REKLAMA

Reprywatyzacja, Rafał Trzaskowski: Sprawa Noakowskiego 16 to jeden wielki skandal

  • Autor: PAP/AT
  • 06 grudnia 2017 10:48
Reprywatyzacja, Rafał Trzaskowski: Sprawa Noakowskiego 16 to jeden wielki skandal Kamienica przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie (fot.wikipedia.org/Adam Kuryło)

Nie będę wzywał Andrzeja Waltza, żeby oddawał pieniądze, które jego rodzina zyskała na reprywatyzacji kamienicy - powiedział Rafał Trzaskowski (PO).

• Nie będę wzywał Andrzeja Waltza, żeby oddawał pieniądze, które jego rodzina zyskała na reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 - powiedział Trzaskowski.

• Natomiast jeżeli potwierdzą się wszystkie fakty, dotyczące tej sprawy, to rzeczywiście tak powinno być - dodał.

• Jak ocenił, sprawa Noakowskiego 16 jest naprawdę bulwersująca.

Trzaskowski pytany w w RMF FM, czy rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz odda 2 mln złotych, które zyskała na reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 powiedział, że wtorkowe (5 grudnia) przesłuchanie Andrzeja Waltza interpretuje jako "gotowość" do oddania tych pieniędzy.

"Mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz powiedział jasno, że jeżeli będzie taka decyzja administracyjna, to się jej podporządkuje" - powiedział Trzaskowski.

"Nie będę wzywał Waltza, żeby oddawał pieniądze, natomiast jeżeli się potwierdzą te wszystkie fakty, to rzeczywiście tak powinno być" - podkreślił polityk PO.

Jak ocenił, sprawa Noakowskiego 16 jest naprawdę bulwersująca. "To jest jeden wielki skandal i tyle" - podkreślił polityk PO. Wyraził nadzieję, że "Andrzej Waltz podejmie decyzję, która zostanie dobrze odebrana przez społeczeństwo".

Czytaj też: Trzaskowski: prezydent Gronkiewicz-Waltz powinna reagować wcześniej

Komisja weryfikacyjna we wtorek kontynuowała rozprawę dotyczącą nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16; przesłuchała dawnych lokatorów kamienicy, a także Andrzeja Waltza. W poniedziałek komisja przesłuchała b. szefa BGN Marcina Bajkę oraz lokatorów kamienicy. Gronkiewicz-Waltz w poniedziałek nie stawiła się jako świadek - oświadczyła, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Waltz zeznał we wtorek przed komisją weryfikacyjną, że nie rozmawiał z żoną o sprawie Noakowskiego 16. Jak mówił, to była jego sprawa spadkowa i ustalił z żoną, że ona się tym nie interesuje.

Przed wojną właścicielami Noakowskiego 16 były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny światowej. W 1945 r. Leon Kalinowski, wraz z Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego. Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właścicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na więzienie. Sąd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi się posługiwał.

Po wydaniu "dekretu Bieruta", Kępski i Szczechowicz wszczęli - jako pokrzywdzeni przez dekret - postępowanie o ustanowienie prawa własności czasowej gruntu pod kamienicą, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza i jego córki. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. Według mediów, rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki dopytywał Waltza, czy gdyby przedstawił mu prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z którego by wynikało, że Leon Kalinowski wraz z grupą fałszowali akty notarialne dotyczące Noakowskiego, to oddałby pieniądze w związku z "bezpodstawnym wzbogaceniem". Waltz odpowiedział, że powinno być przeprowadzone postępowanie, w wyniku którego byłby wyrok dotyczący jego osoby. Dodał, że "oczekuje, że organy państwa będą postępowały zgodnie z prawem". Jaki zapytał świadka, czy uważa, że gdyby ponad wszelką wątpliwość została wyjaśniona sprawa Noakowskiego 16, to czy należałoby oddać pieniądze. "Jeżeli otrzymam taką decyzję administracyjną - tak" - powiedział Waltz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA