petru liczy na to, że uda się uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji. Jednak  uważa też, że doszło do tak potężnego rozdźwięku w polskim społeczeństwie, iż "pewna grupa osób w Polsce myśli podobnie, jak Piotr S." Polityk podkreśla, że "nie można tego bagatelizować".

- Część osób ma prawo myśleć, że sytuacja w Polsce przypomina początek dyktatury - konkluduje.

Nowoczesna w opozycji

Nowoczesna jest formacją nastawioną konsekwentnie krytycznie do działań rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jej politycy uważają, że od 2015 roku dochodzi do licznych przypadków naruszania, a nawet łamania Konstytucji. Wskazują na okoliczności zmiany zasad funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Negatywnie odnoszą się do projektów ustaw dotyczących Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa.

Człowiek, jakich wielu?

Piotr S. był mieszkańcem podkrakowskich Niepołomic. Zajmował się prowadzeniem szkoleń z zakresu pozyskiwania środków unijnych. Często wyjeżdżał do Warszawy w celach służbowych.

Podpalił się na Placu Defilad 19 października. Lekarzom nie udało się go uratować. Poparzenia okazały się zbyt rozległe. Zmarł w niedzielę, 29 października, nie odzyskawszy przytomności.

Piotr S. miał dwójkę dorosłych dzieci. Od kilku lat leczył się psychiatrycznie. Walczył z depresją.  Bliscy nie dostrzegali jednak w jego zachowaniu niczego podejrzanego. Przekonują, że akt, którego dokonał, miał podłoże polityczne i nie był związany z chorobą - tak okoliczności samobójstwa 54-letniego mężczyzny opisuje "Fakt".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA