REKLAMA

Program 500 plus: dużo biednych nie dostanie nic, a dostaną bogate rodziny

  • Autor: PAP/AS
  • 14 lutego 2016 08:48
Program 500 plus: dużo biednych nie dostanie nic, a dostaną bogate rodziny Standardy europejskie są jeszcze wyższe, wydatki na cele socjalne i demograficzne są tam kilka razy wyższe (fot pixabay.com)

Adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej PiS, ma być przede wszystkim rodzina, nie jednostka. Program 500 plus ma różne skutki, które raczej nie są dobre, np. to, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - mówi PAP Ryszard Bugaj.

Docelowo koszty programu 500+ to ok. 22 mld złotych rocznie - przypomniał Bugaj, który jest ekonomistą, prof. PAN. Jego zdaniem to i dużo, i mało. "Mimo wszystko to jednak niewiele ponad 1 proc. PKB. A poza tym standardy europejskie są jeszcze wyższe, wydatki na cele socjalne i demograficzne są tam kilka razy wyższe" - wskazał.

Zdaniem Bugaja "co do zasady" należy zaryzykować wydanie tak dużych pieniędzy na cele pronatalistyczne i jednocześnie podwyższyć dochody Polaków. "Należy to zrobić, nawet nie mając gwarancji sukcesu. Trzeba zaryzykować. Ale przyjęta formuła jest dość kontrowersyjna i grozi nieefektywnością, niesprawiedliwością i przysporzy PiS wielu nowych krytyków na dłuższą metę" - zaznaczył.

Skutki uboczne

I kontynuował: "Będą skutki uboczne. Bo będą ludzie znacznie bogatsi, którzy dostaną te pieniądze, i ludzie znacznie biedniejsi, którzy nie dostaną. Ale w tej formule wsparcia, jaką zaproponował PiS, to nieuniknione. Inne pomysły, jak je rozdysponować, są jeszcze gorsze. Na przykład pomysł, żeby na masową skalę robić testy dochodowe. Test dochodowy jest bardzo kosztowny i pochłonąłby sporą część z owych 22 mld złotych rocznie zaplanowanych na program 500+. A poza tym taki test i tak jest w dużym stopniu niepewny i mógłby być nieefektywny. Słyszałem, że tylko Marek Borowski zgłosił ciekawą alternatywę, która zresztą i tak ma wady: na pierwsze dziecko 250 złotych miesięcznie, na kolejne odpowiednio więcej".

"Rząd twierdzi, że to nie jest program socjalny, tylko demograficzny, że to inwestycja w przyszłość. Mi się wydaje, że to jest program i taki, i taki. Nie lekceważyłbym faktu, że np. w części rodzin wielodzietnych może poprawić się sytuacja dzieci. To byłby z pewnością efekt socjalny. Co do demografii - generalnie moje zdanie jest takie, że problemy demograficzne powinny być rozwiązywane w formie bezpośrednich dotacji na dzieci, ale nie w tej formie, lecz różnych świadczeń. Przykładowo, można pieniądze dać szkołom, by organizowały różne wyjazdy, aktywności dla dzieci, finansowały posiłki itd. Pieniądze można by też przeznaczyć na rozwiązywanie problemów mieszkaniowych" - dodał prof. Bugaj.

Jego zdaniem za decyzją PiS o takiej, a nie innej formule, stoją kwestie ideowe i polityczne.

"To przysparza PiS zwolenników, ale też przeciwników. PiS to konserwatyści, a przynajmniej chcą pokazać się jako konserwatyści. Dlatego adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej, ma być przede wszystkim rodzina, a nie jednostka. To ma różne konsekwencje, moim zdaniem to raczej nie są dobre konsekwencje, jak na przykład właśnie takie, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny" - konkludował Bugaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (7 komentarzy)

  • racja stanu 2016-02-14 23:44:59
    Do Kibol: co za idiota porównuje moją miejscowość do ruiny gospodarczej , to jakieś głupoty i brak racjonalnego stanu faktycznego , właśnie podane liczby są prawdziwe , gdyż pracuję w polityce społecznej i do tej pory , bez tego programu wychowawczego na dzieci , brakowało pieniędzy na dzieci w ubóstwie i biedzie. Proszę nie nazywać Panią Premier Becią , obraża Pan demokratycznie wybrane władze RP. Widać jest Pan oderwany od rzeczywistości jak potrzebne są te pieniądze w całej Polsce na nasze pociechy. Stuknij się w mózgownicę , jak Premier rządu może na konferencjach prasowych wymienić wszystkie miejscowości w Polsce w dramatycznej sytuacji i niedostatek ekonomiczny w tych rodzinach. Proponuję douczyć si w tej dziedzinie , są dostępne w tym temacie raporty i sprawozdania chociażby u każdego wojewody i w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. Najpierw sprawdź swoją wiedzę , a dopiero później wypisuj dyrdymały oderwane od rzeczywistego stanu faktycznego o nędzy i ubóstwie w małych miejscowościach i wsiach i nie posługuj się bujną wyobraźnią z bełkotu byłych rządzących. Dobre zmiany dla Polski , byle jak najszybciej , bo 8 lat żyliśmy w obłudzie i zakłamaniu przez POPAPRAŃCÓW , a teraz jeszcze skandaliczna NOWOCZESNA I KOD z ALIMENCIARZEM NA CZELE . Namaluj sobie laurkę o dzieciach w rodzinach głodujących.
  • det 2016-02-14 20:06:38
    O kur...fa z tą pomocą dla rodzin, jak czytam komentarze to bym pomyslał, że chodzi o wspomaganie dilerów narkotyków itp .... to smutne.
  • Kibol 2016-02-14 18:15:29
    Do sukces: Liczby które Pan podaje są charakterystyczne dla miejscowości w ruinie gospodarczej. Ciekawe czemu p. Becia nie użyła Waszej wsi albo powiatu jako ilustracji tezy że "Polska w ruinie". Wyglada na to że Pan przedobrzył - laurka która sama się kompromituje jest bezcelowa..
  • żniwa zbierzecie 2016-02-14 16:51:12
    Do sukces:Trafne uwagi, również podobnie powyższy problem oceniałem nie słuchali.PiSałem wypiją piwo jakie naważyli,z gruntami w obrębach gmin nawywijali, pozmieniali masowo z rażącym naruszeniem przepisów prawa oznaczenia gruntów w obrębach gmin rolnych wszystkich klas na"B"(budowlane będąc w samorządach, kto zyskał najbogatsi "recydywa złodziejska trwa" )okradli społeczeństwo w aferze gruntowej z obrębów miast doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem, obniżając wartość majątków zgromadzonych legalnie w budynkach i działkach budowlanych w powyżej sytuacji bezwartościowych.
  • Jak to było z POlityką 2016-02-14 14:01:36
    Teraz wiadomo dlaczego PO nic nie robiła - bo prof. Bugaj widział tyle samo za co i przeciw i tak cała ferajna myślała i myślała aż osiem lat przelaciało...
  • wdzivny 2016-02-14 13:25:03
    Do sukces: Nie ma tu zaprzeczenia celności wprowadonych dotacji do dzieci, chodzi głównie o to, że koszt weryfikacji comiesięcznej czy dana rodzia ma na głowę do 800 zł. czy może 805 i już należy do bogatych, był by żaden. Gdyby tej granicy nie było, to starczało by wtedy może pieniędzy dla wszystkich i zapobiegło kombinacji, jak dowieść, że to nie 805, a jedyie 795 zł na osobę w rodzinie.
  • sukces 2016-02-14 11:03:38
    Czas takich komentarzy od tego niby eksperta z ekonomii minął , lepiej żeby się nie wypowiadał w tym temacie , bo widać nie ma pojęcia o zasiłkach wychowawczych i zero wiedzy z polityki społecznej , rozeznania w kwestii beneficjentów oczekujących i spełniających kryterium dochodowe szczególnie w małych miastach i na wsiach jest 99 % populacji , które korzystają z zasiłków rodzinnych, Widać wielki ekspert - nie ma pojęcia jaka jest prawdziwa rzeczywistość rodzin nawet z jednym dzieckiem . To jest oczekiwany program , który w mojej wsi zrealizuje się w 99 % , a wieś liczy 127 rodzin. Co za żenada jaka porażka PIS , to że będzie wspierać dzieci biedne i głodne , mówi o dożywianiu , ten program już dawno jest realizowany u nas w szkołach i obejmuje prawie 90 % dzieci i młodzieży z gimnazjów , Reszta to stek nieodpowiedzialnych wypowiedzi , rodzice najlepiej wiedzą na co przeznaczą te pieniądze i sami zorganizują dla swych pociech wypoczynek letni , zajęcia kulturalne , kino , teatr , basen itd. i skorzystają na tym także instytucje świadczące usługi w tych tematach.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA