REKLAMA

Projekt spółek celowych do informatyzacji fiskusa w ogniu krytyki

  • Autor: PAP/GP
  • 15 lutego 2016 07:53
Projekt spółek celowych do informatyzacji fiskusa w ogniu krytyki Celem MF jest doprowadzenie do fazy testowej w drugiej połowie 2016 i pełnej funkcjonalności w 2017 roku, aby osiągnąć w tym roku dodatkowe wpływy w szacowanej wysokości 7-8 mld zł (fot.: Bob Mical/flickr.com/CC BY-NC 2.0)

Wyłączenie Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z nadzoru nad danymi oznacza, że nie będzie nad tym żadnej kontroli zewnętrznej. To dość kontrowersyjne rozwiązanie, największy ból tej propozycji - tak projekt MF dot. powołania spółki celowej do informatyzacji fiskusa komentuje Radosław Piekarz.

Chodzi o projekt ustawy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji administracji podatkowej i kontroli skarbowej, który w ostatnich dniach MF opublikowało na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji. Przewiduje on, że resort finansów będzie mógł powołać spółkę, która ma pomóc w informatyzacji fiskusa. Dzięki temu skarbówka ma uzyskać narzędzia analityczne do walki z oszustwami w VAT.

Projekt zakłada m.in., że w celu zapewnienia organom administracji podatkowej i kontroli skarbowej narzędzi do analizy prawdopodobieństwa wystąpienia naruszenia prawa podatkowego, spółka celowa może uzyskiwać dane z systemu teleinformatycznego ministra właściwego do spraw finansów publicznych, administracji podatkowej oraz kontroli skarbowej.

Spółka ta będzie mogła dane przetwarzać, co nie będzie wymagało zawiadomienia osób, których to dotyczy. Nie będzie miała w tym przypadku zastosowania ustawa o ochronie danych osobowych.

Przeczytaj: MEN i zmiany w szkolnictwie zawodowym

Radosław Piekarz, ekspert z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ocenił, że pomysł stworzenia narzędzia do analizy ryzyka zasługuje na pochwałę.

- Tak działają urzędy skarbowe na świecie. Mogłoby się to jednak odbywać w ramach resortu finansów lub struktur skarbowych - powiedział.

Według niego powołanie spółki celowej pozwoli jednak MF obejść regulacje dotyczące wynagrodzeń osób w niej zatrudnionych (projekt wyłącza zastosowanie ustawy kominowej). Jest to o tyle ważne, że rynkowe płace specjalistów od informatycznych systemów analitycznych znacznie przekraczają poziom wynagrodzeń w administracji.

- Pozostaje jednak kwestia przekazywania spółce danych o podatnikach. Wyłączenie GIODO z nadzoru nad danymi oznacza, że nie będzie nad tym żadnej kontroli zewnętrznej. To dość kontrowersyjne rozwiązanie, największy ból tego projektu. Jest jeszcze kwestia ochrony tajemnicy skarbowej - powiedział.

- Uważam, że MF wykonało dobry ruch, ale postulowałbym, aby nie wyłączać GIODO z tego procesu - wskazał Piekarz. Przyznał, że nie da się opracować przydatnego w praktyce fiskusa algorytmu do analizy danych, bez dostępu do nich, niemniej dane te powinny być dobrze chronione, a ich przetwarzanie kontrolowane przez GIODO.

Rzeczniczka resortu finansów zapewniła w komunikacie, że przedmiotem działalności spółki nie będzie pozyskiwanie i administrowanie danymi podatników. Spółka ma się zająć przygotowaniem rozwiązań informatycznych oraz wyposażeniem administracji podatkowej i kontroli skarbowej w systemy teleinformatyczne, urządzenia informatyczne lub oprogramowanie, które zwiększą ich efektywność. Spółka nie będzie prowadziła też działalności komercyjnej, będzie wyłącznie narzędziem analityczno-doradczym dla ministra finansów, administracji podatkowej i kontroli skarbowej.

Przeczytaj: Beata Szydło odpowiada amerykańskim senatorom

- Bezspornym pozostaje fakt, że aby stworzyć algorytmy niezbędne dla obserwacji zjawisk rynkowych w obszarze podatkowym, ustalenia ich prawidłowości a także sposobów identyfikowania wszelkich anomalii w obrocie, niezbędne jest uzyskanie pakietów rzeczywistych danych, na podstawie których można ustalić czynniki ryzyka i zjawiska naruszania obowiązków podatkowych. W przypadku konieczności przetwarzania tych danych, zawarta zostanie przewidziana treścią ustawy o ochronie danych osobowych stosowna umowa powierzenia przetwarzania danych zapewniająca ich ochronę. Spółka nie będzie miała dostępu do tajemnic handlowych - podkreśliła rzeczniczka.

Przypomniała, że w 2016 r. priorytetem resortu finansów jest uszczelnienie systemu poboru należności podatkowych.

- Wdrożenie algorytmów analizujących dane (pobierane z hurtowni) przy pomocy zaawansowanych metod matematycznych wspomoże wykrywanie bardziej wyrafinowanych oszustw, w szczególności tzw. karuzel VAT-owskich. Powyższe rozwiązania są standardem w wielu krajach OECD i stosowane w wielu państwach UE - dodała.

MF informowało przed miesiącem, że planowane jest uruchomienie centralnego rejestru faktur (hurtowni danych) oraz software'u analizującego dane. System ten ma zawierać algorytm, który pozwoli na automatyczne wykrywanie patologii podatkowych. W momencie, gdy algorytm zidentyfikuje próbę wyłudzenia, system będzie automatycznie wstrzymywał wypłatę podatku VAT.

Zapowiedziano, że aby szybko pozyskać te narzędzia, resort finansów analizuje obecnie niestandardowe rozwiązania instytucjonalno-prawne oparte na logice tzw. specustawy zastosowanej np. w przypadku terminala LNG.

- Celem MF jest doprowadzenie do fazy testowej w drugiej połowie 2016 i pełnej funkcjonalności w 2017 roku, aby osiągnąć w tym roku dodatkowe wpływy w szacowanej wysokości 7-8 mld zł - informowało ministerstwo.

W uzasadnieniu do projektu resort finansów wyjaśnił, że projektowane rozwiązania mają zapewnić fiskusowi narzędzia do analizy prawdopodobieństwa wystąpienia naruszenia prawa podatkowego w oparciu o dane znajdujące się w jego systemach teleinformatycznych.

Wprowadzane zmiany służą ograniczeniu nieprawidłowości w obszarze finansów publicznych oraz obrotu towarowego, zapobieganie nadużyciom i sprawne ich wykrywanie, ochronie rynku poprzez ograniczenie szarej strefy i zmniejszenie luki podatkowej. Celem jest również osiągnięcie wyższej efektywności poboru dochodów i zwiększenie bezpieczeństwa i ochrony rynku (...) - napisano.

Przede wszystkim zwrócono uwagę na zwiększenie efektywności poboru VAT i przeciwdziałanie nadużyciom w tym obszarze. Wskazano, że tzw. luka VAT szacowana jest przez różne źródła na 25 do 40 mld zł, a raport sporządzony na zlecenie Komisji Europejskiej przez CASE, szacował tę kwotę na 5 mld euro w 2011 r.

Przeczytaj: Biedni obywatele, a program 500 plus

Według MF straty w VAT wynikają głównie z działalności podmiotów, które nie prowadzą rzeczywistej działalności, a jedynie wykorzystują transakcje gospodarcze do dokonywania wyłudzeń. Do tego dochodzi szara strefa.

- Zatem środkiem do zwalczania działalności tych podmiotów nie mogą być więc jedynie same przepisy ustawy o VAT, lecz zwiększenie efektywności kontroli (szybkie wykrywanie nieprawidłowości) i egzekwowanie wyłudzonych lub niezapłaconych kwot. Kluczem do ograniczania tych niekorzystnych zjawisk będzie reorganizacja i modyfikacja funkcjonowania organów podatkowych, czyli powołanie Krajowej Administracji Skarbowej. Jednak nawet po reorganizacji skuteczna walka z luką VAT-owską nie będzie możliwa bez udostępnienia organom skarbowym odpowiednich narzędzi informatycznych dostarczających w czasie rzeczywistym informacji o potencjalnych oszustwach (typu centralny rejestr faktur) - wyjaśniło MF w uzasadnieniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA