REKLAMA

Prezydent zyskuje w internecie nie tylko w kampanii wyborczej

  • Autor: Monika Tomsia, Małgorzata Kilian, Instytut Monitorowania Mediów
  • 12 sierpnia 2015 09:25
Prezydent zyskuje w internecie nie tylko w kampanii wyborczej Fot. Fotolia

Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie m.in. dzięki umiejętnemu korzystaniu z możliwości, jakie daje dziś komunikacja w internecie. O prezydencie jest tam głośno i teraz, a ton wypowiedzi jest zwykle pozytywny. Czy w kampanii do wyborów parlamentarnych za przykładem głowy państwa pójdą także inni politycy?

Kampania wyborcza Andrzej Dudy wniosła wiele innowacji do polskiego marketingu politycznego. Warto wykorzystać doświadczenie z kampanii przeanalizowane przez Monikę Tomsia i Małgorzatę Kilian z Instytutu Monitorowania Mediów:

"Wspólne śpiewanie (nie)zakazanych piosenek, nocne dyskusje na Twitterze, selfie z głową państwa, wideorozmowa na Facebooku - to tylko niektóre tematy, które nabrały nowego znaczenia za sprawą Andrzeja Dudy. Tylko w ciągu pierwszych 10 dni sierpnia na temat prezydenta Polski pojawiło się ponad 73 tys. wzmianek w prasie, na portalach internetowych i w social mediach.

Jak wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów, największe zainteresowanie nowy prezydent wzbudzał w serwisach społecznościowych i na forach. Od 1 do 10 sierpnia w social mediach opublikowano ponad 50 tys. wpisów na jego temat, z kolei na portalach internetowych 8 tys., a w prasie już tylko 1 tys. Najwięcej informacji, bo ponad 18 tys. pojawiło się w badanych mediach po zaprzysiężeniu na Prezydenta RP od 6 do 9 sierpnia. Dla porównania w tygodniu poprzedzającym odnotowano średnio od 2-4 tys. wzmianek dziennie.

Gratulacjom oraz miłym słowom na oficjalnym fanpage’u prezydenta na Facebooku nie było końca: "Gratuluję Panu i życzę spokojnej i owocnej prezydentury. Dobrze się stało, że Polska ma wreszcie prezydenta uczciwego, z ogromną wiedzą i z klasą. Należą się Panu podziękowania od wszystkich Polaków". "Wielce Szanowny panie prezydencie proszę przyjąć najserdeczniejsze gratulacje!!!!".

Ciepłe słowa płynęły również z zagranicy: "Wielkie gratulacje z Chicago panie prezydencie", a nawet ze strony wyborców wspierających PO: "Głosowałem na PO i Bronisława, ale jak Pan będzie prezydentem wszystkich Polaków, to ja jestem ZA p.s. PO dzisiaj pokazało, że niektórym wychodzi słomka z butów, trzeba umieć przegrywać. Dotyczy to też gwizdów na cmentarzach".

Ten zaskakujący komentarz uzyskał niespełna 1 tys. polubień, a został umieszczony pod jeszcze bardziej zaskakującym materiałem wideo. Świeżo zaprzysiężony prezydent zwraca się w nim do internautów, dziękując za wsparcie i deklarując aktywność oraz kontakt z nimi w mediach społecznościowych. "Dziękuję za tą możliwość spotkania się z państwem tutaj, za pośrednictwem sieci, za pośrednictwem Facebook’a, bo internet jest dzisiaj niezwykle istotnym źródłem informacji, kto wie, czy nie najważniejszym (…). I w związku z tym także w polityce, dlatego żeby mówić o sprawach ważnych - internet odgrywa niezwykle istotne znaczenie".

Duda jak Obama

Eksperci zajmujący się marketingiem politycznym, najczęściej wskazują, że to właśnie Barack Obama był prekursorem zmian w strategiach kampanii wyborczych. Jednak świetna znajomość trendów i naśladowanie kampanii amerykańskich, kojarzonych z balonikami i confetti nie wystarczy, jeśli polityk nie wzbudza zaufania. W mediach społecznościowych liczy się autentyczność. Być może to właśnie sprawia, że internetowi wyborcy utożsamiają się z Andrzejem Dudą. Komentują, wspierają, życzą powodzenia, nawet najwięksi oponenci z ciekawością i życzliwością zwracają się w stronę nowego prezydenta. "Mimo, że nie popieram #AndrzejDuda, bo to nie człowiek z mojej bajki, to szczerze życzę mu wszystkiego dobrego. Pomyślnej prezydentury!" - pisze użytkownik Twitttera.

Przeważają pozytywy

Andrzej Duda w swojej kampanii zapowiadał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków. Jak wynika z monitoringu mediów IMM, nowa głowa państwa zdecydowanie bardziej łączy niż dzieli Polaków, przynajmniej w sieci. W analizowanym okresie ukazało się ponad 5 tys. pozytywnych komentarzy w social mediach, natomiast negatywnych było tylko 2 tys.

Nieprzychylne wzmianki dotyczyły głównie obietnic wyborczych prezydenta. Krytycznie odnoszono się także do partii - Prawa i Sprawiedliwości, z której się wywodzi. Komentarze te nie były jednak bezpośrednio wycelowane w głowę państwa, tylko w zagrożenie płynące z możliwości przyszłych rządów PiS.

Zaskakująca autentyczność

Andrzej Duda był tak bardzo autentyczny, że aż niewiarygodny. Najczęstszy zarzut wobec prezydenta  na Twitterze dotyczył tego, kto prowadzi konto @AndrzejDuda. Internauci bardzo szybko przestali mieć wątpliwości. "To moje konto osobiste i jedyne prywatne. Pozdrawiam serdecznie z ulic Warszawy!;-)" - rozwiewał wątpliwości sam prezydent."

Skróty pochodzą od redakcji

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA