REKLAMA

Prof. Uziębło: kohabitacja rządu i prezydenta możliwa

  • Autor: PAP
  • 24 września 2015 13:50
Prof. Uziębło: kohabitacja rządu i prezydenta możliwa Prof. Piotr Uziębło: konstytucja reguluje współracę organów państwa

Wykorzystywanie prezydenckich kompetencji z umiarem i rząd nie blokujący działań głowy państwa pozwoliłyby na spokojną koegzystencję - przekonuje prof. Piotr Uziębło.

- Jeśli prezydent korzystałby ze swoich kompetencji powściągliwie, a rząd nie starałby się blokować możliwości działania prezydenta, to współistnienie obu organów byłoby bezbolesne - mówi konstytucjonalista prof. Piotr Uziębło. Dodaje, że konstytucja precyzyjnie uregulowała te kwestie.

W czwartek prezydent Andrzej Duda ponownie zaprosił minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską; rozmowa miałaby dotyczyć wtorkowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE i ustaleń dot. uchodźców, które tam zapadły. Prezydent chciał się spotkać z szefową MSW już w środę; do takiego spotkania jednak nie doszło. Premier Ewa Kopacz oświadczyła wtedy, że wraz z ministrami może spotkać się z prezydentem po środowym szczycie UE, a odpowiednią formułą jest Rada Gabinetowa.

Konstytucjonalista w rozmowie z PAP wskazuje, że kohabitacja jest sferą charakterystyczną dla systemów półprezydenckich, a w Polsce obowiązuje system parlamentarno-gabinetowy, choć ze wzmocnioną pozycją prezydenta. - Prawdopodobnie te wszystkie problemy, które się rodzą, wynikają z faktu, że prezydent chce odgrywać faktyczną rolę w wykonywaniu władzy wykonawczej, a nie być wyłącznie arbitrem politycznym - ocenia.

Ważna dobra wola obu stron

- Jeśli prezydent korzystałby ze swoich kompetencji powściągliwie, a rząd nie starałby się blokować możliwości działania prezydenta, to współistnienie obu organów byłoby bezbolesne - powiedział prof. Uziębło

- Prezydent jest organem, który jest odpowiedzialny za politykę międzynarodową i kwestie bezpieczeństwa państwa, więc tutaj to współdziałanie powinno być widoczne. Przede wszystkim powinno się umożliwić prezydentowi wyrażenie swojego stanowiska, na co chociażby zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny, że decyzja należy do Rady Ministrów, a tym samym Rady Ministrów działającej za pośrednictwem swojego szefa, czyli Prezesa Rady Ministrów. Ale jednak prezydent powinien mieć możliwość wyrażenia swojego stanowiska - tłumaczy konstytucjonalista.

Jak mówi, "wynika to w dużej mierze z pewnej praktyki politycznej, że oba te organy powinny dążyć do współpracy". Dodaje, że chodzi tu "o dwa obszary: politykę bezpieczeństwa państwa i obronności, a także politykę zagraniczną".

Konstytucja zawiera dokładne regulacje

- Trudno powiedzieć, że konstytucja źle te kwestie uregulowała, bo uregulowała je bardzo precyzyjnie, choć może się tak zdarzyć, że prezydent będzie próbował swoje uprawnienia poszerzyć i na drodze zwyczaju politycznego zyskać pewne dodatkowe uprawnienia - ocenia ekspert.

- Mamy ten słynny spór o krzesła, gdzie prezydent (Lech) Kaczyński chciał być organem reprezentującym Polskę na posiedzeniu Rady Europejskiej. Mamy bardzo skuteczne działania prezydenta Lecha Wałęsy jeszcze pod rządami poprzedniej konstytucji, gdzie Lech Wałęsa wymógł, że ministrowie trzech tzw. resortów siłowych byli nie tylko z nim konsultowani, ale faktycznie on przedstawiał kandydatów na te stanowiska - przypomina konstytucjonalista. Jak dodaje, "jest to kwestia pewnej siły, pewnej charyzmy prezydenta, jeśli będzie on skuteczny w swoich działaniach, to może pewne działania pozaprawne, nienaruszające bezpośrednio konstytucji przyoblec w postać zwyczaju konstytucyjnego"

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA