REKLAMA

Reforma KRS. Paweł Mucha zaleca ostrożność, to dopiero pierwsze czytanie

  • Autor: GP/PAP
  • 05 kwietnia 2017 09:42
Reforma KRS. Paweł Mucha zaleca ostrożność, to dopiero pierwsze czytanie Kancelaria Prezydenta przygląda się pracy w Sejmie nad propozycją o KRS. Prezydent ma styczność z tym ciałem sądowym, gdy powołuje nowych sędziów do orzekania w imieniu RP. (fot. youtube.com)

Urzędnik w Kancelarii prezydenta Paweł Mucha zaleca stonowane podejście do propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości, która zmieni KRS. Były adwokat, który sam ma krytyczne zdanie o tym ciele, przypominał w środę (5 kwietnia), że projekt może przejść duże zmiany w czasie legislacji w Sejmie.

• Paweł Mucha zaleca ostrożność w krytyce propozycji zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS). Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości zaczyna ścieżkę legislacyjną w Sejmie.

• Uzasadniając radykalne zmiany w KRS, polityk bliski prezydentowi mówił: - Jest dysfunkcjonalność sądownictwa i KRS. Jest ona dostrzegana przez różne środowiska i wynika z tego, że sędziowie sami się wybierający to błąd. - W jego ocenie przykłady z innych państw pokazują, jak można godzić demokratyczny nadzór z niezawisłością sądów.

Zbigniew Ziobro, który sam spotykał się wielokrotnie z niedoskonałościami sądownictwa w Polsce, zapowiedział determinację w zmianie sądów i KRS.

W Sejmie znalazł się projekt Ministerstwa Sprawiedliwości, który ma zmienić zasady działania w Polsce Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). To ciało opiniujące i proponujące prezydentowi kandydatów na sędziów, jest w ocenie obecnej formacji rządzącej niewydolne i niereprezentacyjne. Stąd też decyzja o zmianie, zwłaszcza trybu wyboru członków KRS.

Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta skomentował w środę (4 kwietnia), w dzień początku posiedzenia Sejmu, jak na ten projekt zapatruje się środowisko wokół głowy państwa.

Zbigniew Ziobro w czasie roku podsumowania rządu, jesienią w 2016 r., źródło: KPRM/youtube.com

- To pierwsze czytanie propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości. Jest jeszcze złożony drugi projekt do prac w komisji - mówił Mucha w Polskim Radiu, w audycji politycznej Programu Trzeciego. - To wczesny etap prac legislacyjnych a nie projekt skierowany do podpisu prezydenta - odsuwał ocenę ostateczną urzędnik. - Interesujemy się sprawą KRS, bo z Konstytucji wynika współpraca prezydenta z tym ciałem.

Dla Muchy krytyka, którą podnosi wobec propozycji opozycja jest zbyt daleko idąca. Nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że projekt otrzymał bardzo negatywne uwagi. Po pierwsze źle oceniło go Biuro Legislacyjne Sejmu, po drugie podmioty zagraniczne, sądowe i organizacje międzynarodowe widzą go bardzo źle.

Co krytykują?

Podmioty negatywnie podchodzące do zmian w KRS akcentują, że zmiany w procedurze wyboru członków KRS są bardzo ingerujące w niezależność sądownictwa. W nowej propozycji Zbigniewa Ziobry członków KRS ma w liczbie 15 wybierać Sejm. Budzi też duże kontrowersje 30-dniowy okres wygaszenia przez ustawę kadencji obecnych członków KRS.

Mimo tego rodzaju dyskursu wobec propozycji, Mucha nie jest przekonany o zasadności krytyki.

- Jest dysfunkcjonalność sądownictwa i KRS - mówił urzędnik. - Jest ona dostrzegana przez różne środowiska i wynika z tego, że sędziowie sami się wybierający a to błąd. W wielu państwach europejskich jest tak, że gremia mieszane decydują o reprezentacji w podobnych ciałach sędziów. Obecny system nie działa dobrze - stwierdził były adwokat. Mucha pracował jako obrońca nim został członkiem Kancelarii Prezydenta blisko dwa lata temu.

W KRS zasiada jeden sędzia z poziomu sądów powszechnych i to też wzbudza zastanowienie części popierających reformę i polityków, i prawników.

Ziobro zapowiadał determinację w zmianach KRS

Reforma KRS jest kluczową propozycją Zbigniewa Ziobry. Jeszcze w lutym polityk mówił o niej tak:

- Należę do tej części Polaków, którzy bardzo krytycznie oceniają sądy - mówił Ziobro. Należy przypomnieć, że osobiście Zbigniew Ziobro stykał się z wymiarem sprawiedliwości w długoletnich procesach dotyczących tragicznej śmierci jego ojca. Ziobro jest też z wykształcenia prawnikiem. - Sądownictwo funkcjonuje źle. Dlatego proponuje zdecydowane działania - mówił polityk prawicy.

Czytaj też: Przeciwników PiS jest więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu

Za konieczny warunek zmian minister uznał te w Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS).

- Chciałbym, aby KRS dbało o interesy Polaków - dodawał polityk. - Chciałbym, aby sędziowie mieli mandat demokratyczny. (...) Sędziowie do tego ciała powinni być wybierani przez parlament. W ten sposób społeczeństwo będzie mogło mieć wpływ na to, kto będzie sędzią, a kto nie. Dziś sędziowie sami wybierają.

Polityk zapewniał, że determinacji do tej zmiany mu nie brakuje. - Nie wycofamy się z tego - konkludował.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • tomasz_kubik@toya.net.pl 2017-04-06 22:32:44
    Komentarz jakoby sędziowie wybierali sędziów, jest błędny, zwłaszcza w wykonaniu urzędnika kancelarii prezydenckiej. Krajowa Rada Sądownictwa decyduje, kto może być kandydatem na sędziego, a według artykułu 179 Konstytucji sędziego powołuje prezydent. Może odmówić, ale standardem byłoby, aby podawał przyczynę odmowy. Brak argumentów nie jest argumentem. Nie interpretacyjne zniekształcenia prawdopodobnie obrazują nie demokratyczny motyw niekonstytucyjnych pomysłów P. i S. wobec Krajowej Rady Sądownictwa.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA