REKLAMA

Poseł PiS walczy o święto 11 lipca. Ale jest problem z nazwą

  • Autor: Gabriel Paździor
  • 22 marca 2016 06:00
Poseł PiS walczy o święto 11 lipca. Ale jest problem z nazwą Poczty sztandarowe i przedstawiciele środowiks Kresowiaków. (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 3.0)

• Michał Dworczyk, poseł PiS chce ustanowienia dnia 11 lipca "Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian."
• Pod koniec marca tematem zajmie się parlamentarny zespół ds. Kresów.
• Środowiska i organizacje zrzeszające Kresowiaków nie są zadowolone z nazwy proponowanej w uchwale. Chcą, by w tekście i tytule znalazło się słowo "ludobójstwo."

30 marca w Sejmie zbierze się parlamentarny zespół ds. Kresów, Kresowian i Dziedzictwa Ziem Wschodnich. Na jego posiedzeniu będą dyskutowane dwie sprawy. Pierwsza dotyczy szkół polskich na Litwie i nauczania u naszego bałtyckiego sąsiada języka polskiego, jako języka mniejszości. Druga to omówienie propozycji posła PiS, Michała Dworczyka. Poseł większości parlamentarnej chce ustanowienia dnia 11 lipca "Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian".

Jest to powracająca inicjatywa. W poprzednich kadencjach marszałkowie pozostawiali uchwały dotyczące tej daty  w tzw. "sejmowej zamrażarce", niepoddawali ich pod głosowania i prace w komisjach.

Sprawa dotyczy 11 lipca 1943 roku, gdy doszło do apogeum morderstw Polaków mieszkających na Wołyniu. Organizacje Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B) i Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) zaatakowały tego dnia blisko 100 miejscowości i wymordowały ich ludność cywilną. Zginęli zarówno Polacy, jak i Ukraińcy. Sprawa nadal jest trudnym tematem w dyplomatycznych relacjach polsko-ukraińskich.

- Kiedy mówimy „Kresy”, to bardzo wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, że to nie jest jakiś mały fragment dawnej Rzeczpospolitej – podkreślał poseł Dworczyk, w rozmowie z portalem wpolityce.pl w lutym tego roku. Wywiad miał miejsce krótko po złożeniu projektu uchwały. - A to przecież było 50 proc. przedwojennego terytorium naszej ojczyzny. Połowa kraju i spora część jego obywateli – przypomina poseł.

Po pracach w komisji, projekt uchwały autorstwa posła Dworczyka wróci niebawem na posiedzenia plenarne.

"Męczeństwo" nie oddaje powagi popełnionej zbrodni, mówią Kresowiacy

W rozmowie z portalem Parlamentarny.pl rzecznik prasowa Światowego Kongresu Kresowian, Danuta Skalska zaznacza jak ważna dla środowiska kresowego jest kwestia nazewnictwa, o którą środowisko chce się upomnieć.

- Słowo „męczeństwo” nie jest trafne – podkreślała Skalska, akcentując zastosowane słowo w propozycji posła PiS. - Ten dzień powinien się nazywać dniem pamięci "ludobójstwa” popełnionego na Kresach przez ukraińskich nacjonalistów. Będziemy w tej kwestii bardzo konsekwentni. (…) Chcemy, by jednoznacznie tę sprawę ustalić.

Podobne stanowisko prezentuje Szczepan Siekierka i członkowie wrocławskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, które już w nazwie przypomina kto jest odpowiedzialny za zbrodnie popełnione na Polakach w czasie lat 40-tych XX w.

W sprawie wypowiedział się także ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który interesuje się sprawą Kresów i wielokrotnie mówił o tym temacie.

- Jako krewny pomordowanych przez UPA Polaków i Ormian, solidaryzuję się z bardzo powszechnym stanowiskiem, że we wspomnianym projekcie słowo "męczeństwo" należy zastąpić właściwym słowem "ludobójstwo". 

Powstał nawet apel Kresowian do parlamentarzystów. Czytamy w nim:

- Środowiska kresowe z Dzierżoniowa, Kłodzka i Świdnicy wnoszą o zmianę wadliwego logicznie i nieprawdziwego prawnie tytułu na sensowny i zgodny z prawdą historyczną tytuł: NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR LUDOBÓJSTWA KRESOWIAN. Jest to formuła klarowna, jednoznacznie nazywająca rzecz po imieniu.

Polacy tracą swoją "wschodnią" historię

W ocenie środowiska kresowego Polacy zapominają o tradycji Kresów, nawet jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że zainteresowanie tą tradycją jest spore. Interesują się jednak tylko entuzjaści.

- Bez zasadniczych zmian, polegających na zmianach w nauczaniu historii nie uda się walczyć o pamięć dotyczącą Wschodu – mówiła Skalska. Podkreśla też, że zmiany w programie nauczania, w tym obcięcie ilości godzin nauki historii w polskiej szkole, odbiło się już na stanie wiedzy społeczeństwa o Kresach.

Cmentarz Orląt Lwowskich gromadzący mogiły uczestników bitwy o Lwów i Małopolskę Wschodnią (1918–1920). Symbol walki o pamięć pomordowanych na Wschodzie, źródło: wikipedia.org/CC BY-SA 3.0

- Jak mówić o nauczaniu, gdy nauczyciele mający przekazywać tę wiedzę uczyli się, gdy Kresy, Lwów były tematami tabu – w mocnych słowach mówi Skalska. Zaznacza też, że istnieją na szczęście próby współpracy na rzecz edukacji. I podaje przykład akcji „Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia,” Studia Wschód TVP Wrocław, która cieszy się wsparciem części samorządowców regionu. Akcja organizuje pomoc dla polskich nekropoli na dzisiejszej Ukrainie. Jej walor edukacyjny wyraża się w aktywizacji młodzieży, która jeździ porządkować polskie cmentarze na Wschodzie i w kontaktach z tamtejszymi Polakami poznaje historię.

21 posłów w parlamentarnym zespole ds. Kresów

Zespół poświęcony sprawie Kresów w VIII kadencji liczy 21 posłów. Jego zarząd stanowią posłowie: Marek Ast z PiS, Elżbieta Borowska z Kukiz’15, Michał Jaros z PO i Wojciech Zubowski oraz Mirosława Stachowiak-Różecka, oboje z PiS.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA