REKLAMA

Rekonstrukcję komentuje Jacek Sasin: Szydło poprowadziła nas znakomicie, ale musimy postawić na gospodarkę

  • Autor: GP
  • 08 grudnia 2017 13:00
Rekonstrukcję komentuje Jacek Sasin: Szydło poprowadziła nas znakomicie, ale musimy postawić na gospodarkę Jacek Sasin (fot.Sejm RP/flickr.com/CC BY 2.0)

Rekonstrukcja rządu i awans Mateusza Morawieckiego są podyktowane zmianą akcentów w polityce rządu RP. Poseł Jacek Sasin (PiS) zaznacza, że teraz przyszedł czas na gospodarkę.

• W ocenie polityka właśnie sprawy ekonomiczne przeważyły w czasie debaty o zmianie premiera, która toczyła się w PiS od tygodni.

• Prezes Kaczyński był politycznym ojcem już kilku premierów - zaznaczył w piątek (8 grudnia) Ryszard Czarnecki z PiS.

• Opozycja nawiązując do debaty w partii rządzącej podkreśla, że opór części formacji wobec Morawieckiego na pewno nie ustanie, gorzej - będzie się wzmagał.

 

Polityczny koniec tygodnia żyje w tempie decyzji Prawa i Sprawiedliwości o rekonstrukcji rządu. W czwartek (7 grudnia) zapadły decyzje polityczne o najważniejszej zmianie, którą jest awans Mateusza Morawieckiego. Polityk, który do tej pory kierował gospodarczym wymiarem polityki Rzeczpospolitej, teraz będzie to robił z fotela w Alejach Ujazdowskich.

Decyzja, o której nieoficjalnie mówiło się od wtorku (5 grudnia), w piątek (8 grudnia) była komentowana przez polityków wszystkich opcji politycznych. Jacek Sasin z PiS uzasadniał, że polityka większości na najbliższe lata będzie wymagała innego podejście, stąd zmiana.

Czytaj też: Premier Morawiecki. Czego możemy się spodziewać?

- Pewne rzeczy są już za nami - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości w radiowej audycji rozgłośni Zet. - Dziś za nami jest okres, przez który pani premier Beata Szydło poprowadziła nas znakomicie. Udało się nam odbudować państwo i zmienić obraz instytucjonalny i społeczny kraju. Potrzebne jest teraz nowe otwarcie - podkreślił Sasin. - Potrzebne jest postawienie na gospodarkę, przyspieszony rozwój i innowacje. To droga, by podnosić poziom życia Polaków - konkludował stwierdzając, że tym wyzwaniom ma odpowiedzieć właśnie Mateusz Morawiecki na fotelu premiera.

Długa rozmowa w PiS o zmianie

Jak przekonuje cytowany polityk, ale i inni członkowie formacji rządzącej, nad rekonstrukcją debatowano "wiele tygodni" a konkluzje jakie postulowały różne środowiska w partii były od siebie odmienne. Ale decyzja zapadła w czwartek i nic jej nie zmieni.

Okoliczności wymiany premiera tłumaczył także w piątek Ryszard Czarnecki (PiS).

Czytaj też: Zagranica patrzy na Warszawę

- Na pewno niespodzianką dla wielu osób jest to, że premierem nie będzie Jarosław Kaczyński, który ma największe i jednogłośne poparcie w zapleczu politycznym rządu - stwierdził polityk w Polskim Radiu 24. Po czym zwierzył się, że to nie kto inny jak lider partii postawił na Mateusza Morawickiego. - Prezes Kaczyński był politycznym ojcem już kilku premierów - sześciu w ciągu ostatnich 28 lat i trzech prezydentów - przypominał opinii publicznej europoseł. - Teraz wskazał Mateusza Morawieckiego, ale nadal pozostaje głównym rozgrywającym, szefem zaplecza politycznego rządu. Jego głos jest decydujący - stwierdził oczywisty dla wielu fakt cytowany.

Opozycja ocenia. Kaczyński ma problem

Zmiana na fotelu szefa Rady Ministrów w ocenie Grzegorza Schetyny nie jest ani łatwa, ani przyjemna dla PiS, w szczególności dla Jarosława Kaczyńskiego. - Będzie bardzo duży opór, taki oddolny przeciwko rezygnacji premier Beaty Szydło - stwierdził w piątek Schetyna, który był w TOK FM gościem rozmowy politycznej. - Ona ma wsparcie tego "ludu PiS-owskiego" - skonkludował opozycyjny polityk.

Co dalej?

Scenariusz, jaki rysuje się po decyzji prezesa Kaczyńskiego i komitetu politycznego PiS wygląda następująco. Jeszcze w piątek Mateusz Morawiecki pojawi się w Pałacu Prezydenckim, by z rąk Andrzeja Dudy odebrać nominację na premiera. We wtorek (12 grudnia) na następnym posiedzeniu Sejmu, posłowie poddadzą pod głosowanie jego nominację.

Zgodnie z konstytucją prezydent powołuje premiera wraz z pozostałymi członkami rządu w ciągu 14 dni od przyjęcia dymisji poprzedniego gabinetu. W przypadku następnego gabinetu jest najbardziej prawdopodobne, że ministrowie pozostaną na swoich stanowiskach do stycznia. Ocenia się, że po nowym roku dopiero nastąpią zmiany personalne na stanowiskach w resortach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • mzakrzewski 2017-12-08 16:04:38
    Ta władza coraz bardziej przypomina Wysokiej Klasy Dom dla Obłąkanych. Świetna wg. PiS premier traci stołek. To jest wbrew logice, albo ta świetność jest propagandą sukcesu. Wygląda na to, że w kraju brakuje kasy na finansowanie rozdętego socjalu. Dziura budżetowa o nieznanej skali, była za rządów PO/PSL. Teraz wygląda na dramat. Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn /brak wkładu własnego/ bardzo niewielkiego /10 proc wypłacono/ , realnego wykorzystania funduszy UE. W kraju pieniędzy brak, ministesrstwo od rodziny obcięło 1 mln zł na trakcie konkursu na wsparcie wykluczonych z 4300 tyś. To niedawno były kwoty nieodczuwalne acz społecznie potrzebne, teraz są cięcia. Morawiecki będzie musiał wdzięczyć się do światowego biznesu, bo na horyzoncie pusty fundusz emerytalny braki w finansowaniu innych zobowiązań socjalnych. Opowieści o miliardowych wzrostach wpływów do budżetu są bajką w którą niewielu obywateli wierzy. Jedno jest pewne: idą ciężkie bardzo biedne dla większości Polaków, czasy!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA