REKLAMA

Poseł Tyszkiewicz z PO uzasadniał małe zainteresowanie tematem Polski w PE

  • Autor: GP
  • 15 września 2016 09:35
Poseł Tyszkiewicz z PO uzasadniał małe zainteresowanie tematem Polski w PE Tyszkiewicz: Węgrzy toczyli spory z Komisją Europejską i postępowali o wiele elastyczniej niż robi to polski rząd. (fot.:twitter.com/RTyszkiewicz)

• Poseł Platformy Robert Tyszkiewicz stwierdził, że obecność na głosowaniu rezolucji była istotniejsza niż na debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim (PE).
• Politykę polskiego rządu i nieobecność jego przedstawicieli ocenił jako próbę bagatelizacji problemu. Mówi: Nie można liczyć, że sprawa rozejdzie się po kościach.
• Tyszkiewicz ostrzega, że Polska może na kryzysach w Unii stracić równie wiele ile teraz zyskuje z obecności w Unii.

W Polskim Radio sytuację po rezolucji Parlamentu Europejskiego o Polsce komentował poseł PO, Robert Tyszkiewicz. Polityk opozycji jest zdania, że determinacja Unii, Parlamentu Europejskiego (PE) i Komisji Europejskiej (KE) w sprawie Polski jest godna podziwu.

Zapytano go o kwestię frekwencji europosłów na debacie o Polsce w PE.

- Debata nie była pasjonująca - przyznał polityk PO - ale głosowanie to co innego. Wszyscy, poza zwolennikami Brexitu opowiedzieli się za i przedstawili ostrzeżenie dla rządu - PE przyjął rezolucję w sprawie Polski stosunkiem głosów 510 europosłów za, 160 przeciw.

Polski rząd ma czas do października, by odnieść się do stanowiska Unii Europejskiej w ramach tzw. procedury ochrony praworządności. KE wszczęła na początku lata drugi etap tej procedury wobec Polski.

Czytaj też: W Europarlamencie rosyjski dyplomata poirytował polskiego polityka

- Wczorajsze stanowisko pokazuje, że Unia jest zaniepokojona eskalowaniem kryzysu konstytucyjnego - wnioskował Tyszkiewicz. - Nie można liczyć, że sprawa rozejdzie się po kościach.

Węgry rozgrywały sprawy umiejętniej

Wśród europejskich polityków podnoszą się głosy niezadowolenia z sytuacji w Unii, za którą obwiniani są Polacy i Węgrzy. Wspomniana procedura ochrony praworządności, w trzecim etapie (nałożenie sankcji na kraj łamiący standardy europejskie) wymaga jednomyślności Unii. W podobnej sytuacji mieli znaleźć się Węgrzy.

- Przypomnę, że Węgrzy toczyli spory z Komisją Europejską i postępowali o wiele elastyczniej niż robi to polski rząd teraz - referował swoje spojrzenie na sprawę w eterze Polskiego Radia poseł. - PiS eskaluje konflikt. To wygląda, jakby rząd stawiał na kryzys, a jak wygląda stawianie na kryzys pokazuje Brexit.

Polska beneficjentem i potencjalnym największym przegranym

Poseł PO przypominał, że w ramach obecności w UE Polska zyskała potężne wsparcie finansowe. - Polska jest największym beneficjentem obecności w UE i będzie też największym przegranym jej kryzysów - mówił poseł.

- Jest zasadne pytanie, czy rząd powinien dolewać oliwy do ognia, czy powinien ratować Europę? - pyta. Poseł PO nazywa "strategicznym błędem PiS" skonfliktowanie Polski z instytucjami europejskimi.

Czytaj: "PiS nie przejmuje się rezolucją PE"

- Polska jest dzisiaj przez Unię zachęcana do przestrzegania zasad. Jest de facto zachęcana do przestrzegania polskiego prawa. To powoduje zamęt - diagnozował kończąc poseł PO.

W konkluzji przypomniał, że pojawił się pomysł w Unii wydzielenia części państw lepiej zintegrowanych, co nazywa się tzw. Europą dwóch prędkości. Poseł PO nie widzi, jak w obecnej sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej możliwe jest, by Polska stała się częścią ścisłego jądra integracji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA