REKLAMA

Poseł PO uważa, że dokumenty Kiszczaka mogą być podróbkami

  • Autor: PAP/GP
  • 18 lutego 2016 15:09
Poseł PO uważa, że dokumenty Kiszczaka mogą być podróbkami Poseł PO Jerzy Borowczak (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 2.0)

Być może dokumenty znalezione w prywatnych archiwach gen. Czesława Kiszczaka są tymi samymi, które zostały spreparowane i wysłane do Komitetu Noblowskiego, by Lech Wałęsa nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla - ocenił b. opozycjonista z czasów PRL, poseł PO Jerzy Borowczak.

W ocenie Borowczaka dokumenty zabezpieczone w domu gen. Kiszczaka mogą być tymi samymi, które zostały spreparowane i wysłane do Oslo, aby Wałęsa nie otrzymał Nagrody Nobla. Lech Wałęsa został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla w 1983 r.

Zdaniem Borowczaka zastanawiające jest, że pracownicy Instytutu tak szybko potwierdzili autentyczność przejętych dokumentów.

- Uważam, że to taka "huzia na Józia." Zalecałbym więcej zimnej wody na głowę - powiedział w czwartek Borowczak, jeden z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r.

Dodał, że oskarżanie Wałęsy o agenturalną działalność rozpoczęło się co najmniej od 1982 r., bo już wtedy SB-cy wmawiali nam, że Wałęsa to ich człowiek.

- Różne rzeczy nam wmawiali, różne oszczerstwa padały. Ile z tego przenoszono na papier, trudno powiedzieć - zaznaczył Borowczak.

Przeczytaj: Syn Lecha Wałęsy podejrzewa IPN o działanie na zamówienie

Prezes IPN poinformował, że w teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa "Bolek".

- Wśród dokumentów znajdujących się w tej teczce są również m.in. odręczne, podpisane pseudonimem "Bolek", pokwitowania odbioru pieniędzy - mówił Kamiński.

- W teczce pracy tajnego współpracownika, liczącej 279 kart, w oryginalnych okładkach, znajdują się liczne doniesienia tajnego współpracownika pseudonim "Bolek" oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z tajnym współpracownikiem pseudonim "Bolek". Część doniesień pisana jest odręcznie i podpisana pseudonimem "Bolek" - mówił. Powiedział, że dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976.

Jak poinformował, według opinii uczestniczącego w badaniu dokumentów z domu gen. Kiszczaka eksperta archiwisty są one autentyczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA