REKLAMA

Powstanie Warszawskie. Bohaterowie wspominali co się działo w 1944 roku

  • Autor: PAP/GP
  • 01 sierpnia 2017 08:55
Powstanie Warszawskie. Bohaterowie wspominali co się działo w 1944 roku Inscenizacja sytuacji powstańczej z 2016 roku. (fot.:Contando Estrelas/flickr.com/CC BY-SA 2.0)

- Byliśmy przygotowywani na powstanie i przeszkoleni - wspominają uczestnicy Powstania Warszawskiego. - Oczekiwaliśmy w każdej chwili, że przyjdzie moment, w którym będziemy musieli stanąć w służbie ojczyźnie - powiedział powstaniec Edmund Baranowski.

• We wspomnieniach powstańców przewijają się dzielcie Warszawy, które kolejno tracili walczący mieszkańcy stolicy.

• Padają też wspomnienia najtrudniejszych chwil, kiedy trzeba było przedzierać się przez kanalizację miasta, nie by walczyć, ale by przeżyć.

• Gotowość bojową polska powstańcza formacja w stolicy miała od około 1942 roku.

 

Ppłk. Edmund Baranowski pseudonim "Jur" ze zgrupowania "Radosław" przeszedł cały szlak bojowy przez siedem dzielnic powstańczej Warszawy. - Mieszkałem na Woli i walczyłem, też zacząłem na Woli, później na Muranowie, Starym Mieście, Czerniakowie i Śródmieściu - wylicza.

Jak mówi, jako młodzi ludzie do zrywu byli szkoleni wojskowo prawie 3 lata. - Oczekiwaliśmy w każdej chwili, że przyjdzie moment, w którym będziemy musieli stanąć w służbie ojczyźnie - wspomina.

Weteran przyznaje, że w jego pamięci pozostają dramatyczne momenty z czasu Powstania Warszawskiego.

Czytaj też: Historia Powstania Warszawskiego

- Ostatnie dni walki na Starym Mieście, kiedy już się wycofujemy i jesteśmy w drodze do kanału. Kompletowano grupy po 30-40 żołnierzy, a równocześnie obok nas mijamy leżących, ciężko rannych kolegów, ciężkie rany brzucha, amputacja rąk, nóg, ale oni jeszcze liczą, że mogą być uratowani i proszą nas: "nie odchodźcie" - opowiada i dodaje - a przecież wiadomo, że odejdziemy i musimy ich zostawiać, bo pociski granatników padają coraz bliżej i za chwilę znajdziemy się w sytuacji naszych rannych kolegów. Także to jest taki obraz, który utrwalił mi się na całe życie. Rozstanie z przyjaciółmi na zawsze.

Obchody Powstania Warszawskiego w stolicy w Muzeum Powstania w dniu 31 lipca 2017 roku, źródło: Kancelaria Prezydenta RP/twitter.com

Zbigniew Galperyn pseud. "Antek" walczył na Woli i na Starym Mieście, gdzie 24 sierpnia został ranny, trafił do szpitala po odejściu wojska do Śródmieścia. - Tych rannych, którzy byli w różnych szpitalach, niechodzących tak jak ja, ponieważ byłem ranny w obie nogi, zostawiono na Starym Mieście, bo nie można było transportować kanałami - wspomina. I dodaje: - Mój brat, który był również na Starym Mieście i przychodził do mnie do szpitala, do Kościoła św. Jacka, musiał mnie zostawić.

Powstaniec również przyznaje, że do postania był przygotowywany. Od grudnia 1942 roku był w Szarych Szeregach, a od 1943 roku - zaprzysiężony w Armii Krajowej.

- Przeszedłem szkolenie podstawowe i byliśmy przygotowywani na powstanie, szkoleni, poza normalnymi działaniami typu rysunki na murze, zrywanie flag, roznoszenie gazetek, przenoszenie broni.

Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące.

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA