REKLAMA

Przed Sejmem kolejna manifestacja przeciw reformie edukacji

  • Autor: pt/pap
  • 28 listopada 2016 12:28
Przed Sejmem kolejna manifestacja przeciw reformie edukacji W manifestacji wezmą też udział przedstawiciele Partii Razem (fot.twitter.com/SMDWarszawa)

• We wtorek, 29 listopad aw dniu pierwszego czytania w Sejmie projektów ustaw zmieniających strukturę szkół , w tym likwidujących gimnazja, przed parlamentem odbędzie się manifestacja. • Protestować będą nauczyciele i rodzice, których poprą ZNP i Partia Razem.

Chodzi o dwa projekty ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe. Zgodnie z nimi, w miejsce obecnie istniejących szkół mają powstać: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja mają zostać zlikwidowane.

W poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz powiedział, że choć pierwsze czytanie projektów ustaw zaplanowano na wczesne popołudnie, to manifestacja odbędzie się późnym popołudniem. Wyjaśnił, że godzinę zaproponowali rodzice, tak by zarówno oni, jak i nauczyciele mogli przyjść przed Sejm po pracy.

Dwa kroki w tył

W manifestacji wezmą też udział przedstawiciele Partii Razem; zapowiedzieli to na konferencji. "Ta pseudoreforma to zły pomysł. Ona opiera się na likwidacji sieci gimnazjów i na skróceniu o rok podstawowego obowiązku szkolnego. Sprzeciwiamy się tym zmianom, bo to dwa ogromne kroki wstecz" - powiedziała nauczycielka Justyna Drath z Partii Razem.

Dodała, że w jej ocenie, odpowiedzialność za wprowadzenie reformy spadnie na samorządy i to tam skupi się największe ognisko konfliktów. "Przypuszczamy, że ekipie rządzącej jest to na rękę. Będzie miało wpływ na wybory samorządowe" - powiedziała.

"Jesteśmy dziś tutaj po to, by sprostować nieprawdziwe informacje, które część polityków PiS i część mediów, niestety, także kolportowała na temat poparcia pewnych sił politycznych i związków zawodowych dla likwidacji gimnazjów" - powiedział Adrian Zandberg z Partii Razem.

"Razem od samego początku swojego istnienia miało w sprawie gimnazjów bardzo jasne stanowisko (…). Tak jak byliśmy z nauczycielami przez ostatni rok, tak nadal będziemy, niezależnie od tego, na jaką formę protestu ZNP się zdecyduje" - zadeklarował.

"Nauczyciele w wielu miejscowościach, rodzice i samorządowcy (…) dyskutują dziś o strajku, bo jest jasne, że tego rządu nie da się zatrzymać w parlamencie. Jest jasne, że liberalna opozycja w parlamencie jest po prostu bezsilna" - ocenił Zandberg. "Wierzę, że ten zły pomysł wprowadzenia chaosu do polskich szkół da się powstrzymać solidarnym protestem nauczycieli, rodziców i samorządowców" - dodał.

Także Broniarz mówił, że w ostatnim czasie politycy PiS chcąc zdezawuować akcję protestacyjną nauczycieli, którą wspierają rodzice, próbując wmówić, że stosunek ZNP do gimnazjów jest zmienny i jeszcze rok temu były za ich likwidacją.

Przypomniał, że jesienią ubiegłego roku ZNP zawarło porozumienie na rzecz oświaty pomiędzy ZNP a Zjednoczoną Lewicą, czyli SLD, Twoim Ruchem, PPS, UP i Zielonymi oraz z Partią Razem. Analogiczne porozumienie ZNP podpisało z Partią Razem.

"Przypomnę, był to finał kampanii wyborczej do parlamentu (…). Wiedząc, co partie i komitety mają w swoich programach wyborczych, chcieliśmy już na tym etapie przeciwdziałać likwidacji gimnazjów" - powiedział.

Dlatego - jak mówił - podczas kampanii wyborczej związek wystąpił do wszystkich partii i komitetów, czyli: PO, PSL, PiS, Nowoczesnej, ugrupowania Kukiz'15, Zjednoczonej Lewicy i Razem - z propozycją zawarcia porozumienia. Porozumienie na rzecz oświaty zawarły partia Razem oraz Zjednoczona Lewica. Pozostałe ugrupowania polityczne nie wyraziły takiej woli.

Zapobiec destabilizacji

W porozumieniu zapisano w nich m.in., że strony zobowiązują się do podjęcia wszelkich działań mających "zapobiec destabilizacji i dalszemu demontażowi systemu oświaty przez zachowanie obowiązującej struktury ustroju szkolnego".

"Doszukiwanie się i publiczne wygłaszanie poglądów, jakoby ZNP w 2015 r. podpisał się pod projektem likwidacji gimnazjów w kontekście programu SLD jest nieprawdą i ewidentną manipulacją" - powiedział prezes ZNP.

Broniarz poinformował, że zwrócił się do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o udzielenie nagany posłance Marzenie Machałek (PiS) w związku z rozpowszechnianą przez nią nieprawdziwą informacją, że przed wyborami ZNP zawarł porozumienie koalicyjne ze Zjednoczoną Lewicą, w której poparł likwidację gimnazjów. W tej samej sprawie Związek wezwał posła Jacka Sasina (PiS) do przeproszenia, a ten nie przeprosił. "Będzie pozew" - zapowiedział.

Powiedział, że w tej sprawie nieprawdę mówi również minister edukacji Anna Zalewska. Przypomniał, że w ubiegły czwartek w programie "Jeden na jeden" w TVN 24 powiedziała, że w ubiegłym roku ZNP podpisał porozumienie w sprawie likwidacji gimnazjów. "Przygotowujemy przedsądowe wezwanie do przeprosin, które wyślemy w tym tygodniu. Jeśli nie, sprawę skierujemy do sądu" - zapowiedział.

Dodał, że w ubiegłym tygodniu związek dostarczył kopie porozumienia wszystkim posłom, by już nie mieli żadnych podstaw do rozpowszechniania kłamstw na temat rzekomego porozumienia ws. likwidacji gimnazjów.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA