REKLAMA

Reforma edukacji: Likwidacja gimnazjów pod znakiem zapytania

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: PortalSamorzadowy.pl (Katarzyna Domagała-Szymonek)/AT
  • 12 czerwca 2017 10:07
Reforma edukacji: Likwidacja gimnazjów pod znakiem zapytania WSA zazwyczaj wydają "oświatowe" wyroki korzystne dla samorządów (fot.pixabay.com)

Wiele gmin, które zaskarżyły decyzje kuratoriów do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, nadal czeka na rozprawę. Część nie ma nawet wyznaczonego terminu. Czas ucieka.

• Samorządy, które zdecydowały się zaskarżyć decyzję kuratorium oświaty w sprawie sieci szkół, z wprowadzaniem reformy nie czekają na decyzję sądu. Reformę oświaty wprowadzają zgodnie ze swoim planem, czyli bez uwzględnienia wytycznych kuratoriów.

• Problem może pojawić się, kiedy sąd oddali ich skargę, a przyzna rację nadzorowi pedagogicznemu.

• Goni nas czas. Trudno, abyśmy czekali na wyrok sądu – tłumaczą gminy.

Mimo zapewnień Ministerstwa Edukacji Narodowej o dobrej współpracy z samorządami przy wprowadzaniu reformy oświaty, sytuacja nie wyglądała wszędzie wzorowo. Gminy, które nie zgodziły się na zmiany wskazane im przez kuratorium, od opinii nadzoru pedagogicznego nie mogły się odwołać. Zgodnie z procedurą przysługiwała im możliwość złożenia skargi za pośrednictwem kuratorium do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Problem polega na tym, że do września nie zostało dużo czasu, a wiele gmin nadal nie zna decyzji sądów. Część nawet nie ma wyznaczonego terminu rozprawy. Dlatego nie czekają na decyzje WSA i wprowadzają reformę zgodnie z przyjętymi przez siebie uchwałami, w których nie uwzględniono wytycznych kuratoriów.

– Goni nas czas. Trudno, abyśmy czekali na wyrok sądu. Musimy przygotować się do nowego roku szkolnego. Ruch kadrowy zakończył się w maju, trwają zmiany organizacyjne – mówi Klemens Podlejski, burmistrz Żarek (woj. śląskie), gminy, która jako jedna z pierwszych w Polsce złożyła skargę do WSA. W ich przypadku kuratorium wnioskowało, aby od września 2017 r. w mieście funkcjonowały dwie podstawówki (obecna oraz nowa, w którą zostałoby przekształcone likwidowane gimnazjum). Władze miasta się na to nie zgodziły. Argumentowały, że w mieście nigdy nie było dwóch szkół podstawowych.

Czytaj też: Polacy chcą referendum ws. reformy edukacji

Do tego budynek, w którym obecnie funkcjonuje podstawówka, jest w stanie pomieścić nawet 800 uczniów. A po dodaniu klasy 7 i 8 będzie ich ok. 450. Dlatego – jak mówi Podlejski – zgodnie z decyzją rządu gimnazjum zostanie zlikwidowane.

Burmistrz pytany, co zrobi, jeśli sąd nieprzychylnie odniesie się do ich skargi, mówi wprost: – Nic się nie zmieni. W Żarkach nadal będzie działała jedna szkoła podstawowa. Zagospodarujemy budynek po gimnazjum na potrzeby przedszkola i żłobka.

Monika Pawlak z Urzędu Miasta w Łodzi, która również zaskarżyła opinię kuratorium do WSA, na razie nie chce dywagować, jakie kroki podejmie miasto w takiej sytuacji. – To sprawa bez precedensu – podkreśla. Zapewnia też, że Łódź wyrok będzie respektować, ale ... – Sieć szkół przygotowujemy według schematu ustalonego przez miasto, przecież sąd nie może cofnąć podjętej przez nas uchwały – komentuje. W praktyce oznacza to, że w Łodzi wszystkie gimnazja zostaną zlikwidowane.

Tego typu sprawy rozpatruje m.in. WSA w Białymstoku, Gliwicach czy Łodzi. Jak zapewniają ich przedstawiciele, „oświatowe” skargi były traktowane priorytetowo. Rozpatrywane są w trybie przyspieszonym. Mimo to cały proces trwa. Sąd może wyznaczyć termin rozprawy dopiero, gdy gmina dostarczy komplet dokumentów. W praktyce oznacza to, że zamiast 4 czy 5 miesięcy trzeba na niego czekać miesiąc lub dwa. Gliwicki WSA termin rozpraw wyznaczył na połowę lipca. W Łodzi ruszą w połowie czerwca.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • msm 2017-06-13 21:01:45
    Zwalnia się najlepszych po UJ dobra zmiana; potrzebne pokolenie kompletnych idiotów
  • opos 2017-06-13 07:41:10
    W żadnym kraju nikt nie likwiduje czegoś co dobrze funkcjonuje.
  • dwedf 2017-06-12 13:10:12
    Widać że PISowców boli że nie wszystkim jeszcze rządzą i nie całą władzę i kasę zagarnęli. Miny żadnej nie ma, tylko zdrowy rozsądek. Jak PIS sobie robi reformy, niech za nie płaci a nie zrzuca koszty na samorządy, jednocześnie odbierając im kasę gdzie i jak się da.
  • olechakumpel 2017-06-12 12:36:29
    Samorządy "obstawione" przez POkrętaczy, mogą się w przyszłości zdziwić, kiedy obudzą się z ręką w nocniku po zbliżających się wyborach samorządowych. Ale to już będzie ich problem a nie bardzo dobrej i słusznej reformy oświaty. Wtedy, będą musieli na własny koszt, obecnie podkładaną minę pod PiS, rozbrajać.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA