REKLAMA

"Ratujmy Kobiety 2017" apeluje do policji o ochronę swoich wolontariuszy

  • Autor: PAP/JS
  • 01 września 2017 17:20
"Ratujmy Kobiety 2017" apeluje do policji o ochronę swoich wolontariuszy Proponowana przez komitet ustawa obejmuje m.in. prawo do legalnego przerwania ciąży do końca 12. tygodnia, wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół, łatwy i darmowy dostęp do antykoncepcji (fot.shutterstock)

Komitet "Ratujmy Kobiety 2017" apeluje do policji o ochronę wolontariuszy, którzy - jak informują przedstawiciele komitetu - są atakowani podczas zbierania podpisów pod projektem liberalizującym przepisy dot. aborcji. Przypominają, że podarcie podpisów to czyn, za który grozi kara.

• Przedstawiciele komitetu przypominają, że ich działalność jest unormowana prawnie, a ataki na nich to przestępstwo.

• Jak poinformowali, do tej pory udało się im zebrać ponad 55 tys. podpisów pod projektem ustawy.

Komitet "Ratujmy Kobiety 2017" zwrócił się z apelem do KGP o instrukcję dla policjantów w związku z atakami na wolontariuszy.

Jak mówili na konferencji prasowej przedstawiciele komitetu, wolontariusze, którzy zbierają podpisy pod projektem są atakowani słownie i fizycznie, dochodzi również do niszczenia list z podpisami.

"Odwołujemy się do tych zajść, które były zgłoszone policji i miały charakter bardziej drastyczny od innych, ale jest multum takich sytuacji, że ludzie są zaczepiani, atakowani, nagabywani, wyzywani. Takich wypadków w całej Polsce mamy sporo" - powiedziała członkini komitetu Kazimiera Szczuka.

Komitet zwrócił się z pisemnym apelem do Komendanta Głównego Policji o wydanie i skierowanie do wszystkich jednostek policji w kraju informacji o działaniu komitetu i instrukcji postępowania wobec "agresorów".

"Policjanci zobowiązani są do reagowania nie tylko w wypadkach tzw. mordobicia. Muszą jasno uświadamiać sobie i - co za tym idzie - potrafić pouczyć napastników, że podarcie podpisów dla obywatelskiego projektu to czyn, za który grozi kara do 5 lat więzienia" - napisano w apelu.

Jak poinformował podkom. Robert Opas z Wydziału Prasowego BKS KGP, "nie ma w tej chwili informacji o żadnej petycji, która miałaby wpłynąć do Komendy Głównej Policji", w związku z tym nie chciał się też odnieść do "hipotetycznych sytuacji".

Opas jednocześnie podkreślił, że "policja działa na podstawie przepisów prawa a do jej podstawowych zadań należą m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców".

Przypomniał, że jeśli ktoś uważa, iż policjant wykonuje swoje zadanie niezgodnie z obowiązującymi przepisami, ma możliwość złożenia skargi do kierowników jednostek policji, "jak również składać bezpośrednio do właściwej miejscowo prokuratury bądź RPO".

Przedstawiciele komitetu przypominają, że ich działalność jest unormowana prawnie, a ataki na nich to przestępstwo. Jak podkreśliła Szczuka, zbieranie podpisów pod projektem to wykonywanie ustawy i "nikt nie ma prawa w tym przeszkadzać".

Przedstawiciele komitetu poinformowali przy okazji, że do tej pory udało się im zebrać ponad 55 tys. podpisów pod projektem ustawy.

Proponowana przez komitet ustawa obejmuje m.in. prawo do legalnego przerwania ciąży do końca 12. tygodnia, wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół, łatwy i darmowy dostęp do antykoncepcji, przywraca antykoncepcję awaryjną bez recepty. Reguluje również stosowanie klauzuli sumienia przez lekarzy-ginekologów

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • antoni antczak 2017-09-01 20:56:01
    Nowacka już potrzebuje pachołków? to niech się z nimi podzieli kasą którą bierze od koncernów aborcyjnych.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA