REKLAMA

Romowie w Polsce: traktowanie nas jak „obywateli specjalnej troski” prowadzi do zadrażnień. Rząd o Romach: Trzeba pomagać

  • Autor: Zbigniew Wąsik
  • 25 lutego 2016 10:08
Romowie w Polsce: traktowanie nas jak „obywateli specjalnej troski” prowadzi do zadrażnień. Rząd o Romach: Trzeba pomagać   Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce Roman Kwiatkowski uważa, że traktowanie Romów jak „obywateli specjalnej troski” prowadzi tylko do niepotrzebnych zadrażnień z resztą społeczeństwa (fot.:CC BY-SA 3.0)

• Jaka jest sytuacja Romów w Polsce? Wciąż tylko 88 proc. romskich dzieci uczęszcza do szkoły. Zaledwie 2 proc. Romów posiada wykształcenie wyższe, średnie niecałe 7 proc., niższe niż średnie 82 proc..
• Romowie: nie chcemy specjalnych przywilejów tylko możliwości rozwoju naszej kultury.
• Danuta Pietraszewska, przewodnicząca sejmowej komisji ds. mniejszości narodowych i etnicznych zapowiedziałam, że w marcu parlamentarzyści zamierzają przyjechać do Limanowej, by spotkać się z tutejszymi Romami i porozmawiać na temat „wybuchających konfliktów”.


Sejmowa Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych wysłuchała informacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i Ministerstwa Edukacji Narodowej na temat sytuacji i problemów mniejszości romskiej w Polsce oraz zapoznała się z raportem NIK z kontroli „działań administracji publicznej na rzecz ochrony praw mniejszości romskiej w Polsce”.

Dobre efekty przynosi zatrudnianie w charakterze pomocników nauczycieli tzw. asystentów edukacji romskiej

Zastępca dyrektora Departamentu Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych MSWiA Andrzej Marciniak, wiceminister edukacji narodowej Maciej Kopeć i wiceprezes NIK Jacek Uczkiewicz w swoich wystąpieniach byli niemal całkowicie zgodni, że społeczność romska jest szczególnie zagrożona, a w części już dotknięta, wykluczeniem społecznym. Powodem tego jest ubóstwo i brak podstawowych kompetencji do pełnego uczestniczenia w życiu społecznym. Eliminuje to część Romów z rynku pracy i ogranicza ich możliwości bytowe i edukacyjne.

- Państwo polskie od kilkunastu lat prowadzi konsekwentną politykę na rzecz integracji społeczności romskiej z resztą polskiego społeczeństwa – powiedział dyrektor Marciniak. Podkreślił, że „procesu integracji społecznej nie należy utożsamiać ze zjawiskiem asymilacji. Integracja rozumiana jest jako zjawisko ze sfery społeczno-ekonomicznej a nie związane z tożsamością kulturową”.

Wiceminister edukacji narodowej Maciej Kopeć, zapoznał członków komisji z realizacją polityki integracji Romów z reszta społeczeństwa w zakresie oświaty. Powiedział, że Romowie w zasadzie sporadycznie korzystają z możliwości tworzenia oddziałów z językiem romskim. Zaledwie 2 proc. Romów posiada wykształcenie wyższe, średnie niecałe 7 proc., niższe niż średnie 82 proc..

Zdaniem wiceministra dobre efekty przynosi zatrudnianie w charakterze pomocników nauczycieli tzw. asystentów edukacji romskiej. Są oni szczególnie przydatni w nauczaniu początkowym bowiem wielu uczniów z rodzin romskich rozpoczynając naukę nie zna języka polskiego. Obowiązek szkolny jest realizowany zaledwie przez ok. 88% dzieci romskich.

Nie ma katalogu potrzeb mniejszości romskiej

Jacka Uczkiewicza stwierdził, że jednym z najpilniejszych zadań jest kwestia rozpoznania potrzeb i problemów z jakimi spotykają się Romowie w miejscu zamieszkania. Jak dotychczas żaden z wojewodów, na którego terenie zamieszkują większe skupiska Romów, nie opracował katalogu potrzeb mniejszości romskiej.

Z tymi opiniami polemizował prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, Roman Kwiatkowski. Jego zdaniem przedstawione stanowiska prowadzą do stygmatyzacji Romów i zakłamują rzeczywistość. Nie zgodził się z opiniami, że Romowie są grupą szczególnie zagrożoną wykluczeniem społecznym. – Romowie nie mniej i nie więcej są zagrożeni wykluczeniem niż reszta społeczeństwa – powiedział.

Sami Romowie nie chcą być obywatelami specjalnej troski

Przedstawiciel społeczności romskiej stwierdził, że Romowie uważają się za normalnych obywateli Polski i chcą być tak traktowani. Owszem chcą mieć możliwość kultywowania swojej tradycji i kultury, chcą by ich dzieci mogły uczyć się języka swych rodziców i dziadków.

Kwestia języka jest zresztą zupełnie inaczej postrzegana przez działaczy romskich niż przez autorów przedstawianych na posiedzeniu komisji opracowań. Zdaniem Kwiatkowskiego młodzież romska coraz słabiej zna swój język.

Zwrócił on także uwagę na fakt, że traktowanie Romów jak „obywateli specjalnej troski” prowadzi tylko do niepotrzebnych zadrażnień z resztą społeczeństwa, u podłoża których leży zwykła zazdrość.

Odnosząc się do przypadków dyskryminacji w stosunku do Romów stwierdził, że jego zdaniem są to zwykłe międzysąsiedzkie konflikty, chociaż czasem o rasistowskim podłożu.

Posiedzenie komisji miało się zakończyć przyjęciem dezyderatu, ale ostatecznie zdecydowano, że zostanie on opracowany po planowanym wyjazdowym posiedzeniu komisji w Limanowej, gdzie ostatnio doszło do zatargów miedzy miejscową ludnością a mieszkającymi tam Romami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Karol 2016-02-26 21:10:41
    Rom to jest w komputerze. To są Cyganie
  • no name 2016-02-26 08:35:22
    Przede wszystkim Romowie powinni zacząć i chcieć pracować - to jest najlepszy sposób integracji!!!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA